Drukuj Powrót do artykułu

Pogrzeb Ks. Prof. Ryszarda Rumianka, rektora UKSW

23 kwietnia 2010 | 11:13 | WM/PR/MD www.wmsd.waw.pl Ⓒ Ⓟ

W czwartek 22 kwietnia odbyły się uroczystości pogrzebowe, zmarłego tragicznie 10 kwietnia rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ks. prof. dr hab. Ryszarda Rumianka.

O godzinie 9.30 rozpoczęła się msza żałobna w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny na Bielanach dla wspólnoty akademickiej. Mszy przewodniczył Arcybiskup Kazimierz Nycz – Metropolita Warszawski, a homilię wygłosił Arcybiskup Stanisław Gądecki – Metropolita Poznański. We mszy wziął też udział Józef Kardynał Glemp, minister nauki i szkolnictwa wyższego – prof. dr hab. Barbara Kudrycka, wiceminister edukacji Włodzimierz Marciniak, parlamentarzyści, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, rektorzy uczelni wyższych, licznie zgromadzeni księża, przyjaciele i znajomi zmarłego oraz studenci UKSW i mieszkańcy Warszawy. Mszę poprzedziła uroczystość odznaczenia Księdza Profesora Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Arcybiskup Gądecki rozpoczynając homilię, zaznaczył że ks. Ryszard Rumianek był człowiekiem pokornym o wielkiej miłości do rodziców oraz ojczyzny. Nie bał się prosić o pomoc w sprawach, w których czuł się niekompetentny, wynosząc tę cechę z domu rodzinnego. Przechodząc do wydarzeń poprzedzających tragiczny wypadek samolotu pod Smoleńskiem, Arcybiskup powiedział, że ks. Ryszarda ogarnęło dziwne przeczucie w przeddzień wylotu do Katynia. Poszedł do spowiedzi oraz wyłożył testament na biurko.

Starając się nakreślić sylwetkę ks. Ryszarda abp Gądecki podał przykład drogi ukrywającej się za wysokim wzgórzem, której nie można dostrzec. Można tylko wierzyć w to, że znaki, które na niej stoją są prawdziwe i prowadzą do interesującej nas rzeczywistości. Powiedział, że ksiądz Rektor był człowiekiem, który nie zatrzymywał się, i nie zastanawiał, czy warto dalej tą drogą podążać, lecz ufał wszystkim znakom, które Bóg postawił na tej drodze. Nie miał wątpliwości, że wierząc zyskujemy wszystko, gdyż człowiek bez wiary podobny jest do człowieka bez celu.

Droga powołania ks. Ryszarda rozpoczęła się, gdy za radą Ojca Jezuity wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. Po święceniach przyjętych w 1972 r. wraz z przyszłym błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszką, jako swoje motto przyjął słowa: „Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i przewiduj koniec”. Był on człowiekiem, który ponad wszystko pragnął być kapłanem. Abp Gądecki wspomniał, że każde kapłaństwo odbywa się na trzech płaszczyznach (prorockiej, królewskiej i kapłańskiej). Krótko nakreślając główną treść każdego sposobu pojęcia kapłaństwa, podał przykłady króla Salomona, powołania proroka Jeremiasza oraz fragment Listu do Hebrajczyków mówiący o składaniu ofiar. Powiedział, że zaangażowanie kapłańskie, to sprawa ciała i krwi, czyli całej osoby.

Ksiądz Ryszard po 2 latach wikariatu udał się na studia w Rzymie, potem w Jerozolimie, gdzie obronił doktorat z teologii biblijnej. W latach 1979-1982 był prefektem, a potem w latach 1982-1994 wicerektorem Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Zawsze był otwartym człowiekiem. Pełniąc funkcję przełożonego seminarium znosił nieustanne pukanie kleryków do jego drzwi. W kolejnych latach jego kapłaństwa pełnił funkcję ekonoma Archidiecezji Warszawskiej, lecz zasadniczo był osobą poświęconą nauce. W 1995 roku habilitował się w zakresie teologii biblijno-pastoralnej, 1998 roku został profesorem nadzwyczajnym ATK, aż wreszcie w 2002 roku otrzymał tytuł profesora nauk teologicznych. Pośród licznych obowiązków, wiele razy oprowadzał pielgrzymki po Ziemi Świętej. Owocem tej posługi są dwie jego książki, „Brama do Nieba” oraz „Śladami Jezusa”. Ks. Ryszard przyczynił się także do powołania Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Urząd Rektora tej uczelni sprawował od 5 lat w duchu miłości, jedności i służby człowiekowi. Rozwijał wiele kierunków. Jego zasługą jest powstanie nowego kampusu uczelni przy ul. Wóycickiego. Zajęcia ze Starego Testamentu prowadził z ogromną pasją, starając się zainteresować studentów Pismem Świętym. Na egzaminach nigdy nie oblewał, gdyż jak twierdził, nie chciał przysparzać Kościołowi kolejnych wrogów. Lubił żartować. Był wzorem prawdziwego teologa, a obce mu było chłodne podejście do Pisma Świętego, przez co był bardzo lubiany. Jako prawdziwy kapłan potrafił rzeczywiście kochać, pracować, modlić się i cierpieć dla Kościoła. Przeżył 62 lata w tym 37 w kapłaństwie. Abp Gądecki streszczając jego życie zacytował znanego poetę, bpa Adama Naruszewicza:

Nie ten żył długo, kto liczne miał lata,
lecz ten, kto zrobił dużo dla tego świata.

Homileta nawiązał do tragedii pod Smoleńskiem. Powiedział, że ból i refleksje po tym wydarzeniu należy przemienić w początek nawrócenia. Cytując fragment Ewangelii o wieży w Siloam – „jeśli się nie nawrócicie, tak samo zginiecie”, powiedział że odpowiedzią człowieka wiary nie może być lamentowanie, lecz nawrócenie, czyli przemyślenie swojego dotychczasowego życia. Apelował o tym w słowach, aby po tej tragedii nawrócić się, czyli nie żyć jak wszyscy, nie usprawiedliwiać swoich dwuznacznych działań, nie opierać się na sądzie ludzi, lecz na sądzie Bożym. Szukać nowego stylu życia, co jest naszym duchowym zadaniem.

Sam pogrzeb Księdza Profesora Rumianka rozpoczęła msza święta sprawowana w jego parafialnym kościele pw. św. Franciszka z Asyżu na Okęciu. Mszy pogrzebowej przewodniczył Arcybiskup Henryk Hoser – ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej. We mszy wzięli też udział Arcybiskup Stanisław Gądecki, który wygłosił kazanie i Biskup Tadeusz Pikus.

Na koniec mszy głos zabrali m. in. ks. Władysław Nowicki – proboszcz parafii św. Franciszka, z której pochodził ks. Ryszard Rumianek oraz ks. Krzysztof Pawlina, rektor Seminarium Warszawskiego, w którym przez długie lata mieszkał tragicznie zmarły. Ks. Pawlina wspominał wspólną kolację po Wigilii Paschalnej sprzed kliku lat, na której oprócz ks. Rumianka była też obecna para prezydencka – Lech i Maria Kaczyńscy. Ksiądz Ryszard Rumianek miał wtedy ofiarować Panu Prezydentowi przewodnik po Ziemi Świętej własnego autorstwa. Ks. Pawlina powiedział, że ów przewodnik zapewne leży gdzieś w prezydenckiej bibliotece, ale teraz nie jest już potrzebny. “Ksiądz Ryszard sam oprowadza teraz grupę dziewięćdziesięciu pięciu tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem osób po Ziemi Obiecanej w niebie”.

Po mszy trumnę z ciałem Księdza Profesora Rumianka przewieziono na cmentarz w Pyrach, gdzie spoczął w rodzinnym grobie wraz z rodzicami i starszym bratem (kwatera A-2-3).

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.