Drukuj Powrót do artykułu

Polscy europosłowie o postulatach redefinicji relacji państwo – Kościół

21 lutego 2019 | 14:30 | iw (KAI Strasburg) / pw | Strasburg Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Pixabay

Niedawno Grzegorz Schetyna powiedział „Jestem zwolennikiem bardzo poważnej redefinicji relacji państwo-Kościół i uważam, że trzeba o tym rozmawiać”. Natomiast Robert Biedroń chce wprowadzić małżeństwa homoseksualne, aborcje na życzenie, zlikwidować Fundusz Kościelny, zakończyć finansowanie religii w szkołach, renegocjować Konkordat i opodatkować „tacę”. KAI poprosiła o opinię na temat takich postulatów polskich europosłów: Ryszarda Czarneckiego (PiS), Agnieszkę Kozłowską – Rajewicz (PO), Zbigniewa Kuźmiuka (PiS), Marka Jurka (Prawica Rzeczypospolitej) i Stanisława Ożoga (PiS).

KAI – Czy w Polsce potrzebna jest nowa wojna światopoglądowa?

Ryszard Czarnecki (PIS) – Fundowanie wojny ideologicznej w Polsce jest jednym z najgorszych możliwych pomysłów. Dziś w trudnych czasach, gdy chodzi o politykę międzynarodową powinniśmy szukać tego, co Polaków łączy, a nie tego, co nas dzieli. Dziś dzielenie przez lewicę i środowiska liberalne Polaków na lepszych czy gorszych, niewierzących czy wierzących, antyklerykałów i związanych z Kościołem (z „kruchtą”!) jest zwykłym skłócaniem Narodu Polskiego. Pomysł nowej wojny światopoglądowej mogą popierać albo ludzie bezmyślni albo niemądrzy albo, mówiąc wprost, wrogowie Polski.

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO) – W obecnej Polsce trwa permanentny stan napięcia społecznego i nie wywołał go ani Robert Biedroń, ani Grzegorz Schetyna, tylko rządzące PiS, w tym niestety środowiska zbliżone do Kościoła. Można odpowiedzieć pytaniem na pytanie. Czy potrzebna była wojna wokół zaostrzania przepisów dotyczących aborcji? Czy potrzebna była wojna wokół in vitro, napiętnowanie osób narodzonych dzięki tej metodzie? To tylko dwa z wielu pytań, które można zadać rządzącym i mediom je wspierającym, kiedy pada pytanie o wojnę światopoglądową, a także przedstawicielom Kościoła, którzy angażowali się w te polityczne działania, wypowiadali krzywdzące opinie o kobietach i dzieciach z in vitro, niejednokrotnie wywołując tymi działaniami odejście wiernych od Kościoła.

Zbigniew Kuźmiuk (PIS) – Zaostrzania sytuacji na linii Państwo -Kościół, a czasami rozpoczynania wojny z Kościołem używało już SLD w swoich kampaniach wyborczych, ale na trwałe wprowadziła ten konflikt do polskiej polityki Partia Palikota. Kontynuowała to Nowoczesna Ryszarda Petru (choć w łagodnym wydaniu) czasami używała takiej retoryki także Platforma. Teraz na sztandary wywiesiła to sobie Wiosna Roberta Biedronia. Przywódcy tej partii wydaje się, że na retoryce antykościelnej, antykatolickiej, może uzyskać przynajmniej kilka dodatkowych punktów poparcia, a ponieważ w tym zakresie idzie najdalej ze wszystkich partii politycznych , może rzeczywiście takie dodatkowe poparcie uzyskać. Niestety dopóki wojna światopoglądowa będzie przynosić dodatkowe poparcie wyborcze, niektóre partie, które mają w programie walkę z Kościołem, będą ją wzniecać.

KAI: Czy obecne stosunki państwo – Kościół w Polsce należy zmienić?

Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) – Potrzebne jest nam odbudowanie consensusu, który ukształtował się za pontyfikatu Jana Pawła II. On stanowił o moralnej sile Polski i dawał solidne podstawy społeczne Rzeczypospolitej. Potem coraz bardziej zapadał się walkach partyjnych. Czas go odtworzyć.
Ryszard Czarnecki (PIS) – Relacje między Państwem Polskim a Kościołem Rzymskokatolickim reguluje Konstytucja i szereg ustaw – ale także historia, tradycja i poczucie wielowiekowego związku między „narodem wierzącym” a jego Kościołem. Nie widzę żadnych powodów, aby te relacje zarówno w wymiarze formalnoprawnym, ustawowym jak i praktycznym zmieniać.

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO) – Z prawej strony sceny politycznej wspieranej przez prorządowe media często pojawiają się opinie o konieczności zmiany ustawy zasadniczej czyli Konstytucji. Warto się przy tej okazji zastanowić czy nie pojawia się konieczność zrewidowania zapisów, które regulują stosunki państwo – Kościół. Niewątpliwie w wielu punktach została zachwiana reguła rozdziału Kościoła od Państwa. Nie ma żadnego powodu, aby Polska przestała być państwem świeckim. Wystarczy czytać ze zrozumieniem Pismo Święte, żeby zrozumieć, że żadne państwo, którego obywatele wyznają nauki Chrystusa, nie powinno stać się kościelnym. Rewizji wymaga też niewątpliwie finansowanie Kościoła. Jeśli rządzący nie chcą pogrążyć się w hipokryzji, to niech się zastanowią czy ogromne środki, jakie dziś przekazywane są Kościołowi nie powinny trafić do tych, którym każdego dnia brakuje na życie. Przecież wsparcie dla ubogich to jedna z wartości, które budują katolickiego ducha.

Zbigniew Kuźmiuk (PIS) – Stosunki państwo – Kościół są dobrze opisane w Konstytucji RP i Konkordacie i nie wymagają ani opisania na nowo ani jakichkolwiek uzupełnień. Ogłaszana przez niektóre partie konieczność rozdziału Kościoła od państwa jest już opisana w polskiej Konstytucji w art 25, ust.3 i jak opisują to konstytucjonaliści jest to rozdział przyjazny. Nie ma żadnego powodu, żeby zmieniać go na nieprzyjazny.

Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) – Joseph Weiler, autor bardzo ważnej pracy „Chrześcijańska Europa: konstytucyjny imperializm czy wielokulturowość?” (który sam nie jest katolikiem), uznał je za najlepszy model dla współczesnej Europy. I ten model wymaga rewitalizacji. Kościół może dawać światło dobrym decyzjom polityków i społeczeństwa. Zrobi to, jeśli będzie bezkompromisowo orędował za cywilizacją chrześcijańską, pokazując jej doskonale (jak pisał Adam Mickiewicz) ludzki charakter. Naturalne podstawy cywilizacji chrześcijańskiej, zrozumiałe dla wszystkich – to cywilizacja życia i rodziny. Trzeba wszystkim przypominając o ich obowiązującym charakterze, zachowując krytycyzm wobec każdego, kto im uchybia.

Stanisław Ożóg (PIS) – Przy odpowiedzi na to pytanie bardzo dużo zależy od kontekstu – jeżeli zmianą byłoby na przykład prawne uregulowanie statusu nieruchomości i ziemi zagrabionych Kościołowi przez dawny komunistyczny reżim to odpowiedź brzmi twierdząco. Relacje państwa i Kościoła na poziomie społecznym są nie do odseparowania i dlatego należy o nie zadbać.

KAI – Czy czeka nas powrotu do PRL, który był modelowo świeckim państwem, o co walczy dziś Biedroń i być może jutro Schetyna?

Ryszard Czarnecki (PIS) – Historia powtarza się jako farsa. Nie ma powrotu do PRL-u, ale charakteryzująca komunizm antykatolicka i antykościelna retoryka, toczenie wojen przez „osobistych nieprzyjaciół Pana Boga”, wreszcie próby podważania autorytetu Kościoła i chęć uszczuplenia jego majątku – to wszystko już było. W PRL właśnie. Ale komuna w walce z Kościołem Katolickim prezentowała dość przaśne i prymitywne metody. Współczesna akcja ateizacyjna, laicyzacyjna, propaganda antykościelna z odmawianiem nawet prawa rodzicom do posyłania dzieci na religię do szkoły pokazuje, że choć nie przybiera to form opresywnych jak za stalinizmu to w praktyce może mieć bardziej skuteczny charakter niż znane wielu z nas ograniczanie praw ludzi wierzących i Kościoła z czasów schyłku PRL. Ale czy tak się stanie zależy wyłączne od nas- katolików, chrześcijan i naszych umiejętności wybierania takich ludzi, którzy nie dopuszczą do czarnego scenariusz walki z Kościołem Katolickim.

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO) – Mam nadzieję, że Polsce nie grozi powrót do PRL, choć próby łamania Konstytucji, zacieranie się podziału trójwładzy, czy utrzymywanie w bezpośrednim zapleczu rządzących byłych architektów i funkcjonariuszy systemu komunistycznego, czasem budzą taki niepokój.

Zbigniew Kuźmiuk (PIS) – Miejmy nadzieję, że po wyborach na jesieni tego roku, partia Biedronia nie będzie miała bezpośredniego wpływu na rząd w Polsce w związku z tym jego propozycje programowe nie będą miały szans na realizacje. Są one bowiem nie do przyjęcia w stosunku nie tylko do Kościoła ale także w stosunku do życia ludzkiego. Postulaty możliwości zabijania dzieci do 12 tygodnia życia i jednoczesnego powołania rzecznika praw zwierząt i rzecznika praw przyrody, którzy mają się zająć losem zwierząt i roślin, są wręcz szokujące.

Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) – Nie, jeśli się zmobilizujemy jako opinia katolicka. Obóz lewicowo-liberalny jest liczny, ma mocne wsparcie medialne, ale jest głęboko mniejszościowy. Ale wiara, że zawsze będzie tak jak było – jest naiwna. W Europie trwa rewolucją, odpowiedzią na nią musi być zarówno obrona naszej cywilizacji, jak i jej odnowa. Międzynarodowa Konwencja Praw Rodziny to przykład takiej instytucji na miarę XXI wieku i dzisiejszych wyzwań. Szkoda, że władza ciągle wzbrania się przedstawić tę propozycję na forum międzynarodowym. Powinna to zrobić niezwłocznie, jednocześnie wypowiadając genderową konwencję stambulską.

Stanisław Ożóg (PIS) – Przypomnę tylko, że w czasach PRL to właśnie Kościół i wiara katolicka w nim głoszona była tym, co spajało nasze społeczeństwo i dawało nadzieję na lepsze jutro. Im bardziej wiara była prześladowana tym bardziej jej broniono. Myślę, że brakuje nam czasem takiej bezkompromisowej postawy z tamtych czasów.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.