Drukuj Powrót do artykułu

Polski Luteranin i polski Żyd rozmawiali o Polsce

04.06.2018 , xpk, Łódź, 04-06-2018 Ⓒ ℗

Sample Fot. ks. Paweł Kłys

W domu arcybiskupów łódzkich zakończyła się ostatnia przed wakacjami debata z cyklu „Polska – Inspiracje – Obowiązki”, których pomysłodawcą i gospodarzem jest abp Grzegorz Ryś. Podczas spotkania, które odbyło się niedzielę 3 czerwca, na temat Polski rozmawiało ze sobą dwóch profesorów: polski Luteranin – Jerzy Buzek i polski Żyd – Stanisław Krajewski.

Zebranych w domu biskupim przywitał gospodarz debaty, który mówił o swoich spotkaniach z zaproszonymi gośćmi. Jednym z zasiadających na widowni i przysłuchującym się dzisiejszej debacie, był Prymas Polski abp Wojciech Polak – metropolita gnieźnieński.

Na pytanie o polskość i jej znaczenie dla Żyda i Luteranina odpowiadali zaproszeni goście. – Nie mogę powiedzieć, że bycie ewangelikiem w jakiś sposób wpłynęło na moją polskość – mówił podczas spotkania prof. Jerzy Buzek. – To wielkie szczęście, że się urodziłem w takiej rodzinie, że to nigdy nie budziło żadnych wątpliwości. Pochodzę ze śląska, gdzie obok siebie żyli księża katoliccy i pastorzy luterańscy, którzy jedni i drudzy krzewili polskość.

Mieszkałem na terenach Polskich gdzie było więcej protestantów, a później na terenie gdzie było więcej katolików, ale mnie to zupełnie nie przeszkadzało. Na moją polskość wpływa bardziej śląskość niż ewangelickość. Śląskość dla mnie znaczy gościnność. Bo granice zaborów przychodziły przez moje tereny, stąd owa gościnność, która była obecna dla wszystkich, co później przełożyło się na naszą europejskość – podkreślił były premier.

Na pytanie o polskość odpowiedzi udzielił także prof. Krajewski. – Kiedy myślę o mnie i współczesnej Polsce, to widzę dwa oblicza Polski. Jedno jest mi bliskie, natomiast to drugie nie jest mi bliskie, ale jest zagrażające. One są nie bez związku, bo związane są również z podziałami politycznymi, i nie chodzi by je tak utożsamić. Kiedyś był podział – 20 lat temu – na działania postkomunistyczne i postsolidarnościowe, ale od tego czasu wiele się zmieniło. W tej Polsce mi bliskiej, ten czynnik żydowski gdzieś występuje w tradycji i wśród ludzi, którzy ją tworzą – mają rodowód, pochodzenie czy też tożsamość. Ale ta Polska mi bliska, nie jest jakoś żydowska, ale jest ona Polską i należą do niej tradycje, ludzie i środowiska. Do tej mojej Polski zaliczam także Jana Pawła II – uczestniczyłem we wszystkich spotkaniach żydów polskich z Janem Pawłem II. – podkreślił profesor.

Jak zauważył jeden z prowadzących debatę, w dzisiejszym społeczeństwie istnieje takie stwierdzenie: Polak – katolik. Jak do tych słów odnosi się Polski Żyd i Polski Ewangelik?

– Polak – katolik jest to dość mocno obecne w społeczeństwie przekonanie, które jest dla mnie odczuwalne. W wielu miejscach się to odczuwa – podkreślił Stanisław Krajewski. Dzieląc się swoim doświadczeniem podkreślił, że czuje się postawiony poza nawiasem – Chciałbym, by to było jakoś uzupełniane przez dostrzeżenie odrębności. Pytanie jest jak to zrobić? – pytał Krajewski.

– Polak – katolik, bo polskość utożsamiana z katolicyzmem – zauważył prof. Jerzy Buzek. – Polskość i ceremoniał państwowy równy jest ceremoniałowi państwowo – katolickiemu. To jest uzasadnione historycznie, bo chrześcijaństwo przyszło do nas z Czech i nie braliśmy tego jako ewangelicy, bo wiara jest jedna. Wszyscy wierzymy tak samo, ale kościoły mamy partykularne. Większością w zaborach byli katolikami, opierali się religii chrześcijańskiej ze wschodu, a także w zaborze pruskim luteranom. Gdy stosujemy spójkę Polak – katolik, z przesłań historycznych i nie będzie to zawłaszczone – to mnie to nie przeszkadza, ale gdyby to zostało zawłaszczone, to jest to dla mnie niezrozumiałe i nie do przyjęcia – dodał.

Były premier podzielił się także swoim doświadczeniem z chwil, kiedy obejmował urząd Premiera. – Przed zaprzysiężeniem mojego rządu, poszedłem do abp Józefa Kowalczyka – ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego i powiedziałem Mu, kim są moi ministrowie i jakiego są wyznania. Debata nad przyjęciem Rady Ministrów odbyła się 10 listopada i dyskusje zakończyły się już po północy czyli 11 listopada. Gdy przed uroczystościami państwowymi byłem w katedrze św. Jana w Warszawie po zakończeniu Mszy św. cały Episkopat podchodził do mnie i biskupi witali się ze mną bardzo serdecznie. Kiedy przez 4 lata byłem premierem, nigdy nie miałem żadnych problemów. To przecież za moich czasów wprowadzałem konkordat, wprowadzałem ordynariat polowy Kościoła Wschodniego. Wówczas było wiele działań ekumenicznych – to było coś wyjątkowego. Wreszcie – co było dla mnie ważne, to, to Kościół katolicki nie będzie wreszcie uważany za kościół zamknięty – ksenofobiczny, ale otwarty na innych! – zakończył Buzek.

Wśród zaproszonych na debatę gości tradycyjnie nie zabrakło także młodzieży. Tym razem byli to uczniowie Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Pawła II na łódzkim Teofilowie, którzy przyszli na debatę wraz ze swoimi profesorami.

Debatę można było śledzić na kanale archidiecezji łódzkiej w serwisie YouTube oraz profilu facebookowym archidiecezji.

Następne spotkanie z cyklu „Polskość – Inspiracje – Obowiązki” odbędzie się już po wakacjach – we wrześniu. Zachęcamy wszystkich, którzy kochają Polskę i zależy im na jej dobru do uczestnictwa w debacie za pomocą mediów.

Wersja do druku

Przeczytaj także

03 czerwca 2018 11:47

Franciszek do Hilariona: „nie” dla uniatyzmu, "tak" dla ekumenizmu

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.