Drukuj Powrót do artykułu

Potrzebna jest zmiana optyki myślenia w Kościele

08 maja 2019 | 12:52 | Marcin Przeciszewski / pw | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Archidiecezja Krakowska / Flickr

– Jestem głęboko przekonany, że potrzebna jest zmiana optyki i jasne, zdecydowane postawienie w centrum skrzywdzonych. Ofiary muszą czuć się w Kościele wysłuchane i otoczone opieką – mówi kard. Stanisław Dziwisz w rozmowie z KAI. Dodaje, że społeczeństwo musi wiedzieć, że – zgodnie z zasadą „zero tolerancji” – winni zostaną ukarani, a ofiary znajdą w Kościele potrzebną pomoc i zadośćuczynienie.

Marcin Przeciszewski, KAI: W niedawnym oświadczeniu przypomniał Ksiądz Kardynał rolę Jana Pawła II w zwalczaniu pedofilii i fakt, że to właśnie On jest twórcą polityki “zero tolerancji” wobec sprawców tych przestępstw. Dlaczego dziś próbuje obwiniać się Jana Pawła II o pobłażliwość dla sprawców wykorzystywania seksualnego dzieci?

Kard. Stanisław Dziwisz: Przyczyn może być wiele. Jedną z nich jest niewiedza. W czasach Jana Pawła II te kwestie nie były nagłaśniane. Prasa pisała o różnych przypadkach wykorzystywania małoletnich, rzadziej zajmowała się reakcjami papieża na doniesienia o przestępstwach seksualnych w Kościele. Stąd przeciętnemu człowiekowi trudno dotrzeć do informacji na ten temat. Zresztą, są one nieznane nawet wielu duchownym. Dzisiejszy rozwój mediów, również społecznościowych, z jednej strony pomaga w nagłaśnianiu tych spraw. Niestety, sprzyja też rozpowszechnianiu niesprawdzonych, a nawet fałszywych informacji czy opinii.

Trzeba też powiedzieć, że Jan Paweł II był kwestionowany za życia i pozostaje znakiem sprzeciwu również po swojej śmierci. Uderza się w niego, próbuje podważać się jego autorytet, a nawet kwestionować jego świętość. Sytuacja, w jakiej znajduje się dziś Kościół, sprzyja takim zamiarom ludzi, dla których Jan Paweł II jest wyrzutem sumienia czy też środowisk, którym zależy na osłabieniu miejsca Kościoła we współczesnym świecie.

KAI: Co teraz przed Kościołem w Polsce jeśli chodzi o rozliczanie i prewencję? Jakie powinny być jej kolejne etapy?

– Należy docenić fakt sporządzenia raportu nt. skali wykorzystywania seksualnego ze strony duchownych i jego publicznej prezentacji, która miała miejsce w marcu. Jednak nie odzyskamy zaufania społecznego i wiarygodności, jeśli nie dokona się w Kościele proces oczyszczenia. Jestem głęboko przekonany, że potrzebna jest zmiana optyki i jasne, zdecydowane postawienie w centrum skrzywdzonych. Ofiary muszą czuć się w Kościele wysłuchane i otoczone opieką. Społeczeństwo musi wiedzieć, że – zgodnie z zasadą „zero tolerancji” – winni zostaną ukarani, a ofiary znajdą w Kościele potrzebną pomoc i zadośćuczynienie.

Oprócz zasady „zero tolerancji” powinna mieć zastosowanie również zasada roztropności. Wstyd i poczucie winy z powodu grzechu i występków niektórych duchownych nie powinny zamknąć nam oczu na to, że wśród wielu bolesnych przypadków przestępstw znajdują się i takie, które są pomówieniem. Kościół mierzy się dziś ze słuszną i niesłuszną krytyką, ze sprawiedliwym i niesprawiedliwym osądem społecznym. Potrzeba wielkiej mądrości, by to rozróżnić. Nie zmienia to oczywiście podstawowego faktu, że absolutnie na pierwszym miejscu jest dobro pokrzywdzonych.

KAI: Część publicystów – głownie zagranicznych – stara się dziś podważyć zasługi i nauczanie Jana Pawła II. Mówi się nawet o tendencji do “dewojtylizacji” Kościoła. Zarzut taki stawiany jest nawet papieżowi Franciszkowi. Co Ksiądz Kardynał na to?

– Określenie „dewojtylizacja” zostało ukute przez publicystów, którzy nie widzą lub nie chcą zobaczyć tego, że dziedzictwo Jana Pawła II jest ponadczasowe – zarówno jego dzieła, jak i świadectwo życia. Jest ono źródłem wielu inspiracji.

W nauczaniu Jana Pawła II można znaleźć odpowiedzi na wiele pytań nurtujących dziś współczesny świat i Kościół. Warto do niego sięgać. Rozumiem, że to wymaga pewnego wysiłku intelektualnego, ale uczciwiej jest podjąć ten wysiłek niż lansować teorie o „dewojtylizacji”.

KAI: Możemy mówić o „modelu Kościoła” Jana Pawła II, który wciąż jest aktualny i wymaga konsekwentnej realizacji. Jak by Ksiądz Kardynał scharakteryzował tę wizję, i co z niej wymaga pilnej realizacji dziś na ziemi polskiej?

– Jan Paweł II był człowiekiem Soboru Watykańskiego II. Sobór ukształtował jego myślenie o Kościele i świecie współczesnym, i taki model Kościoła realizował jako papież. To Kościół, który odważnie wychodzi do świata i wsłuchuje się w wyzwania współczesności, szukając odpowiedzi w Ewangelii. To Kościół, w którym jest miejsce dla każdego i który nikogo nie wyklucza. To Kościół, który z miłością głosi zbawcze orędzie Chrystusa i nie pozostaje bierny wobec bolączek trapiących ludzkość. To Kościół, który ofiarowuje nadzieję, stając w obronie uciśnionych i słabych, i niosąc zranionemu grzechem człowiekowi Dobrą Nowinę o miłosiernej miłości Boga.

Jestem głęboko przekonany, że Kościół w naszej ojczyźnie powinien szukać inspiracji w dalekosiężnym, prorockim nauczaniu św. Jana Pawła II, który był przecież nieodrodnym synem polskiej ziemi. Pogłębianie jego duchowego testamentu i dziedzictwa, jakie pozostawił, to nasz przywilej, ale i obowiązek.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.