Drukuj Powrót do artykułu

Pożar katedry w Nantes: prawdopodobne podpalenie

21 lipca 2020 | 04:00 | Krzysztof Bronk/vaticannews.va | Nantes Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. AP/Associated Press/East News

Przyczyna pożaru w katedry w Nantes wciąż pozostaje niewyjaśniona. W niedzielę wieczorem zwolniono z aresztu rwandyjskiego wolontariusza, który był odpowiedzialny za zamknięcie i sprawdzenie świątyni w piątek wieczorem. Pożar wybuchł następnego dnia, na 15 minut przed ponownym otwarciem katedry. Zdaniem adwokata Rwandyjczyka nic nie wskazuje na jego związek z pożarem. Dlatego po złożeniu zeznań został wypuszczony na wolność.

Dla francuskiej prokuratury wciąż najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru jest podpalenie. Ogień pojawił się bowiem w trzech miejscach jednocześnie. Dwa z nich były oddalone od trzeciego o odległość dwóch trzecich długości świątyni. Policjanci nie znaleźli jednak śladów włamania. Instalacja elektryczna była regularnie kontrolowana, w organach, gdzie znajdowało się jedno z zarzewi, na trzy dni przed pożarem. Ponadto w czerwcu i listopadzie ubiegłego roku katedra była kontrolowana przez straż pożarną. Pozytywnie przeszła też test zarządzony we wszystkich katedrach po pożarze w Notre-Dame.

Z szoku po pożarze nie może się natomiast podnieść diecezja Nantes, tym bardziej, że od stycznia nie ma ona biskupa. Poprzedni bp Jean-Paul James został mianowany arcybiskupem Bordeaux. Do czasu mianowania jego następcy diecezją kieruje administrator ks. François Renaud. Jak powiedział Radiu Watykańskiemu, wierni w Nantes są zdruzgotani.

– Ogarnia nas ogromny smutek. Tym bardziej, że nie możemy zapomnieć o pożarze, który miał miejsce w tej katedrze w 1972 r. Katedra została kompletnie odrestaurowana. Była w doskonałym stanie, była wspaniała – przypomina ks. Renaud. – I teraz znów kolejny pożar. To cios w serce naszej diecezji, która czeka na mianowanie nowego biskupa. Przygotowywaliśmy się na jego przyjęcie, na jego ingres do tej właśnie katedry. Byłem już w środku, w katedrze. Widok jest przerażający. Główne organy doszczętnie zniszczone. Ponadto cała świątynia była okropnie zadymiona. W konsekwencji wszystkie dzieła sztuki zostały osmolone. Osłabione też zostały niektóre struktury katedry, zwłaszcza fasady. Wielkie witraże, które znajdowały się za organami, jedyne zabytkowe witraże w tej katedrze, z XVI w., po prostu eksplodowały, już ich nie ma.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.