Drukuj Powrót do artykułu

Pożegnanie kard. Lehmanna – wielkiego przyjaciela Polski

22 marca 2018 | 12:47 | tom, ts (KAI) / pz | Moguncja Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. eastnews.pl

W niemieckiej Moguncji uroczystym Requiem pożegnano 21 marca kardynała Karla Lehmanna, wieloletniego pasterza diecezji, budowniczego mostów między wyznaniami i religiami oraz światowej rangi teologa. Był wielkim przyjacielem Polski, wielokrotnie dawał temu wyraz, przy różnych okazjach odwiedzał nasz kraj. Kard. Lehmann zmarł 11 marca w wieku 81 lat.

W kazaniu bp Kohlgraf nawiązał do „duchowego testamentu” kard. Lehmanna, w którym stwierdził, że chrześcijanie i Kościół w minionych dekadach stały się zbyt zsekularyzowane. “Mamy wszystko, szczególnie w okresie po 1945 roku, pogrążeni głęboko w świecie i doczesności, kurczowo się tego trzymamy, także w Kościele. Dotyczy to również mnie. Proszę Boga i ludzi o przebaczenie” – cytował biskup Moguncji słowa kard. Lehmanna.

Biskup Moguncji wyznał, że jest pod wielkim wrażeniem reakcji wielu ludzi po śmierci kard. Lehmanna. Przypomniał, że był on nazywany przez swoich diecezjan “nasz Karl”. Zwrócił uwagę, że kardynał był jednym z niewielu duchownych, którzy harmonijnie łączyli naukową teologię, posługę kapłańską i biskupią oraz duszpasterską pracę z wiernymi. “To odczuwało wyraźnie wielu ludzi. Nawet jego przywiązanie do ojczyzny nie było dla niego słowami bez pokrycia” – dodał bp Kohlgraf i przypomniał, że matka zmarłego była księgarzem, ojciec nauczycielem i to oni “od kołyski wpoili mu miłość do książek i głębokiego myślenia”.

Kaznodzieja podkreślił, że kardynał stale nalegał, aby teologia i wiara pozostawały w dialogu z innymi naukami i światem i nie stały się sekciarskie. “Własny, solidny fundament wiary potrzebuje otwartości i duchowych horyzontów” – tak scharakteryzował bp Kohlgraf postawę kard. Lehmanna. Przypomniał, że w tym duchu musiał zaakceptować krytykę na przykład w kwestii konfliktu wokół kościelnych poradni dla kobiet w ciąży, czy też udzielania Komunii św. dla osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach. “Przyjął papieskie nauczanie na ten temat i bez goryczy znosił osobiste porażki” – powiedział biskup Moguncji.

Nawiązując do “duchowego testamentu” kardynała bp Kohlgraf zwrócił uwagę, że cierpiał w swoim życiu coraz bardziej pod wpływem świadomości, jak skrajnie podwójne może być ziemskie życie i władza człowieka. “Nasza ziemia i w dużym stopniu nasze życie są pod wieloma względami cudowne, piękne i fascynujące, ale są też głęboko sprzeczne, destrukcyjne i straszne. Brutalne myślenie i lekkomyślne dążenie do władzy należą do najcięższych przejawów niewiary i grzechu” – napisał kard. Lehmann w swoim “duchowym testamencie”.

Nuncjusz apostolski w Niemczech abp Nikola Eterović odczytał telegram kondolencyjny Franciszka, w którym papież napisał, że ze smutkiem przyjął wiadomość o śmierci kard. Lehmanna i zapewnia wszystkich wiernych diecezji o swojej głębokim współczuciu i modlitwie za zmarłego, którego “Bóg wezwał do siebie po ciężkiej chorobie i cierpieniach”.

“W jego wieloletniej pracy jako teologa i biskupa, a także jako przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Lehmann kształtował życie Kościoła i społeczeństwa. Jego intencją było zawsze, aby być otwartym na problemy i wyzwania naszych czasów oraz głoszenie orędzia Chrystusa, które udziela odpowiedzi i wskazówek tak, aby towarzyszyć ludziom w ich drodze ponad granicami wyznań, przekonań i krajów tak, aby poszukiwać tego co łączy” – napisał papież zaznaczając, że “Jezus, Dobry Pasterz ofiarowuje swoim wiernym sługom zbawienie i pełnię życia w Królestwie Niebieskim”

Do katedry orszak żałobny przeszedł w procesji pogrzebowej z oszklonym autem, wiozącym trumnę z ciałem zmarłego z kościoła augustianów (seminaryjnego). Kierowcą auta był wieloletni osobisty kierowca kardynała.

Na ulicach Moguncji, przed i w katedrze kardynała żegnały tysiące osób. Na jego cześć biły dzwony wszystkich kościołów diecezji. Podczas procesji pogrzebowej zadzwonił też największy dzwon katedry – dzwon Martinusa.

W uroczystościach wzięli udział m. in. prezydent Niemiec, Frank-Walter Steinmeier, minister rolnictwa Julia Klöckner, przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich, kard. Reinhard Marx, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller, metropolita Berlina kard. Rainer Woelki, metropolita prawosławny Niemiec Augoustinos, przewodniczący Rady Kościołów Ewangelickich (EKD), bp Heinrich Bedforf Strohm oraz przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK) Thomas Sternberg. Polski episkopat reprezentował abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.

Po Requiem trumna z ciałem kard. Lehmanna została złożona w katedralnej krypcie, od początku XX wieku miejscu spoczynku biskupów Moguncji. Kard. Lehmann jest czwartym biskupem, który został w niej pochowany.

Jutro w berlińskiej katedrze pw. św. Jadwigi zostanie odprawiona Msza św. w intencji kard. Lehmanna z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel i innych wysokiej rangi polityków, którzy nie mogli uczestniczyć w dzisiejszych uroczystościach pogrzebowych.

Kard. Karl Lehmann urodził się w 1936 r. W 1963 r. przyjął w Rzymie święcenia kapłańskie. W 1983 roku został mianowany biskupem Moguncji. Przez blisko 21 lat (do 2008) pełnił funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec. Jego zawołanie biskupie „State in fide” (Trwajcie w wierze) było poniekąd odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata. W lutym 2001 papież Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej. Zmarł 11 marca 2018 roku w Moguncji.

Był wielkim przyjacielem Polski, wielokrotnie dawał temu wyraz i przy różnych okazjach odwiedzał nasz kraj.

Kard. Lehmann od września ub. roku cierpiał na skutek przebytego udaru i wylewu krwi do mózgu.

Wersja do druku

Przeczytaj także

21 marca 2018 18:22

Tragiczna śmierć polskiego misjonarza

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.