Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

„Redemptoris Missio” wysłała chirurgów do Kamerunu

20.07.2017 , Poznań / bt / mz Ⓒ ℗

Sample Fot. pixabay.com

Do Kamerunu dotarli właśnie trzej polscy lekarze, którzy w szpitalu misyjnym w miejscowości Salapoumbe znajdującym się w środku równikowego lasu, przez trzy tygodnie będą operowali przepukliny. Wysłała ich tam poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”.

Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI Justyna Janiec-Palczewska, prezes Fundacji „Redemptoris Missio”, ze szpitala misyjnego w miejscowości Salapoumbe na południu Kamerunu do najbliższego lotniska trzeba jechać dwa dni samochodem. Jeszcze dłuższa jest droga do stolicy kraju – Jaunde. Tylko w tym mieście Kameruńczycy mogą zoperować przepuklinę, zresztą odpłatnie.

Dla mieszkańców ubogich okolic Salapoumbe, z których większość stanowią Pigmeje, zabiegi te są zupełnie nieosiągalne. Tymczasem przepukliny to dość powszechna w tym rejonie przypadłość, bowiem wiele osób zatrudnia się przy wyrębie lasów, a do tego każdego dnia nosi spore ciężary. Znacznie utrudnia ona chorym codzienne funkcjonowanie.

Poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” postanowiła więc zadziałać. W środku buszu zorganizowała salę operacyjną i wysłała do niej chirurgów wolontariuszy, którzy będą starali się zoperować jak największą grupę Pigmejów. – To olbrzymie przedsięwzięcie. Przygotowywaliśmy się do niego od dwóch lat. Dość długo szukaliśmy też lekarzy gotowych podjąć się tego trudnego zadania. Ostatecznie do Kamerunu właśnie dotarło dwoje chirurgów i anestezjolog, a szpital misyjny zapewnił na miejscu personel pomocniczy – wyjaśnia Janiec-Palczewska.

Jak dodaje, fundacja musiała zatroszczyć się o każdą, nawet najmniejszą rzecz potrzebną przy operacji. Już w maju wysłano więc do Kamerunu kontener zawierający m.in. generatory prądu i urządzenie do USG, ale też leki, nici chirurgiczne, igły i strzykawki.

Czytaj także: MIVA Polska apeluje o pomoc w zakupie pojazdów dla misjonarzy

– Naszą salą operacyjną będzie pokój ze stołem. Pracując w polskich warunkach wykonujemy około 5 operacji dziennie. Tam mamy nadzieję przeprowadzić ich nawet 7. Wiemy, że jest ogromne zapotrzebowanie na operacje przepuklin, ale planujemy też inne zabiegi, m.in. cesarskie cięcia. Spodziewamy się, że na miejscu spotkają nas także różne niespodziewane przypadki – przyznał tuż przed wyjazdem w rozmowie z KAI jeden z lekarzy.

Nie obawia się ich jednak, bo, jak wyznaje, chirurgia to nie tylko jego praca, ale też pasja. – Od dłuższego czasu dojrzewał też we mnie temat konkretnej pomocy misjom w Afryce. Przygotowuję zresztą na przyszły rok wyprawę do Ugandy śladami dr Wandy Błeńskiej. Wezmą w niej udział gimnazjaliści z poznańskiej szkoły jej imienia, do której chodzą również moje dzieci – opowiadał chirurg dodając, że to właśnie szukając śladów pani doktor trafił do fundacji.

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” powstała w Poznaniu w 1992 r. Powołano ją w celu stworzenia profesjonalnego zaplecza dla polskich misjonarzy prowadzących działalność medyczną wśród chorych w najuboższych krajach świata. Fundacja organizuje m.in. wysyłanie do pracy na misjach polskich lekarzy i pielęgniarek oraz wysyłkę leków, środków opatrunkowych i sprzętu medycznego.

Wersja do druku

Przeczytaj także

19 lipca 2017 13:07

Wakacje z wartościami - bogata oferta wakacji w duchu katolickim

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.