Drukuj Powrót do artykułu

Prace Mariana Kołodzieja w Budapeszcie

21 czerwca 2019 | 16:10 | rk | Budapeszt/ Harmęże Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. YouTube

Wystawę wybranych prac więźnia pierwszego transportu do Auschwitz, zmarłego 10 lat temu Mariana Kołodzieja można zobaczyć w jednej z galerii w Budapeszcie. Zaprezentowano 9 prac artysty, który poprzez swoje słowa-obrazy, wprowadza odbiorcę w osobiste doświadczenie piekła Auschwitz.

Polski Instytut w Budapeszcie wraz ze Stowarzyszeniem Polskich Katolików na Węgrzech pw. św. Wojciecha zorganizował wystawę Mariana Kołodzieja „Klisze pamięci. Labirynty” w Galerii Platan. Wernisaż odbył się we wspomnienie 108 męczenników II wojny światowej, w przeddzień rocznicy pierwszego transportu polskich więźniów do KL Auschwitz w ramach przygotowania do obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ekspozycję otworzył m.in. kustosz wystawy w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach o. Piotr Cuber.

Urodzony w 1921 r. Marian Kołodziej po klęsce Kampanii Wrześniowej podjął wraz z przyjaciółmi próbę przedostania się przez zieloną granicę do Francji. Został aresztowany przez gestapo w Krakowie. 14 czerwca 1940 roku trafił do Auschwitz. Oznaczony numerem 432 był więziony w obozach koncentracyjnych: Auschwitz-Birkenau, Gross Rosen, Breslau-Lisa, Buchenwald, Sachsenhausen, by po pięcioletnim obozowym piekle zostać wyzwolonym w Mauthausen-Ebensee.

Po wojnie ukończył wydział scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Podjął pracę w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku i pracował w nim aż do czasu przejścia na emeryturę. Dla Teatru Wybrzeże zrealizował blisko 200 scenografii. Pracował też dla innych teatrów w Polsce. Był odpowiedzialny za scenografię do sztuk reżyserowanych przez Adama Hanuszkiewicza, Kazimierza Kutza, Zygmunta Hubnera, Stanisława Różewicza oraz do takich, jak „Westerplatte”, „Krzyż Walecznych” i innych.

Był twórcą ołtarzy papieskich w Gdańsku podczas pielgrzymek papieża Jana Pawła II w latach 1987 i 1999. W ostatnich latach w swojej twórczości zaczął poruszać tematykę obozową. Stworzył cykl prac „Klisze pamięci. Labirynty” która jest artystycznym zapisem gehenny obozowej artysty. Od 1997 r. znajduje się ona w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, w miejscu dawnego podobozu KL Auschwitz Harmense.

Wystawa składa się z ponad 250 kompozycji rysunkowych. Przedstawia niezwykłą interpretację obozowego dramatu. W misternie skomponowanych rysunkach stałym motywem jest postać franciszkańskiego męczennika z Auschwitz, o. Maksymiliana Kolbe. Ekspozycja powstawała od 1995 r. Dwa lata wcześniej artysta doznał częściowego paraliżu. Po tym zdarzeniu zdecydował się za pomocą języka plastyki opowiedzieć o swych doświadczeniach obozowych. W ramach rehabilitacji, na małych kartkach zaczął rysować ołówkiem przywiązanym do ręki.

Wystawę , mieszczącą się w podziemiach podoświęcimskiego klasztoru, niemal codziennie zwiedzają grupy zorganizowane i turyści indywidualni z całego świata, a zwłaszcza z Europy i Ameryki Północnej. Ekspozycja, jako miejsce edukacji młodzieży, jest również stałym elementem programów działalności Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży oraz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Z Centrum św. Maksymiliana współpracują osoby indywidualne, szkoły oraz biura podróży, organizując zwiedzanie „Klisz pamięci”.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.