Drukuj Powrót do artykułu

Prasa włoska o wizycie Papieża w Banja Luce

23 czerwca 2003 | 15:51 | ml //mr Ⓒ Ⓟ

O niedzielnej wizycie papieża Jana Pawła II w Banja Luce donoszą włoskie gazety na pierwszych stronach. Komentatorzy podkreślają, że była ona dla Papieża kolejną okazją dla “prowokacyjnego apelu o przebaczenie”.

Jak wyjaśnia Luigi Accatoli w “Corriere della Sera”, chodzi zarówno o wezwanie do przebaczenia i pojednania, jakie Ojciec Święrty skierował do mieszkańców kraju zaraz po przylocie, jak i o prośbę o przebaczenie win popełnionych przez synów Kościoła katolickiego. W obu przypadkach – zwraca uwagę wysłannik mediolańskiego dziennika – “nie było oklasków”. Accatoli przypomina, że podobnie było w Zagrzebiu w 1994 r. i w Sarajewie w 1997. “Temat przebaczenia jest trudny dla tłumów chorwackich, zarówno w ojczyźnie jak i na ziemi bośniackiej”, zauważa autor.
Wizycie Jana Pawła II w Banja Luce towarzyszyło “napięcie i wrogość”, podkreśla Marco Tossatti, z “La Stampa”. Wysłannik turyńskiego dziennika podaje mało znany tego przykład: “samolot Alitalii, który przywiózł Papieża do Bośni, nie zatrzymał się na lotnisku; odleciał wkrótce potem i wrócił po niego dopiero na koniec wizyty”.
O “10 godzinach napięcia” pisze wysłannik dziennika “La Repubblica” Marco Politti, według którego “w Banja Luce Papież spędził dzień na beczce prochu”. Mimo wszystko, dodaje watykanista rzymskiej gazety, “Karol Wojtyła nie dał się zniechęcić”. Świadczyła o tym najlepiej “mea culpa”, prośba o wybaczenie win popełnionych przez katolików, którą Politti nazywa “błyskotliwym chwytem tej podróży na Bałkany”, po czym dodaje: “Nie jest to łatwy apel. Mimo oklasków wiernych rany historii jeszcze się nie zagoiły”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.