Drukuj Powrót do artykułu

Premier: akcjonariat pracowniczy może niwelować nierówności społeczne

15.06.2018 , pgo / mip, Warszawa Ⓒ ℗

Sample Fot. Paweł Żulewski | KAI

„Upowszechnienie tej struktury własności może być krokiem do niwelowania nierówności społecznej i budowania tak ważnej dzisiaj kultury dialogu, kultury współdziałania i wspólnotowości” – napisał w liście premier RP Mateusz Morawiecki do uczestników konferencji organizowanej przez KAI „Akcjonariat pracowniczy w świetle nauki społecznej Kościoła”, która odbyła się 14 czerwca w Warszawie.

„Nawet jeżeli płaszczyzny są różne jeśli chodzi o źródło nauczania to wykorzystanie tego, co jest wypracowane przez naukę społeczną Kościoła w praktyce życia państwowego i międzynarodowego jest nie tyko możliwe, ale wskazane” – mówił na rozpoczęcie spotkania bp Artur Miziński, sekretarz generalny Episkopatu Polski. Jak dodał, jeżeli trzeba by było szukać wzorca nauki społecznej, to społeczna nauka Kościołom daje zrównoważone możliwości rozwoju dobrze pojętego w nauczeniu społecznym.

Z kolei w odczytanym przez Pawła Szrota, zastępcy szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów liście, premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że akcjonariat pracownicy jest w dzisiejszej Polsce rzadkością, choć nie jest nowością, a taka struktura własności była szczególnie doceniona w dwudziestoleciu międzywojennym. „Zdawano sobie sprawę z tego, że akcjonariat zwiększa zaangażowanie w sprawy przedsiębiorstwa i sprzyja samorealizacji pracowników. Nasi przedwojenni menedżerowie wiedzieli, że pracownicy – właściciele wpływają na poprawę jakości zarządzania firmą oraz są źródłem innowacyjnych rozwiązań” – napisał w liście Prezes Rady Ministrów.

Premier zapewnił, że akcjonariat pracowniczy został uznany za jeden z kluczowych projektów w strategii dotyczącej odpowiedzialnego rozwoju. „Chcemy, by był wsparciem dla akumulacji kapitału, a także instrumentem motywującym pracowników. Upowszechnienie tej struktury własności może być krokiem do niwelowania nierówności społecznej i budowania tak ważnej dzisiaj kultury dialogu, kultury współdziałania i wspólnotowości” – napisał w liście.

Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, który prowadził spotkanie, przedstawił stanowisko nieobecnej na konferencji prof. Anieli Dylus. „Wychodząc z podstawowych założeń i zasad katolickiej nauki społecznej Kościoła to podstawową zasadą jest troska o prawa i godność osoby ludzkiej. Na tym się opiera cała katolicka nauka Kościoła w świecie, a także misja Kościoła poza tą misją najważniejszą – zbawczą i religijną” – mówił.

Prezes KAI podkreślił również, że według prof. Dylus, Kościół generalnie akceptuje prawo indywidualnej własności. Pisał już o tym św. Tomasz z Akwinu, że własność zarządzana jest znacznie lepiej jeżeli należy do kogoś oraz, że własność daje człowiekowi wolność. „Poparciu koncepcji indywidualnej własności towarzyszy jednak mnóstwo zastrzeżeń, bo Kościół wychodzi z założenia, że wszelkie dobra ziemskie są ofiarowane przez Boga nam wszystkim, a więc dla własności spoczywają określone zobowiązania” – mówił. Podkreślił również, że Kościół zawsze popierał akcjonariat pracowniczy jako drogę do zapewnienia większej sprawiedliwości.

„Nauka społeczna Kościoła katolickiego jest rodzajem projektu cywilizacyjnego zaangażowanego w budowanie sprawiedliwości społecznej. W tym znaczeniu jest ona też projektem, który kontestuje inny projekt – projekt marksistowski komunistyczny” – mówił Krzysztof Ludwiniak, Prezes Forum Rozwoju Akcjonariatu Pracowniczego i Kapitału Krajowego. Różnica polega na tym, że według Marksa własność jest elementem blokującym sprawiedliwość społeczną, a katolicka nauka społeczna jest afirmacją własności, a najlepszym tego potwierdzeniem jest jej obecność w nauczaniu Kościoła.

Ludwiniak wskazał również, że w encyklice „Laborem exercens” – św. Jan Paweł II w sposób bezpośredni wskazuje technologię finansową osiągania sprawiedliwości społecznej. – Tą technologią finansową jest akcjonariat pracowniczy. Jest to nic innego, jak konkretna prawno-finansowa metoda osiągania dystrybucji własności pomiędzy pracownikami czy w szerszym społecznym kontekście – mówił.

Wskazał również, że powstanie akcjonariatu pracowniczego w różnych krajach zawsze było związane z tym, że za tą ideą stał jakiś wielki mąż stanu. Wymienił Ronalda Regana w Stanach Zjednoczonych, Charles`a de Gaulle we Francji oraz Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.