Drukuj Powrót do artykułu

Prezentacja książki „Dialog leczy rany” na Ukrainie

19 stycznia 2019 | 05:01 | mp, tom / pz | Kijów Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. KAI

Z udziałem prezydenta Ukrainy, zwierzchników Kościoła Prawosławnego Ukrainy i Kościoła greckokatolickiego, członków rządu i parlamentarzystów, odbyła się w Kijowie prezentacja książki „Dialog leczy rany”, która jest zapisem rozmowy Krzysztofa Tomasika (KAI) z arcybiskupem większym kijowsko-halickim Światosławem Szewczukiem.

Abp Szewczuk stojący na czele Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego podkreślił, że inicjatywa tej książki wyszła z polskiej strony, dwa lata temu, w czasie kiedy dało się odczuć kryzys relacji polsko-ukraińskich, ale dziś jej ukraińskie wydanie może być także ważnym impulsem do dialogu wewnątrz ukraińskiego.

Metropolita kijowsko-halicki przypomniał wielką kartę dialogu pomiędzy Kościołem rzymsko-katolickim z Polski a Ukraińskim Kościołem Greckokatolickim, zainicjowanym przez Jana Pawła II w końcu lat 80-tych. Dodał, że dialog ten odegrał olbrzymią rolę w kształtowaniu późniejszego pojednania między Polską a Ukrainą. Dodał, że św. Jana Pawła II charakteryzowała prorocza wizja Europy, która może się zjednoczyć dzięki wspólnemu chrześcijańskiemu dziedzictwu. Podkreślił, że Jan Paweł II może być „bohaterem pojednania” w Europie, w Polsce i na Ukrainie, także na dzisiejsze czasy.

Abp Szewczuk zaznaczył, że olbrzymie znaczenie dziś dla dialogu na Ukrainie ma proces jednoczenia ukraińskiego prawosławia wyrażające się w powstaniu 15 grudnia ub. r. nowego Prawosławnego Kościoła Ukrainy, który uzyskał 5 stycznia br. tomos o autokefalii, czyli kościelnej autonomii. Otwiera to – jak podkreślił – możliwość nowego etapu dialogu ekumenicznego zarówno między Kościołami na Ukrainie, przede wszystkim Kościołem greckokatolickim a prawosławnym, jak i relacji ekumenicznych pomiędzy katolicyzmem a prawosławiem. Ekumenizm, jego zdaniem, nie może ograniczać się wyłącznie do serii różnego rodzaju spotkań na wysokim szczeblu, ale jego celem winno być rzeczywiste budowanie jedności miedzy Kościołami, nie tyle w sensie unifikacji struktur, co dążenia do odbudowy wspólnoty eucharystycznej. Podkreślił, że ma nadzieję teraz na taki właśnie dialog.

„Ten rok na Ukrainie będzie rokiem dialogu” – powiedział abp. Szewczuk. Dodał, że powinien być to nie tylko dialog między Kościołami, ale w obliczu zbliżających się wyborów także dialog między władzą a opozycją. „Bez dialogu przegramy jako ludzie, jako chrześcijanie i jako obywatele” – podkreślił. Zauważył ponadto, że „bez dialogu nie ma prawdziwego człowieczeństwa, gdyż to sam Bóg w akcie stworzenia rozpoczął dialog z człowiekiem”. Zaapelował także o sięganie do spuścizny jaką jest mądrość „sofia” dawnej Rusi Kijowskiej, w której wyrasta dzisiejsza Ukraina, a przeciwstawił ją koncepcji „ruskiego świata”, opartej na brutalnym paternalizmie.

Abp Szewczuk dodał, że dialog przybliżyć może również do wejścia w struktury Unii Europejskiej, a obecny rok może w tej mierze odegrać również duże znaczenie.

Krzysztof Tomasik zwrócił uwagę, że książka ukazała się i jest promowana w historycznym momencie dla dziejów Ukrainy jakim jest odzyskanie po wiekach przez Prawosławny Kościół Ukrainy autokefalii, co jest uznaniem prawa narodu ukraińskiego do własnego Kościoła prawosławnego, który wraz z Kościołem greckokatolickim, rzymskokatolickim i innymi wspólnotami chrześcijańskimi stanowią duszę i fundament narodu. “Odzyskanie autokefalii, szczególnie w obecnej sytuacji wojny jest wielkim moralnym zwycięstwem nad wrogami Ukrainy. Odzyskanie autokefalii poprzedził wieloletni dialog, który wraz z modlitwą milionów wiernych uleczył rany podziałów i który staje się przykładem dla chrześcijan na całym świecie, aby w duchu Ewangelii Jezusa Chrystusa dążyć do pełnej jedności, jedności w Eucharystii” – powiedział.

Tomasik podkreślił, że książka jest “dialogiem przyjaciół” i ukazała się w czasie wielu nieporozumień i napięć w oficjalnych polityczno-państwowych relacjach polsko-ukraińskich. “Wobec tej sytuacji głos Kościoła greckokatolickiego i Ukraińców nie jest zbyt mocno słyszany w polskim społeczeństwie. Nasza książka jest takim małym głosem rozsądku i poszukiwania harmonii w relacjach polsko-ukraińskich. Nie ma pretensji do przekonywania którejś ze stron. Jest próbą poszukiwania harmonii i symfonii w relacjach polsko-ukraińskich a nie kakofonii głosów. Dziękujemy zatem wszystkim, którzy usłyszeli naszą `symfonię` i podzielają to, co powiedzieliśmy, za to, co zrobiliśmy dla porozumienia i braterstwa Polaków i Ukraińców” – powiedział redaktor KAI.

Z kolei metropolita Epifaniusz, nowy zwierzchnik Kościoła Prawosławnego Ukrainy stwierdził, że zjednoczenie Kościołów prawosławnych na Ukrainie, „dokonujące się właśnie poprzez dialog, leczy jakże liczne rany z przeszłości i stanowi nową nadzieję na przyszłość”.

Zadeklarował, że kierowany przezeń Kościół prawosławny otwiera się na dialog z Kościołem katolickim, czego dowodem były już dwa bardzo owocne spotkania z abp. Szewczukiem i wyznaczenie wspólnej „mapy drogowej” dalszych działań. Zwracając się do abp. Szewczuka powiedział, że „będziemy teraz pisać wspólną księgę `dialogu, który leczy rany` w relacjach między Kościołami, nowy rozdział, kiedy będziemy szukać tego, co nas łączy a nie tego, co nas dzieli”.

Prezydent Ukrainy podkreślił, że „powstanie nowego Prawosławnego Kościoła Ukrainy daje nam nowe nadzieje na ten rok”. Podkreślił, że to dziełem Bożej opatrzności jest ten niezwykły dar, jakim jest nowy, autonomiczny od rosyjskiego prawosławia Kościół na Ukrainie. Ze wzruszeniem wspominał sobór zjednoczeniowy, jaki 15 grudnia odbył się w kijowskim, historycznym soborze pw. św. Zofii, kiedy na wiadomość o zjednoczeniu 400 tys. obecnym na placu ludzi autentycznie płakało.

Podkreślił, że biorąc udział w obradach soboru był świadkiem jak „Duch Święty oświecił umysły zgromadzonych tam biskupów, którzy przegłosowali stworzenie wspólnego Kościoła”.

„Dzięki zjednoczeniu Kościoła, wyrywamy się z dawnego imperium radzieckiego. Zrzucamy z siebie to kolonialne jarzmo, nowa Cerkiew jest znakiem i dziełem Bożej Opatrzności. Jest to też sprawa wagi państwowej, ważny element tworzenia naszej państwowości. Jest to także duchowy fundament naszej niezależności, który jest niemniej ważny od ogłoszenia niepodległości w 1991 r.” – podkreślił Petro Poroszenko.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.