Drukuj Powrót do artykułu

Prezydent Biden może zjednoczyć wierzących z niewierzącymi?

21 lutego 2021 | 16:00 | o. pj (KAI) | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. JIM WATSON/AFP/East News

„Czy nowy prezydent potrafi zjednoczyć ludzi wierzących, byłych wierzących i osoby bezwyznaniowe wokół swojego programu gospodarczego? Na tak postawione pytanie stara się odpowiedzieć głęboko związana z Partia Demokratyczną dziennikarka Julie Kohler. W artykule opublikowanym na łachach dwutygodnika Forbes wyraża przekonanie, że Joe Biden może na nowo zjednoczyć wielu ludzi wokół chrześcijańskich wartości i katolickiej nauki społecznej. Przy tej okazji autorka pisze o kryzysie swojego życia religijnego i w jakimś sensie powrotu do Kościoła katolickiego po długim okresie niewiary.

Kohler urodziła się w głęboko wierzącej rodzinie katolickiej, która tradycyjnie popierała Partię Demokratyczną, w Minnesocie. Przypomina sobie, że jako mała dziewczynka postawiła kiedyś ojcu pytanie „Tato, czy każdy, kto chodzi do kościoła jest demokratą?”.

W jej rodzinie było wielu księży i sióstr zakonnych. Sam jej ojciec przez 13 lat był zakonnikiem w Kongregacji Braci w Chrystusie, by dojść do wniosku, że jego miejsce jest jednak „w świecie”. Ze strony mamy rodzina pochodziła z Polski. Może i z tego powodu w jej domu była cała kolekcja różnych pamiątek związanych z Janem Pawłem II. Rodzina co niedzielę szła na Mszę św. w „Newman Center”, parafii katolickiej przy uniwersytecie Minnesota (autorka ukończyła tam studia doktoranckie). W czasie Mszy św. ksiądz i kompozytor Michael Joncas niekiedy sam osobiście grał na gitarze i śpiewał pieśni m.in. skomponowaną przez siebie „Na skrzydłach orła (On Eagel’s Wings”). Jak się później okazało ta pieśń miała mieć później jakieś ożywcze działanie na jej dusze. Po Mszy św. rodzina zbierała się na wspólnym obiedzie.

„Lata1980 były trudnymi okresem dla takich progresistów jak my… Ameryka weszła na tory „rynkowego fundamentalizmu i polityki gospodarczej przychylnej dla bogatej warstwy społeczeństwa. Ten trudny okres zaczynał dotyczyć także amerykańskiego Kościoła katolickiego. Rodzinnym dyskusjom na temat aborcji i LGBT nie pomagały skandale seksualne wśród duchownych… Przy zanikającej pomocy ze strony archidiecezji zanikła działalność „Newman Center”. Moi rodzice stracili formalny związek z Kościołem, a ja całkowicie zerwałam z nim kontakt i stałam się ateistką” – wspomina dziennikarka.

Dalej pisze jednak ,że „coś w niej pękło i odzyskała dziecięcą wiarę, gdy usłyszała ponownie słowa pieśni „Na skrzydłach orła” na ustach Joe Bidena w czasie jego decydującego przemówienia w listopadzie ub.r. „Rozpłakałam się i… poczułam autentyczną nadzieję. Po raz pierwszy w życiu poczułam też, że teologia i ekonomia przesunęły się ze społecznego marginesu w główny nurt (amerykańskiego życia)… Ten nurt może połączyć wierzących, byłych wierzący i ludzi w ogóle bez religii wokół „ekonomicznej godności i wspólnego dobrobytu”, pisze w konkluzji artykułu Julie Kohler.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.