Drukuj Powrót do artykułu

Proces beatyfikacyjny ks. Romana Kotlarza oficjalnie rozpoczęty

02.12.2018 , rm / pz, Radom Ⓒ ℗

Sample Fot. youtube

– Świadek Chrystusa nie ogranicza się jedynie do praktykowania wiary w zaciszu własnego domu – mówił biskup radomski Henryk Tomasik w czasie Mszy św. w katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny w Radomiu. 1 grudnia rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Romana Kotlarza – niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Uroczysta liturgia była transmitowana przez Radio Plus Radom.

Liturgii przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W koncelebrze uczestniczyli biskupi radomscy: Henryk Tomasik, Adam Odzimek i Piotr Turzyński. Do wspólnej modlitwy przyłączyli się również: biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, abp Stanisław Nowak, emerytowany metropolita z Częstochowy oraz ok. 100 księży m.in. z diecezji radomskiej i sandomierskiej. Przybyła także najbliższa rodzina ks. Kotlarza m.in. osiem siostrzenic z parafii Koniemłoty, gdzie urodził się sługa Boży.

W homilii bp Henryk Tomasik powiedział, że świadek Chrystusa jest apostołem, nie ogranicza się jedynie do praktykowania wiary w zaciszu własnego domu, ale odważnie wyznaje swoją wiarę w każdej sytuacji. – Takich świadków potrzebuje dzisiaj świat. Są oni potrzebni w zakonach, seminariach, w parafiach, w parlamencie, w szkołach, na uczelniach, w zakładach pracy i w rodzinach – mówił ordynariusz radomski.

Dalej podkreślał, że świadek Chrystusa potrafi życiem potwierdzić swoją wiarę, że jest chrześcijaninem zatroskanym o to, aby inni uwierzyli w Chrystusa. Zauważył, że ta historia powtarza się w życiu wielu chrześcijan. – Niezwykłe świadectwo złożył w naszej diecezji ks. kardynał Ernest Simoni, Albańczyk, który został aresztowany 24 grudnia 1963 r. w czasie odprawiania Mszy Świętej. Dwa razy skazano go na karą śmierci. Wyszedł z więzienia w 1981 r. Normalnie jednak mógł pracować jako kapłan od 1991 r. Panu Bogu dziękujemy za wszystkich świadków wiary. Dziękujemy za to, że poddali się działaniu Ducha Świętego – usłyszeli wierni zgromadzenie w radomskiej katedrze.

Na koniec bp Tomasik “pochylił się nad historią pracy duszpasterskiej, świadectwem i ofiarą życia Księdza Romana Kotlarza”. – „Ksiądz musi zaprzestać” – ostrzegano odważnego duszpasterza z Pelagowa. Był wierny swojej misji, o której pisał do Ks. Prymasa Wyszyńskiego, że o 9.35 znalazł się „świadomie i dobrowolnie w ogromnej rzeszy strajkujących” – mówił biskup.

Przypomniał, że do tych wydarzeń nawiązał Św. Jan Paweł II w homilii wygłoszonej w Radomiu: „Podczas dzisiejszych odwiedzin zatrzymam się przy kamieniu-pomniku z napisem: “Pamięci ludzi skrzywdzonych w związku z robotniczym protestem roku 1976”. Kosztowały one wiele ofiar, aresztowań, upokorzeń, tortur (zwłaszcza praktykowanych pod nazwą “ścieżki zdrowia”), śmierci (między innymi jednego z sandomierskich duszpasterzy)”. – Modlimy się dzisiaj o beatyfikację, jeżeli będzie taka wola Boża, księdza Romana Kotlarza. Prosimy Ducha Świętego, aby prowadził i nieustannie budził w nas prawdziwych świadków Chrystusa – powiedział bp Tomasik.

Po liturgii rozpoczęła się pierwsza sesja procesu beatyfikacyjnego – pod przewodnictwem bp. Tomasika. Ordynariusz radomski poinformował o zgodzie Stolicy Apostolskiej na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Romana Kotlarza. Wyjaśnił też, że zgodnie z kierunkiem wskazanym przez Kongregację do Spraw Kanonizacyjnych, proces będzie miał na celu m.in. udowodnienie męczeństwa kapłana. Zaznaczył też, że ks. Kotlarzowi przysługuje od tej chwili tytuł „Sługa Boży”.

Kolejne sesje procesu będą już tajne. Zgodnie z prawem kanonizacyjnym przewidziana jest jeszcze jedna publiczna sesja – zamykająca dochodzenie na szczeblu diecezjalnym.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.