Drukuj Powrót do artykułu

Prof. A. Dylus: dobro wspólne Kościoła w Polsce kryterium wyboru przewodniczącego KEP

06 marca 2009 | 13:18 | awo/ju Ⓒ Ⓟ

Zdaniem prof. Aneli Dylus z UKSW, ważnym kryterium wyboru przewodniczącego Episkopatu Polski będzie dobro wspólne Kościoła w Polsce. – Byłoby dobrze, gdyby potrafił on pozyskać wszystkich ludzi dobrej woli dla działania na rzecz ważnych spraw, np. łagodzenia skutków kryzysu gospodarczego – twierdzi.

Przed przystąpieniem do wyborów przewodniczącego Episkopatu, biskupi odśpiewają Veni Creator. Bynajmniej nie pro forma. Niemniej asystencja Ducha Świętego wcale nie uwalnia ich od ciężaru podejmowania w sumieniu samodzielnej, odpowiedzialnej decyzji. Jej ogólnym kryterium będzie dobro wspólne (jakkolwiek rozumiane) Kościoła w Polsce. Nastawią się na wybór człowieka o takich walorach osobistych, który będzie w stanie sprostać wyzwaniom stojącym przed Kościołem w Polsce w najbliższym czasie.

Bardzo pożądany byłby ktoś o cechach przywódczych, cieszący się naturalnym autorytetem; ktoś, kto „nie gasząc ducha” i nie niszcząc wielości, potrafiłby jednak połączyć w jedność różne trendy w Kościele; ktoś, kto byłby w stanie pozyskać „wszystkich ludzi dobrej woli” w Polsce dla działania na rzecz ważnych spraw, obchodzących wszystkich, np. łagodzenia skutków kryzysu gospodarczego; ktoś, kto tak pokieruje Kościołem w Polsce, aby „produktem ubocznym” jego nadprzyrodzonej misji był choćby nieznaczny wzrost zaufania społecznego.

Sprawą absolutnie podstawową jest przy tym zdolność i chęć słuchania innych. Sam ma skupiać się na zadaniach najbardziej istotnych (a nie np. na „długości frędzli” płaszcza czy płci ministrantów). Ważne jest, by trafnie umiał je przy tym rozpoznać.

Źle by było, gdyby wybrano człowieka „sformatowanego” przez media, ale też nie powinien się ich bać; dziś coraz ważniejszą cechą, także ludzi Kościoła postawionych „na świeczniku” jest umiejętność komunikowania się z „ludem Bożym” i ze społeczeństwem. Jednym słowem, chodzi o przywódcę, który „ma wizję”; zdecydowanie kieruje całością, ale – zgodnie z zasadą pomocniczości – deleguje sprawy na innych, dopuszcza ich do głosu, wspiera inicjatywy.

Nawet gdyby wymienione tu cechy w dużej mierze były mu obce, bezwzględnie musi być „człowiekiem Bożym”, człowiekiem modlitwy i kontemplacji. Ma przecie „reprezentować” ( u-obecniać) Chrystusa, Jego Ewangelię i Jego Kościół w świecie.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.