Drukuj Powrót do artykułu

Prudnik: abp Polak przewodniczył Mszy św. inaugurującej Rok Prymasowski

05 października 2014 | 19:53 | bgk Ⓒ Ⓟ

W Prudniku zainaugurowano Rok Prymasowski z okazji przypadającej 6 października 60. rocznicy uwięzienia w tym miejscu kard. Stefana Wyszyńskiego. Mszy św. w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego przewodniczył 5 października jego następca na stolicy arcybiskupiej i prymasowskiej w Gnieźnie abp Wojciech Polak.

W homilii Prymas Polski wskazał na szczególną zbieżność miejsca i czasu. Oto w bliskości liturgicznego wspomnienia św. Franciszka z Asyżu, w klasztorze jego duchowych synów w Prudniku trwa modlitwa o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, który przed 60 laty został w tym miejscu uwięzionym, i który – jak kiedyś Biedaczyna z Asyżu – „upodobnił się do Chrystusa naśladując Go w cierpieniu, ubóstwie i pokorze życia”.

Święty Franciszek – przypomniał abp Polak – został wezwany do odnowy życia Kościoła i zadanie zrealizował, zaczął jednak nie od naprawy struktur czy rewolucyjnych protestów, ale od jak najbardziej osobistego spotkania z Chrystusem, które ma swój początek w spojrzeniu Chrystusa z krzyża. W spojrzeniu, które – jak mówił dalej za papieżem Franciszkiem Prymas – „mówi o śmierci, która jest życiem, która rodzi życie, ponieważ mówi o miłości, ponieważ jest miłością Boga wcielonego, a miłość nie umiera, wręcz przeciwnie, zwycięża zło i śmierć”.

„To franciszkowe wskazanie na ukrzyżowaną miłość zwyciężającą zło i śmierć było bliskie Prymasowi Tysiąclecia – podkreślił metropolita gnieźnieński, dodając, że odczuwał je być może najsilniej w więziennym doświadczeniu opuszczenia i osamotnienia. Na tę miłość trzeba się jednak otworzyć – tłumaczył dalej Prymas. „Trzeba zarzucić własną pychę, zbytnią mądrość i roztropność, a okazać się ludźmi prostego serca” – dodał.

Metropolita gnieźnieński nawiązał także do szczególnej refleksji zachowanej w „Zapiskach więziennych” Prymasa Wyszyńskiego, a dotyczącej obrazu, który otrzymał w drodze na ingres do Gniezna, i który do dziś znajduje się w rezydencji arcybiskupów gnieźnieńskich. Płótno przedstawia Chrystusa pojmanego, ze skrępowanymi dłońmi. Ten obraz skrępowanych dłoni Chrystusa – mówił abp Polak – „jest dobrym odbiciem losów i sytuacji, które przeżywał uwięziony Prymas, a wraz z nim cały Kościół w Polsce. Wskazuje nam również na bardzo konkretne zadanie wyzwalania się ze wszystkich naszych wewnętrznych skrępowań i zniewoleń, które Jezus może swą łaską uzdrawiać.

„Potrzeba tylko – mówił dalej nawiązując do modlitwy kard. Wyszyńskiego – rozwiązywać dłonie Chrystusa w ludzkich duszach. „Potrzeba czynić wszystko, by to sam Chrystus mógł w nas i w innych działać. Trzeba bez lęku i uprzedzeń otworzyć Mu swe serce. Potrzeba również uwolnienia dla tych, którzy dłonie Chrystusa krępują”.

Na koniec abp Polak przypomniał o rozpoczętym w Rzymie Synodzie o rodzinie, prosząc o modlitwę za obradujących i za rodzinę. „Nie ma innej drogi dla skutecznego zaradzenia dzisiejszym bolączkom nad przypomnienie pełnej Bożej prawdy o małżeństwie i rodzinie oraz uznanie tej prawdy za jedyne rozwiązanie wszystkich problemów ludzkiej rodziny” – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia jego następca dodając, że misja ewangelizacyjna Kościoła polega właśnie na przypominaniu, głoszeniu i ukazywaniu piękna małżeństwa i rodziny opartej na wiernej miłości mężczyzny i kobiety.

Kard. Stefan Wyszyński został przewieziony do Prudnika 6 października 1954 r. z poprzedniego miejsca internowania w Stoczku Warmińskim. W zabranym franciszkanom klasztorze był przetrzymywany do 29 października 1955 r. W „Zapiskach więziennych” pisał, że czuje się w tym miejscu lepiej niż w Stoczku, mimo, że budynek otoczono murami, zasiekami i licznymi punktami posterunkowymi. Do klasztoru nie mogła się też zbliżać miejscowa ludność.

Podczas uwięzienia w Prudniku kard. Wyszyński pracował intensywniej niż wcześniej w Stoczku. Pisał tam „Szkice na Rok Liturgiczny” i czteroczęściowy „List do Neoprezbiterów”. Kilkakrotnie przeżywał też trudne chwile m.in. wtedy, gdy nie pozwolono mu na spotkanie z ciężko chorym ojcem.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.