Drukuj Powrót do artykułu

Prymas Irlandii krytykuje wystawność prezentów pierwszokomunijnych

13 stycznia 2020 | 05:00 | Łukasz Sośniak SJ (KAI/Vaticannews) / hsz | Dublin Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Pixabay

Sukienki za 800 euro i limuzyny, dawane dzieciom jako prezenty na I Komunię, nie mają z nią nic wspólnego – stwierdził abp Diarmuid Martin, prymas Irlandii. Jego zdaniem rodzice nie robią wystarczająco wiele, aby swoim dzieciom przekazać wiarę.

Omawiając zmiany, jakie ogłosił na początku grudnia ub.r. w przygotowaniu do I Komunii w archidiecezji dublińskiej, prymas zaznaczył, że nie zamierza pozbywać się przygotowania do tego sakramentu ze szkół, ale liczy na większe zaangażowanie parafii i rodziców. „To rodzice decydują o przekazaniu wiary swoim dzieciom, bez ich zaangażowania to się nie uda” – podkreślił.

Jego zdaniem wydawanie tysięcy euro na stroje i drogie przyjęcia nie ma sensu. „Żeby zorganizować I Komunię, ludzie zadłużają się, a bogatsi wydają pieniądze na rzeczy, które nie mają nic wspólnego z sakramentem. Po prostu nie rozumieją tego, czym jest to wydarzenie” – stwierdził arcybiskup stolicy Irlandii. Przyznał, że w wyniku tych zmian może spaść liczba dzieci przystępujących do tego sakramentu, ale dodał, że dzięki temu świadomość tych, które przystąpią, wzrośnie.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.