Drukuj Powrót do artykułu

Prymas o roli Kościoła w budowaniu pojednania

19 maja 2019 | 09:50 | pb / pw | Seul Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Eliza Bartkiewicz / © episkopat.pl

O roli Kościoła w Polsce w budowaniu pojednania na przykładzie pojednania z Niemcami, Rosjanami i Ukraińcami mówił prymas Polski abp Wojciech Polak w nagranym na wideo wystąpieniu do uczestników konferencji „Korean Peninsula Peace-sharing Forum” w Seulu.

Celem organizowanego przez archidiecezję seulską spotkania jest umacnianie pokoju na Półwyspie Koreańskim. Forum pokojowe odbywa się już po raz czwarty z udziałem kardynałów i biskupów z całego kontynentu azjatyckiego.

Abp Polak wskazał najpierw na zawarte w 2 Liście do Koryntian słowa św. Pawła: „Bóg pojednał nas ze sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania (…) tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy jakby posłannictwo Boga samego (…) w imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem”. – Pawłowe wezwanie do pojednania z Bogiem jest jednocześnie wezwaniem do pojednania z bliźnimi. W Chrystusie Kościół znajduje wezwanie, ale również uzasadnienie tego posłannictwa jednania. Nie jest to jedynie jakaś opcja, za którą może czy powinien opowiedzieć się Kościół, ale jest to sama istota jego tożsamości – stwierdził prymas, zaznaczając, że „tylko Kościół wewnętrznie pojednany może być skutecznym narzędziem pojednania w świecie”.

Mówiąc o zaangażowaniu Kościoła w Polsce w dzieło pojednania pomiędzy Polakami i Niemcami (1965), pomiędzy Polakami i Rosjanami (2012), a także Polakami i Ukraińcami (2013), zauważył że każde z tych działań i „wyrastało z tej właśnie świadomości Kościoła, która okazała się niezwykle ważna dla społecznej akceptacji działania Kościoła, ale także ich recepcji w świadomości i życiu całego społeczeństwa”.

Przypominając słynny list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r., metropolita gnieźnieński podkreślił, że z ław kończącego się powoli Soboru Watykańskiego II, w duchu jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim, zapragnęli oni „wyciągnąć ręce do biskupów niemieckich, prosząc o przebaczenie i wybaczając Niemcom”. – W zgodnej opinii wielu komentatorów list biskupów polskich, napisany w wigilię obchodów milenijnych, stał się nie tylko początkiem cudownego procesu pojednania pomiędzy Polakami i Niemcami, ale także, w pewnym sensie, był u fundamentów pokojowych przemian, z jakimi mieliśmy do czynienia na przełomie lat 80. i 90. minionego stulecia w Europie – powiedział abp Polak.

Zacytował sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina, według którego „ten gest Kościoła w Polsce może być przykładem i swoistym modelem działania dla tych narodów i społeczeństw, które również dziś zmagają się z tak trudnymi sytuacjami podziałów i konfliktów”.

– Jestem pewien, że ten pierwszy krok uczyniony przez Kościół w Polsce w dziele pojednania i przebaczenia między Niemcami i Polakami, stał się w pewnym sensie wzorem i przykładem, od którego rozpoczynano nowe prace i nową refleksję, i do którego, chociaż pośrednio, odwoływano się w kolejnych etapach, ukazujących wzajemne relacje między Polakami i Rosjanami oraz Polakami i Ukraińcami – wskazał Prymas Polski.

Odnosząc się do wspólnego „Przesłania Kościoła Katolickiego w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego do narodów Polski i Rosji”, podpisanego w 2012 r. w Warszawie, zwrócił uwagę, że „rezonans tego dokumentu w świadomości i życiu obecnego pokolenia Rosjan i Polaków okazał się więcej niż nikły”. – Same też treści deklaracji, aczkolwiek bardzo istotne i ważne w zainicjowaniu procesu pojednania między Polakami i Rosjanami, ze względu jednak na pewną kompromisowości samych sformułowań, nie zostały dobitnie wyrażone i zauważone. Mówiąc bowiem o konieczności zbliżenia naszych Kościołów i pojednania naszych narodów, sygnatariusze tego aktu nie podjęli się żadnej oceny gorszących i bolesnych wydarzeń ze wspólnej przeszłości, ale zostawiając tę pracę historykom, zaapelowali do wiernych swoich wspólnot, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem. W kontekście więc zainicjowanego w ten sposób procesu, przerwanego niestety z powodu zaangażowania strony rosyjskiej w konflikt na Ukrainie i jasnego wsparcia Ukrainy w ich wolnościowych dążeniach przez Kościół katolicki w Polsce, wspólne przesłanie Kościołów do narodów polskiego i rosyjskiego, zaledwie otworzyło drogę do ciągle jak wierzę możliwego procesu pojednania między Polakami i Rosjanami – wyjaśnił metropolita gnieźnieński.

Gdy chodzi o pojednanie polsko-ukraińskie, „Kościół w Polsce, wykorzystując 70. rocznicę tzw. mordów wołyńskich, wraz z Kościołem greckokatolickim na Ukrainie pragnął przyczynić się do pojednania pomiędzy Polakami i Ukraińcami, i uczynić na tej drodze naprawdę znaczący krok”. Jego „symbolicznym znakiem” stało się wspólne przesłanie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce, Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie oraz Kościoła Bizantyjsko-Ukraińskiego w Polsce z 2013 r., z którego inicjatywą wyszła strona ukraińska.

– Wyrażam przekonanie, że punktem wyjścia, swego rodzaju zaczynem do wypracowania wspólnego przesłania, były słowa powitania skierowane przez kard. Lubomyra Huzara we Lwowie 27 czerwca 2001 r. do papieża Jana Pawła II. Wówczas po raz pierwszy tak wprost i otwarcie kardynał mówił o potrzebie wzajemnego przebaczenia i pojednania. Pewnym ukoronowaniem tego pierwszego etapu zapoczątkowanego wówczas dialogu był wspólny list biskupów greckokatolickich Ukrainy i rzymskokatolickich Polski z roku 2005, wydany z okazji aktu wzajemnego przebaczenia i pojednania – przypomniał hierarcha.

Ponadto „w 2002 r. w Polsce, a także po papieskiej pielgrzymce na Ukrainie, zostały powołane: Zespół KEP ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie, a także Komisja ds. Współpracy Synodu Biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i Konferencji Episkopatu Polski. Te wszystkie inicjatywy, z większą lub mniejszą siłą, oddziaływały niewątpliwie na nasze wzajemne relacje”.

Abp Polak wskazał, że we wspólnej deklaracji przenikają się trzy podstawowe płaszczyzny. Pierwsza przypomina o pięknych kartach współżycia obu narodów. Druga deklaracji nawiązuje wprost do zbrodni na Wołyniu i jej 70. rocznicy, wskazując, że do dzisiaj Polacy i Ukraińcy noszą w swojej pamięci bolesne rany i wspomnienia tragedii wołyńskiej i dając moralną ocenę zbrodni: „wiemy, że chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią. Pozostawiając obiektywne poznanie faktów oraz ukazania rozmiarów tragedii i dramatów przeszłości pracy historyków i specjalistów, sygnatariusze deklaracji w imieniu swoich kościelnych wspólnot jasno wskazują zarówno na głęboki szacunek wobec ofiar tej tragedii, jaki i na pilną potrzebę przeproszenia i wzajemnego pojednania”. Wreszcie trzecia płaszczyzna otwiera na przyszłość, gdyż „pomimo tragicznej przeszłości możliwe są dobrosąsiedzkie i chrześcijańskiej relacje Polaków i Ukraińców, gdziekolwiek się spotykają, współpracują i myślą o przyszłości”. Jednak „takie współdziałania domaga się przede wszystkim wspólnego świadectwa chrześcijan z Polski i Ukrainy w jednoczącej się Europie”. – Jest to świadectwo oparte na wspólnych wartościach oraz – ciekawa myśl – na wspólnej, także męczeńskiej, historii: Kościoły, które doświadczyły męczeństwa, mają szczególne prawo do przypominania Europie o jej chrześcijańskich korzeniach – zaznaczył prymas Polski.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.