Drukuj Powrót do artykułu

Prymas Polski o abp. Wesołym: jedna z najważniejszych postaci polskiej emigracji

29 sierpnia 2018 | 12:38 | bgk | Gniezno Ⓒ Ⓟ

„To jedna z najważniejszych postaci polskiej emigracji. Człowiek całym sercem oddany Polakom na uchodźctwie. Jego życie i posługa są dla nas nie tylko przykładem, ale i zobowiązaniem do ciągłej troski o rodaków mieszkających poza granicami Ojczyzny” – mówi Prymas Polski abp Wojciech Polak o zmarłym wczoraj abp. Szczepanie Wesołym.

Abp Szczepan Wesoły w 1968 roku został mianowany sufraganem gnieźnieńskim z zadaniem wspomagania bp. Władysława Rubina, ówczesnego delegata Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego dla duszpasterstwa emigracyjnego. W Gnieźnie bywał najczęściej właśnie z Prymasem Tysiąclecia. Przyjeżdżał także później, głównie na kwietniowe uroczystości świętowojciechowe. W 2006 roku, w kazaniu wygłoszonym podczas sumy odpustowej przypominał, że Kościół zrewolucjonizował świat nie orężem, ale przez to, że pierwsi chrześcijanie żyli według tego, w co wierzyli.

„Mówiono o nich: patrzcie jak oni się miłują. My także, poprzez naszą postawę musimy dawać świadectwo o Chrystusie. Nie możemy się wstydzić. Jeśli to zrobimy, to na pewno wiele się w naszej Ojczyźnie zmieni” – przestrzegał wówczas abp Wesoły.

Ostatni raz w Gnieźnie gościł w 2014 roku, na ingresie Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, który przyznaje, że bardzo go tą wizytą wzruszył.

„Odbył tę podróż nie będąc już przecież w pełni zdrowia i sił, czym zrobił mi wielką niespodziankę i za co byłem mu bardzo wdzięczny” – dodaje abp Polak.

Prymas Polski przyznaje również, że poznał abp. Wesołego bliżej, gdy sam został mianowany delegatem KEP ds. emigracji.

„Pierwsze kroki skierowałem wtedy właśnie do niego. Był kopalnią wiedzy i doświadczenia. Całe życie poświęcił przecież Polakom na emigracji. Wówczas był już na emeryturze, ale nadal bardzo żywo interesował się sprawami Polonii. W miarę sił i możliwości wspierał, pomagał, radził. Przyznam szczerze, że służył mi nieocenioną pomocą. Pamiętam, że kiedy nie mogłem pojechać na 100-lecie pierwszej osady emigranckiej w Australii, on mnie zastąpił. Odbył tę daleką podróż jako człowiek przeszło 80-letni” – wspomina abp Polak.

Metropolita gnieźnieński przyznaje również, że zasług abp. Szczepana Wesołego zarówno dla Kościoła w Polsce, jak i Ojczyzny, nie da się zmierzyć. Jak napisano w uzasadnieniu przyznanego mu w maju tego roku Orderu Orła Białego, jednoczył pokolenia w duchu wartości chrześcijańskich i niestrudzenie pracował na rzecz krzewienia polskości i patriotyzmu.

„Był ambasadorem Polski i jednocześnie ambasadorem polskiej emigracji” – dodaje abp Polak przyznając, że właśnie wówczas, kilka dni po wręczeniu orderu, rozmawiał z abp. Wesołym po raz ostatni.

„Bardzo się z tego odznaczenia cieszył. W moim przekonaniu jest jedną z najważniejszych postaci polskiej emigracji. Spuścizna, którą nam pozostawił, jego bogate życie i niestrudzona posługa są dla nas nie tylko przykładem, ale i zobowiązaniem do ciągłej troski o rodaków mieszkających poza granicami Ojczyzny” – przyznaje Prymas Polski.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.