Drukuj Powrót do artykułu

Przełom w Radiu Plus

12 listopada 2001 | 17:40 | jw //mr Ⓒ Ⓟ

Po miesiącu w warszawskiej redakcji Radia Plus pojawili dziennikarze, a pracownicy ochrony nie bronią już studia. Być może stacja wznowi nadawanie.

Dziennikarze nie przygotowują na razie programów, ale – nieoficjalnie dowiedziała się KAI – może stacja zacznie nadawanie już za sześć dni.
Studio opuścili pracownicy agencji ochrony, którzy dotąd bronili dostępu do pomieszczeń, więc 12 listopada w radiu pojawiło się kilku dziennikarzy. Powiedzieli KAI, że odwiedzili miejsce pracy tylko po to, żeby załatwić swoje sprawy i że na razie nie przygotowują audycji. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, centralne studio Radia Plus chce zacząć nadawanie serwisów informacyjnych może już w sobotę 17 listopada. Cały zespół jest zaproszony na spotkanie 14 listopada.
Takie decyzje stały się możliwe po tym, jak 30 października akcjonariusze Spółki Producenckiej Plus jednomyślnie odrzucili wniosek obecnego zarządu o ogłoszenie upadłości. Opracowanie projektu reorganizacji powierzono wówczas specjalnej komisji, którą kieruje kard. Franciszek Macharski, a w jej skład weszli jeszcze abp Tadeusz Gocłowski i biskup gliwicki Jan Wieczorek.
Komisja przedstawi efekt swoich prac na najbliższym spotkaniu Konferencji Episkopatu Polski, które odbędzie się pod koniec listopada na Jasnej Górze. Wtedy zostaną wyłonione także nowe władze spółki. Do tego czasu obowiązki prezesa pełni ks. Rafał Markowski.
Konferencja Episkopatu Polski ma 96,6 proc. udziałów w spółce, które jednak przekazała 21 sierpnia br. w umowne użytkowanie firmie Silesia Agencja Reklamowa Sp. z o.o. w Katowicach. Wówczas w miejsce dotychczasowej rady nadzorczej wyznaczanej przez Konferencję Episkopatu (m.in. abp Józef Życiński, abp Zygmunt Kamiński, bp Kazimierz Nycz) powstała nowa rada składająca się z trzech księży z archidiecezji katowickiej, której przewodniczył ks. Mirosław Piesiur.
15 października dziennikarze Radia Plus w Warszawie, których zatrudniała spółka, zostali przez jej zarząd zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy. W informacji dla prasy prezes zarządu Spółki Producenckiej Plus ks. Joachim Oleś tłumaczył swoją decyzję brakiem wpłat z Agencji Reklamowej PLUS, co uniemożliwia zapłacenie dziennikarzom za pracę.
Prezes Agencji Jacek Rusiecki przyznał, że zarzut ten jest prawdziwy, ale dodał, że z powodu ostatnich zmian w spółce Agencja Reklamowa poniosła straty przekraczające 400 tys. zł i dlatego nie jest w stanie dotować spółki producenckiej.
Dwa dni później, 17 października zarząd Spółki Producenckiej Plus złożył do Sądu Gospodarczego wniosek o upadłość spółki. Ks. Mirosław Piesiur, nowy prezes rady nadzorczej tłumaczył, że decyzja ta była konieczna, ponieważ zadłużenie aktywów spółki przekroczyło 50 proc. Zgodnie z prawem handlowym w takiej sytuacji zarząd powinien podać się do dymisji lub zgłosić do sądu wniosek o upadłość. Okazało się jednak, że pismo zarządu, ze względu na braki proceduralne nie ma mocy prawnej i sąd nie może go uwzględnić.
Spółka Producencka Plus powstała w 1997 r. Właścicielem większości spółki jest Konferencja Episkopatu Polski. Dotychczas spółka była producentem wspólnego pasma programowego dla katolickich rozgłośni zrzeszonych w Porozumieniu “Radio PLUS”. Pasmo to zajmowało ok. 35 proc. antenowego czasu rozgłośni lokalnych. Do Porozumienia należało 28 diecezjalnych stacji radiowych. Działalność spółki producenckiej PLUS była powszechnie uznawana za jedno z największych osiągnięć medialnych Kościoła w Polsce po 1989 roku.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.