Drukuj Powrót do artykułu

Przewodniczący FAFCE: rodziny utraciły zaufanie do instytucji europejskich

28 marca 2019 | 04:00 | Maria Czerska | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Pixabay.com

– Rodzina jest organizacją społeczną, która w największym stopniu odpowiada na ludzkie pragnienia i tworzy wspólne dobro. Co więcej, tworzy je w sposób możliwie najbardziej ekonomiczny. Niestety, rodziny utraciły zaufanie do instytucji europejskich – przekonuje Antoine Renard – przewodniczący Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE). Już 2 kwietnia z inicjatywy FAFCE rozpoczyna się kampania pod hasłem „Głosuj na rodzinę”, w ramach której wszyscy kandydaci do Parlamentu Europejskiego zachęcani będą do składania podpisów pod tekstem manifestu zawierającego zobowiązanie do działań na rzecz rodziny.

Maria Czerska (KAI): Łatwo jest mówić dziś o rodzinie w instytucjach europejskich?

Antoine Renard: Niestety nie. Kierunek rozwoju naszych społeczeństw nie sprzyja rodzinie. Przeciwnie – żyjemy w czasach, w których coraz bardziej dominuje indywidualizm. Rodzina ukazywana jest często z perspektywy jej wad i trudności. To o tym się mówi i to podkreśla. Niestety, to podejście sprawia, że trudności obserwowane w rodzinach jeszcze się pogłębiają.

KAI: A jednak, wbrew wszystkiemu, stawiacie na rodzinę…

– Po pierwsze – to rodzina jest podstawowym czynnikiem działającym na rzecz pokoju. Kto bardziej pragnie pokoju niż matka? Po drugie – większość mieszkańców UE chce żyć w rodzinie. Trzy czwarte europejskich dzieci żyje w rodzinach ze swoim ojcem i matką. To jest trudne, wymagające, ale tak naprawdę większość ludzi tego pragnie. Trzecia sprawa – w rodzinie uczymy się dzielenia dla dobra wspólnego. I czwarta – rodzina jest najbardziej ekonomiczną i oszczędną formą życia. Rodzina opiera się na wzajemnej solidarności międzypokoleniowej, darze i wdzięczności.

To wszystko pokazuje, że rodzina jest organizacją społeczną, która odpowiada na ludzkie pragnienia i tworzy wspólne dobro. Co więcej tworzy je w sposób możliwie najbardziej ekonomiczny.

Za papieżem Franciszkiem można powiedzieć, że rodzina jest modelem dla wszystkich organizacji społecznych, również dla relacji wewnątrz państwa i między państwami. Unia Europejska powinna być taką rodziną rodzin. Być może wtedy lepiej radzilibyśmy sobie z sytuacjami takimi jak Brexit albo w ogóle moglibyśmy ich uniknąć.

KAI: Jakie cele stawia sobie Europejska Federacja Rodzin Katolickich FAFCE?

– Mamy zasadniczo dwa cele. Pierwszy to dzielenie się doświadczeniem towarzyszenia rodzinom oraz współpracy z rządami w poszczególnych krajach UE. Drugi cel to reprezentowanie rodzin wobec decydentów w Unii Europejskiej.
Jest to teraz ważniejsze niż kiedykolwiek. Rodziny utraciły zaufanie do państwa i do instytucji europejskich. Zaufanie buduje się obustronnie. Niestety instytucje europejskie nie okazują zaufania rodzinom i nie działają na ich rzecz. W związku z tym straciły zaufanie rodzin.

Obecnie w FAFCE zrzeszone są federacje stowarzyszeń z 16 krajów Unii Europejskiej, są to katolickie stowarzyszenia rodzinne lub stowarzyszenia katolickie, dla których ważne są działania na rzecz rodziny.

KAI: Czy FAFCE podejmuje działania na rzecz polityki rodzinnej w Europie z podmiotami, które nie odwołują się do inspiracji chrześcijańskiej?

– Oczywiście. Współpracujemy też z organizacjami, które są zupełnie innej proweniencji. Np. w kwestii macierzyństwa zastępczego działaliśmy razem – i to z sukcesem – z dużą grupą stowarzyszeń feministycznych, które akurat w tej sprawie reprezentowały podobne do nas stanowisko.

KAI: Decyzje w sprawie konkretnych rozwiązań na rzecz polityki rodzinnej zapadają w Europie na szczeblu krajowym. W różnych krajach obowiązują różne rozwiązania. Dlaczego interesuje was praca przy instytucjach unijnych?

– Tak, o polityce rodzinnej decydują politycy na szczeblu krajowym. Jak wspominałem ważnym wymiarem naszej działalności jest dzielenie się doświadczeniami, jakie mamy w poszczególnych krajach. A jednak wiele rozwiązań może być inspirowanych przez UE. Wymienić tu można choćby kwestie pracy, praw pracowniczych itp. W tym zakresie obowiązują konkretne unijne dyrektywy i obserwujemy tendencję do ujednolicania poszczególnych rozwiązań. Nie trzeba chyba mówić, jak ważne z perspektywy rodziny są wszystkie zagadnienia związane z pracą, mieszkalnictwem, czasem wolnym itp. Ten ostatni temat podejmujemy m.in. angażując się w działalność Europejskiego Przymierza Wolnej Niedzieli (European Sunday Alliance).

Zasadniczo jednak nasza praca ma wymiar kulturowy. Chodzi o to, by inspirować pewien rodzaj myślenia, promować wartości, które są nam bliskie lecz w Europie, a przynajmniej w instytucjach europejskich, coraz mniej jest dla nich miejsca. Słowo „rodzina” znika z dokumentów unijnych. Kiedyś mówiło się np. o równoważeniu czasu pracy zawodowej i życia rodzinnego. Teraz pojęcie „życie rodzinne” zastąpione zostało sformułowaniem „życie prywatne”.

Tak więc mówimy o świecie idei, ale staramy się zwracać też uwagę na realne życie i realne problemy rodzin. Staramy się też pokazywać, że szereg przyjmowanych rozwiązań wcale nie sprzyja rodzinom, w których żyje przecież ogromna większość obywateli UE.

KAI: W 2014 r. przed ostatnimi wyborami do Parlamentu Europejskiego z inicjatywy FAFCE powstał „Manifest na rzecz całościowej i skutecznej polityki dla rodziny”. Do podpisania tego manifestu zachęcani byli wszyscy startujący politycy. Jak ocenić można rezultaty podjętych wówczas działań?

– Bardzo wielu kandydatów do Parlamentu Europejskiego podpisało się pod tym manifestem. Większość jednak nie została wybrana. Ostatecznie w gronie europosłów znalazło się ok 20 osób, które wcześniej podpisały nasz manifest. Jednym z nich jest obecny przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Antonio Tajani. Po wyborach udało nam się z całą tą grupą szybko nawiązać kontakt i podjąć współpracę w ramach intergrupy ds. polityki przyjaznej rodzinie, której przewodniczy p. Anna Záborská ze Słowacji. Warto podkreślić, że aktywnie działa tam ok. 10 członków. Dla porównania intergrupa ds. LGBT, największa intergrupa w Parlamencie Europejskim liczy ponad 150 osób.

Nasze działania polegają na podejmowaniu współpracy i próbie inspiracji. Uczestniczymy w bardzo wielu spotkaniach zabierając głos i przekonując na rzecz polityki rodzinnej. Wydaje mi się, że w dużej mierze ułatwiliśmy kontakt między Parlamentem Europejskim a Europejskim Komitetem Ekonomiczno-Społecznym, zrzeszającym różne grupy m.in. pracodawców i pracowników. Rola tego Komitetu w ostatnim czasie zdecydowanie rośnie a szereg spotkań w ramach jego prac organizowanych było właśnie z inicjatywy FAFCE.

Wiele pracy włożyliśmy w przygotowanie dokumentu nt. równowagi między życiem zawodowym i rodzinnym. Projekt jest już gotowy i zawiera szereg rekomendacji. Mamy nadzieję, że zostanie przyjęty w następnej kadencji europarlamentu.

KAI: W tym roku FAFCE inicjuje kolejną kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – „Głosuj na rodzinę”. Na czym ona polega?

– Kampania rusza 2 kwietnia. Przygotowaliśmy dziesięciopunktowy manifest. Dostępny jest on w kilku językach na stronie www.voteforfamily2019.eu. Deklaracja zawiera zobowiązanie do działań na rzecz zmiany niekorzystnych obecnie w Europie trendów demograficznych, wzmocnienia głosu stowarzyszeń rodzinnych, ekonomii wspierającej rodziny, uznania godności i wartości nieodpłatnej pracy wykonywanej dla domu oraz równowagi między życiem rodzinnym i zawodowym. Wzywa do wspierania instytucji małżeństwa, poszanowania ludzkiej godności od początku do naturalnego końca życia, uznania prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami oraz uznania komplementarności kobiety i mężczyzny i odrzucenia prób wymazywania różnic seksualnych za pomocą polityki publicznej. Manifest postuluje też „family mainstreaming”, czyli sprawdzanie wszystkich decyzji i uregulowań Unii Europejskiej pod kątem interesu rodzin.

Tekst manifestu będziemy rozsyłać do wszystkich kandydatów do Europarlamentu z wszystkich krajów UE i namawiać do podpisania się pod tą deklaracją. Kandydatów można też prosić o taki podpis podczas spotkań w ramach kampanii wyborczej.

15 maja nazwiska wszystkich kandydatów, którzy podpisali się pod manifestem opublikujemy na naszej stronie internetowej. Wyborcy, którym zależy na promocji wartości rodzinnych, będą mogli sprawdzić, na kogo warto głosować.

To jest zasadniczy cel tej akcji: znaleźć osoby, które będą gotowe służyć rodzinie a przez to służyć społeczeństwu. Niestety, nie można tego powiedzieć o obecnych elitach. Mają one jakieś swoje cele, jakieś idee, którym służą, może ważne. Ale przy tym wszystkim elity zapomniały, że trzeba służyć ludziom. Dlatego kompletnie straciły zaufanie. Dziś są kontestowane w zasadzie wszędzie w Europie. Zwykli obywatele zadają sobie pytanie, dlaczego ci ludzie są u władzy? Dlaczego nami rządzą? Kryzysy, które obserwujemy – ekonomiczny, finansowy, klimatyczny – związane są bardzo z podstawowym kryzysem zaufania. Elity nie traktują ludzi poważnie – i z wzajemnością.

KAI: Które z 10 punktów „Manifestu” uważa Pan za najważniejsze?

– Punkt pierwszy to demografia. Jeżeli rządy nie zachęcają rodzin do posiadania dzieci, to tworzą problem dla przyszłości tych społeczeństw i są rządami nieodpowiedzialnymi. Brak dzieci w rodzinach wynika z braku zaufania rodzin do przyszłości. Społeczeństwo, w którym nie ma odnawialności pokoleń samo z siebie mówi rządzącym, że coś jest nie tak.

Istotne są również kwestie wychowania. Wychowanie dzieci jest sednem życia rodzinnego i musimy to bezwzględnie szanować. Bardzo ważny jest dla nas też postulat „family mainstreamingu”.

KAI: Jakie inne inicjatywy podejmuje lub zamierza podjąć w najbliższej przyszłości FAFCE?

– Realizujemy akademicki projekt, którego celem jest stworzenie metody mierzenia wartości niemierzalnych w tej chwili dóbr, które rodzina wnosi do społeczeństwa. Jednym z inicjatorów projektu jest wybitny ekonomista, prof. Paul Dembiński. Uczestniczą w nim naukowcy z wielu krajów, w tym prof. Marek Kośny z Polski.

Bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na relacje między rodziną a ekonomią, nie tylko w aspekcie funkcjonowania firm rodzinnych, ale też z uwagi na fakt, że samo założenie rodziny jest już jakimś przedsięwzięciem ekonomicznym, porównywalnym do małego przedsiębiorstwa. Trzeba też podkreślić, że dobra tworzące rodzinę w aspekcie niematerialnym, nie mające wartości w sensie finansowym, są czymś, co zapewnia trwanie i rozwój społeczeństw.

KAI: Tyle się mówi dziś o rodzinie w aspekcie jej kryzysu. Co może być dla nas źródłem nadziei na zmianę?

– Jesteśmy chrześcijanami, a chrześcijanie nie mogą tracić nadziei. Moim zdaniem temat kryzysu rodziny w Europie związany jest z kryzysem wiary, którą społeczeństwa Zachodu niemal całkowicie utraciły. Narody Europy Środkowo-Wschodniej jeszcze przy niej trwają, ale odczuwają zamęt i dezorientację. Nie możemy jednak dać się przygnębić trudnościom. Zwłaszcza, że historia zna przecież jeszcze bardziej dramatyczne momenty, niż te, w których przyszło nam żyć. Na przykład, czy w czasach głębokiego komunizmu w Polsce ktoś przypuszczał, że komunizm upadnie?

Teraz w Kościele przeżywamy dramatyczne chwile, które przetrwać możemy tylko poprzez prawdę i nawrócenie. Jesteśmy jednak w ręku Boga, który tu i ówdzie umieszcza dla nas małe kwiatki nadziei i chce byśmy je odnajdywali. Nadzieją jest młodzież. Nadzieją są głębokie pragnienia, które znajdują się w sercu każdego człowieka.

***
Europejska Federacja Katolickich Stowarzyszeń Rodzinnych (FAFCE) zainicjowana w 1993 r. powstała w 1997 r. Obecnie zrzesza przedstawicieli 16 krajów. Z Polski do federacji FAFCE należy Przymierze Rodzin, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i jako organizacja współpracująca Związek Dużych Rodzin ”Trzy Plus”.

Od 1999 r. w Brukseli w siedzibie Przedstawicielstwa Episkopatów Europejskich COMECE funkcjonuje stały sekretariat FAFCE. Przedstawiciele stowarzyszeń spotykają się dwa razy do roku przemiennie w Brukseli i kolejno w krajach członkowskich.

W 2001 r. FAFCE otrzymała status organizacji pozarządowej uznanej przez Radę Europy za organizację współpracującą. Daje jej to prawo do obecności jej przedstawicieli na wszystkich spotkaniach plenarnych, prawo dostępu do opracowywanych dokumentów i prawo zabierania głosu.

Podobny zakres działań FAFCE podejmuje w instytucjach UE.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.