Drukuj Powrót do artykułu

Przewodniczący KRRiT ws. homospotu w TVP

24 października 2014 | 09:48 | lk / br Ⓒ Ⓟ

„Nigdy, ani w stosunku do Telewizji Trwam, ani w stosunku do telewizji publicznej, ani do Radia Maryja, nie będziemy stosowali cenzury prewencyjnej” – powiedział Jan Dworak w Sejmie. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odpowiadał w czwartek na pytania kilku zespołów parlamentarnych w sprawie kary nałożonej na Fundację Lux Veritatis oraz emisji spotu promującego homoseksualne związki partnerskie w Telewizji Polskiej.

W Sejmie zebrały się w czwartek na jednym posiedzeniu: Parlamentarny Zespół Członków i Sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich; Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa; Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski; Parlamentarny Zespół na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej; Parlamentarny Zespół na rzecz Ochrony Życia i Rodziny; Parlamentarny Zespół “Stop ideologii gender!” i Zespół Poselski na rzecz rozwoju społeczno-gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Posłowie chcieli poznać od przedstawicieli KRRiT przyczyny nałożenia kary 50 tys. zł, jaką na Fundację Lux Veritatis, nadawcę katolickiej stacji, nałożyła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji za „nawoływanie do przemocy” w komentarzu dotyczącym podpalenia „Tęczy” na Placu Zbawiciela podczas relacjonowania w ub. roku przebiegu Marszu Niepodległości w Warszawie. Fundacja zapowiedziała, że odwołała się od tej decyzji do KRRiT.

Małgorzatę Sadurską (PiS) oburzyło stwierdzenie, że podczas relacji w TV Trwam została wyrażona „aprobata dla przemocy”. – My w żaden sposób nie możemy się z tym zgodzić. To, że płonie „tęcza” na placu Zbawiciela to suche stwierdzenie faktów. Jako przemoc odebraliśmy natomiast szykanującą decyzję KRRiT, dolegliwą w skutkach i w treści. Pan wziął w obronę marginalne mniejszości – mówiła do Jana Dworaka, nawiązując także do spotu, który ma wyemitować TVP.

Senator Jan Maria Jackowski (PiS) podkreślił, że telewizja publiczna za pośrednictwem emisji spotów włącza się w kampanię na rzecz promocji homoseksualnych związków partnerskich, co narusza ustawę o radiofonii i telewizji. Odnosząc się do kary nałożonej na Lux Veritatis, powiedział, że jest ona niepotrzebna, gdyż burzy pokój społeczny i jest jawnie sprzeczna z poczuciem sprawiedliwości, a ponadto nie rodzi zaufania obywatela do władzy publicznej.

Bartosz Kownacki (PiS) poinformował, że wysokość kary – 50 tys. zł – równa się ok. 40 proc. miesięcznych dochodów z reklam w TV Trwam, co oznacza, że decyzja KRRiT jest „ekonomiczną eksterminacją” katolickiej stacji.

„Jak pan wie, żeby wykazać przemoc, muszą być w tej wypowiedzi znamiona przemocy. Zgodnie z prawem, żeby za coś ukarać, to musi być wina. I wy tej winy nie udowodniliście” – mówiła z kolei do Jana Dworaka Beata Kempa (SP). Posłanka powtórzyła sugestie innych posłów, by Krajowa Rada na mocy art. 132 kodeksu postępowania administracyjnego uchyliła swoją decyzję wobec Fundacji Lux Veritatis.

Jan Dworak w swojej wypowiedzi odniósł się do obydwu tematów spotkania jednocześnie. Jak stwierdził, że podczas posiedzenia poczuł się, jakby był „oskarżany o wszystko, co najgorsze”, sam natomiast przyszedł, by wysłuchać racji społecznych, które stoją za protestami, odpowiedzieć na pytania w „odpowiednim w trybie administracyjnym”, zostawiając na boku polemiki.

Jego zdaniem, posłowie okazali w swoich wystąpieniach „określoną wrażliwość, występującą często w Polsce”. – Państwo reprezentujecie konserwatywny katolicki punkt widzenia, natomiast w społeczeństwie są różne punkty widzenia. I my, jako urząd, musimy strzec tych samych wartości w odniesieniu do wszystkich grup społecznych – uznał.

„Namawiacie państwo, żeby zakazać w telewizji publicznej tego tzw. lesbijskiego spotu. Jednym głosem w imię wolności słowa domagacie się, by odstąpić od karania TV Trwam, a z drugiej strony – w imię swoich głębokich przekonań religijnych – domagacie się zakazania audycji w telewizji publicznej” – mówił Dworak.

„Nigdy, ani w stosunku do Telewizji Trwam, ani w stosunku do Telewizji Publicznej, ani do Radia Maryja, nie będziemy stosowali cenzury prewencyjnej” – dodał przewodniczący KRRiT.

Jak poinformował, kwota kary dla TV Trwam „w świetle prawa mogłaby być wielokrotnie większa, a nie jest i nie będzie”. Jak jednak stwierdził, Fundacja Lux Veritatis będzie musiała ją zapłacić dopiero po orzeczeniu sądu. – Istnieją niezawisłe sądy. Jeśli sąd dopatrzy się, że tam pochwały przemocy nie było, to na pewno tę karę unieważnię – dodał przewodniczący KRRiT.

W poniedziałek 27 października o godz. 15.00 Prawica RP zapowiada manifestację w obronie TV Trwam i „przeciwko dewiacji w TVP” w związku z zapowiedzią emisji spotu promującego homoseksualne związki partnerskie. Protest odbędzie się przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

 

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.