Drukuj Powrót do artykułu

Przewodniczący Lewicy Europejskiej: boję się społeczeństwa bez Boga

21 maja 2019 | 19:30 | ts / pw | Berlin Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikimedia

Przewodniczący Lewicy Europejskiej Gregor Gysi uważa papieża za „bardzo ważny autorytet moralny”. – Nie wierzę w Boga, ale boję się społeczeństwa pozbawionego Boga – powiedział niemiecki polityk w Kolonii w rozmowie z internetowym portalem domradio.de. Przyznał, że wie, jakie znaczenie mają religia i Kościół dla tradycji, kultury oraz powszechnie wiążącej moralności.

Podczas spotkania z Franciszkiem w ramach środowej audiencji generalnej w Rzymie Gysi miał powiedzieć papieżowi, że utożsamia się z wieloma wypowiedziami Ojca Świętego i zapewnił o swoim wsparciu. Papież nie chce ani kapitalizmu, ani gospodarki rodem z państwa socjalistycznego, stwierdził szef Lewicy Europejskiej. Dodał, że zaproponował Franciszkowi wsparcie swoje oraz lewicy europejskiej, gdyż – jak tłumaczył – choć mamy różne przekonania, to jednak jesteśmy tego samego zdania, że ubóstwo jest niesprawiedliwe. „Jest dla mnie ważnym, aby wszyscy mieli takie same szanse i sądzę, że jest to również ważne dla papieża”, stwierdził niemiecki polityk.

Pytany o kwestię uchodźców przewodniczący Lewicy Europejskiej podkreślił, że dla papieża wszyscy ludzie muszą być równi, bo przecież „papież nigdy nie może być rasistą”.

Gysi, od wielu lat jeden z czołowych polityków niemieckich, udzielił obszernego wywiadu dla marcowego numeru wydawanego w Austrii katolickiego miesięcznika „miteinander”. W tej rozmowie zadeklarował się jako fan papieża, choć jednocześnie jest krytyczny wobec jego poglądów w kwestiach moralności seksualnej, stosunku do homoseksualizmu czy przypadków wykorzystywania seksualnego. Franciszek jednak „daje ważne impulsy dla życia społecznego poprzez często powtarzane stanowiska w sprawach pokoju i jego zagrożeń, czy społecznych i ekologicznych konsekwencji gospodarki kapitalistycznej”. Przyznał, że gdy chodzi o te kwestie, sam często staje w obronie papieża „również przed katolikami”.

Choć sam, jak podkreślił w wywiadzie, jest osobą niewierzącą, Gysi docenia znaczenie religii w sytuacji, gdy „zachodzi potrzeba regeneracji wartości i moralności w społeczeństwie”.

W grudniu 1989 r. Gysi był przez kilka dni ostatnim sekretarzem generalnym partii komunistycznej (Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności – SED), rządzącej przez 40 lat w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Następnie stanął na czele nowej Partii Demokratycznego Socjalizmu, którą kierował do 1993 r. Od 2016 r. Jest przewodniczącym Lewicy Europejskiej.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.