Drukuj Powrót do artykułu

Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim nt. edukacji

26.04.2018 , msz, Poznań Ⓒ ℗

„Edukacja jest procesem długofalowym, którego docelowym zadaniem jest nie tylko kształcenie dobrych specjalistów w określonych dziedzinach, zgodnie ze społecznym zapotrzebowaniem, ale również przy¬gotowanie wartościowych obywateli zdolnych do współtworzenia kultury wspomagającej zaspokajanie duchowych i emocjonalnych potrzeb człowieka” − zauważają w oświadczeniu nt. edukacji członkowie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim. Podkreślają, że programy edukacyjne winny mieć charakter otwarty z uwzględnieniem postępu technologicznego.

Poniżej pełny tekst Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim nt. edukacji:

„Między wszystkimi środkami wychowania szczególne znaczenie ma szkoła, która mocą swego posłannictwa kształtuje z wytrwałą troskliwością władze umysłowe, rozwija zdolność wydawania prawidłowych sądów, wprowadza w dziedzictwo kultury wytworzonej przez przeszłe pokolenia, kształci zmysł wartości, przygotowuje do życia zawodowego, sprzyja dyspozycjom do wzajemnego zrozumienia się, stwarzając przyjazne współżycie wśród wychowanków różniących się charakterem i pochodzeniem, ponadto stanowi jakby pewne centrum, w którego wysiłkach i osiągnięciach powinny uczestniczyć równocześnie rodziny, nauczyciele, różnego rodzaju organizacje rozwijające życie kulturalne, obywatelskie, religijne, państwowe i cała społeczność ludzka” (Sobór Watykański II Deklaracja o wychowaniu „Gravissimum educationis”).

Edukacja jest składową częścią szeroko rozumianej kultury i tradycji historycznej każdego społeczeństwa. Świat kultury tworzony przez człowieka ukształtowanego według określonych systemów edukacyjnych stanowi wraz ze światem przyrody naturalne środowisko człowieka.

Dość wcześnie wykształciło się wśród elit polskiego społeczeństwa zrozumienie dla przemożnej roli edukacji społecznej w budowaniu państwowości. „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”, pisał w akcie fundacyjnym Akademii Zamoyskiej kanclerz Jan Zamoyski (1542-1605). Po 200 latach, w czasach zniewolenia, nawiązywał do jego słów Stanisław Staszic. Mimo ciężkich doznań dziejowych, a kto wie czy nie właśnie w odpowiedzi na nie, wykształciło się kilka rodzimych nurtów edukacji, które odegrały znaczącą rolę w historii naszego kraju. Odnaleźć je można chociażby w idei pracy u podstaw – jednego z głównych założeń polskiego pozytywizmu, który traktował sprawę powszechnego nauczania jako zadanie narodowe o pierwszorzędnym znaczeniu. Niezależnie od głoszonego pragmatyzmu wielkopolscy organicznicy nawiązywali także do haseł odnowy moralnej głoszonych wcześniej przez romantyków. Karol Marcinkowski (1800-1846) pisał, że „program samoorganizacji i modernizacji oznacza oświatę i pracę jako środki do wytyczenia potrzebnego gościńca”.

Po II wojnie światowej dokonały się zasadnicze zmiany wartości kulturowych i systemów edukacyjnych w Europie i w Polsce. Upadek dwu reżimów totalitarnych oraz wprowadzenie nowego ładu ekonomicznego w postaci utworzenia Unii Europejskiej wytyczyły krajom naszego kontynentu perspektywy rozwoju, a wraz z nimi sporządziły nowe rekomendacje edukacyjne. Zapisane one zostały w traktacie konstytucyjnym uchwalonym w roku 2003. Niestety traktat ten w części aksjologicznej cechuje się bezideowością. Wykazał się bowiem historyczną amnezją polegającą na całkowitym pominięciu wkładu chrześcijaństwa w rozwój europejskiej kultury, prawodawstwa i edukacji. W kulturze zachodniej zaczęły rozpowszechniać się poglądy, że współczesny Europejczyk winien odebrać całkowicie świeckie wychowanie. Nie wdając się w głębszą analizę współczesnych zjawisk społecznych, od pewnego czasu w świecie zachodnim nasilają się zjawiska prowadzące w rezultacie do erozji więzi społecznych wynikające z pustki ideowej. Wielu socjologów jest dziś zgodnych co do tego, że kryzys wartości moralnych całych grup społecznych stał się jednym z bardziej rzucających się w oczy problemów współczesności. W niemałym stopniu odpowiedzialność za taki stan rzeczy spoczywa na wdrażanej polityce oświatowej oraz funkcjonujących systemach nauczania, które w każdym społeczeństwie stanowią swoistą busolę dla zasad kształcenia oraz wychowania młodych generacji.

Wybitny katolicki myśliciel amerykański George Weigel, autor najbardziej poczytnej biografii Papieża Jana Pawła II, zadaje w swojej książce „Katedra i sześcian” retoryczne pytanie: „Czy możliwe jest skonstruowanie i przetrwanie demokratycznej wspólnoty politycznej pozbawionej transcendentnego moralnego punktu odniesienia, porządkującego życie społeczne, takiego jaki wspólnocie politycznej oferuje chrześcijaństwo?”

Edukacja jest procesem długofalowym, którego docelowym zadaniem jest nie tylko kształcenie dobrych specjalistów w określonych dziedzinach, zgodnie ze społecznym zapotrzebowaniem, ale również przy¬gotowanie wartościowych obywateli zdolnych do współtworzenia kultury wspomagającej zaspokajanie duchowych i emocjonalnych potrzeb człowieka. Warte rozważenia jest przywrócenie nauczania kultury greckiej i łacińskiej z ich językami, przynajmniej w kształceniu o profilu humanistycznym. Dlatego tak ważne jest, aby wdrażanym programom edukacyjnym, przygotowującym uczniów do konkretnych zawodów, nadać charakter otwarty, połączony także z przekazywaniem wiedzy ogólnohumanistycznej. Istotnym elementem programów nauczania jest położenie w nich nacisku na rozwój czytelnictwa. Otwiera ono bowiem nowe horyzonty myślowe u uczniów i wzbogaca treści nauczania o cenne wartości. Należy przy tym unikać doraźnych, inspirowanych krótkotrwałymi eksperymentami, programów kształcących absolwentów nieprzygotowanych do życia we współczesnym świecie. Ważne, aby funkcjonujące systemy i programy edukacyjne były trwale i niekoniunkturalnie związane ze sferą kultury, która jest ważnym spoiwem integrującym więzy międzyludzkie. Zbudowanie trwałej kultury wspólnotowej naszego społeczeństwa jest jednym z najważniejszych zadań ogólnospołecznych i proces ten może zapoczątkować rozważnie opracowany, oparty na rzeczywistych wartościach, system edukacyjny. Po wprowadzeniu 4-letniego toku nauki licealnej, nowego wymiaru może nabrać formuła edukacji ogólnokształcącej z za¬wartym w niej potencjałem kształcenia przyszłych elit naszego społeczeństwa.

Przemożny wpływ na kształt i treść edukacji wywierają zachodzące na naszych oczach przełomowe zmiany cywilizacyjne w zakresie możliwości przemieszczania się i komunikowania oraz rozwój technologii informatycznych. W ciągu kilku dekad nastąpiło niespotykane wcześniej usprawnienie w powszechnej dostępności do wiedzy i zasobów edukacyjnych. Ma to miejsce nie tylko w skali regionalnej, ale dla najlepiej przygotowanych adeptów również w skali międzynarodowej poprzez różnorakie programy stypendialne. Postęp technologiczny otworzył nowe, nieznane przedtem możliwości edukacji elektronicznej, które winny uwzględniać wszystkie funkcjonujące obecnie programy nauczania. W tym też świetle dość szczególnego znaczenia nabiera nauczanie matematyki, która jest najlepszą szkołą myślenia.

Należy pamiętać, że niezmiennym podmiotem edukacji jest człowiek i to nie jako bierna cząstka społeczeństwa, lecz istota w pełnym wymiarze osobowości, wymagająca poszanowania jej niezbywalnych praw. Z kolei edukacja nastawiona wyłącznie na osiąganie celów utylitarnych traktuje człowieka jak narzędzie i deprecjonuje transcendentny wymiar ludzkiego życia. Takiemu modelowi edukacji należy się stanowczo przeciwstawić. Podobnie zresztą jak zniweczeniu prawa człowieka do roztropnej edukacji poprzez złudne ideologie „wolności bez granic”. Nie można przy tym zapominać, że integralnymi podmiotami szerzej rozumianego nauczania są nauczyciele, rodzice i opiekunowie młodzieży. Uczestniczą oni zarówno w programowym nauczaniu, jak i w nie mniej ważnym procesie przyswajania zasad i elementów wychowania. Rodzina, oprócz naturalnej funkcji wychowawczej przypisanej jej przez wielowiekową tradycję, powinna wykształcać u swoich najmłodszych członków także odruchy solidarności społecznej i pracy na rzecz innych, zwłaszcza tych, którzy są w potrzebie. Przy każdej możliwej okazji podkreśla to z całą mocą Kościół katolicki.

Istotę integralnego wychowania chrześcijańskiego określają cztery elementy: ludzki – polegający na wychowaniu prawego człowieka, element duchowy – zawarty w odniesieniu się człowieka do Boga, intelektualny, w którym zawiera się nauczanie ogólnohumanistyczne oraz w końcu – przyuczenie do konkretnego zawodu.

Ze zrozumiałych względów edukacja musi mieć charakter powszechny. Stanowi ona powinność ogólnonarodową realizowaną przez państwo, które określa ogólne ramy i zakres programów nauczania na poszczególnych szczeblach. W tych ramach państwo dopuszcza do rozwoju także szkolnictwo niepubliczne. Wśród szkół tego typu wyróżniają się w skali całego kraju szkoły katolickie.

Przyjmuje się, że kształcenie na poziomie szkoły średniej najefektywniej może rozwinąć trwałe zainteresowania zawodowe uczniów. Jest to niezwykle ważny etap edukacji, w którym przypuszczalnie na wybór przyszłych zawodów należy poświecić więcej uwagi niż czyniły to dotychczasowe programy nauczania. Podejmowane w tym czasie przez młodzież wybory mogą być dodatkowo weryfikowane przez rozmaite zajęcia pozaszkolne rozwijające ambicje i uzdolnienia młodych adeptów.

Ważnymi elementami współczesnych systemów oświaty są indywidualne programy nauczania. Funkcjo¬nują one w wielu krajach, także i w Polsce. U nas wymagają szerszego nagłośnienia, choć już teraz zapewniają możliwość zindywidualizowanego toku nauki dla najbardziej utalentowanych uczniów. Opiekę nad wybitnie uzdolnioną młodzieżą należy traktować jako wyróżniający przymiot dobrej edukacji. W każdym społeczeństwie młodzież taka powinna być otoczona uważną troską, gdyż to właśnie z jej grona wywodzić się będą liderzy różnych dziedzin gospodarki i życia publicznego.

Założenia ogólne edukacji publicznej winny ukazywać wizję godnych celów możliwych do osiągnięcia, ale też nie powinny skupiać się wyłącznie na moralizatorskim pouczaniu. Prostą motywacją do podejmowania wysiłków edukacyjnych winna być zasada: „ucz się lepiej, aby mieć lepsze i ciekawsze życie, wszak uczysz się dla siebie”.

Jaki więc model edukacji należałoby współcześnie zalecać? Oczywiście, model zakotwiczony w fundamentach chrześcijańskich, nowoczesny w sensie podążania za postępem nauki, jednak respektujący tradycję historyczną narodu i wrażliwy na transcendentny charakter osoby ludzkiej. Ponadto – co ważne – uwiarygodniony krzepiącymi wzorcami osobistego przekazu. Innego wyjścia po prostu nie ma.

Poznań, dnia 26.04.2018

Podpisali: prof. dr hab. Czesław Błaszak, dr hab. med. Szczepan Cofta, ks. prał. dr Paweł Deskur (sekretarz), prof. dr hab. med. Janusz Gadzinowski, prof. dr hab. Bohdan Gruchman (przewodniczący), prof. dr hab. Tomasz Jasiński, prof. dr hab. Andrzej Legocki, prof. dr hab. Wojciech Łączkowski, prof. dr hab. Roman Słowiński, prof. dr hab. Michał Sznajder, prof. dr hab. Jan Węglarz (wiceprzewodniczący), mgr Grażyna Ziółkowska

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.