Drukuj Powrót do artykułu

Rada Społeczna przy Biskupie Płockim apeluje o rzetelną debatę społeczną ws. reformy emerytalnej

20 marca 2011 | 21:10 | eg Ⓒ Ⓟ

„Reforma systemu emerytalnego wymaga długiej i rzetelnej debaty publicznej, która może pomóc wypracować najlepsze rozwiązania” – stwierdzają członkowie Rady Społecznej przy Biskupie Płockim Piotrze Liberze w wydanym 20 marca oświadczeniu, dotyczącym przygotowywanej reformy systemu emerytalnego w Polsce.

Poniżej pełny tekst oświadczenia:

STAROŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO

Oświadczenie Rady Społecznej przy Biskupie Płockim
w sprawie rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym

1. Z dużym niepokojem śledzimy dyskusję, która toczy się w naszym Kraju na temat reformy ubezpieczeń społecznych. 16 marca br. w Sejmie RP miało miejsce pierwsze czytanie rządowego projektu dotyczącego zmian w sposobie funkcjonowania naszego systemu emerytalnego. Najważniejsza propozycja Rządu przewiduje obniżenie składki przekazywanej do otwartych funduszy emerytalnych z 7,3 do 2,3% pensji brutto. Różnica trafiać będzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na specjalne subkonta. Zgromadzone na nich pieniądze będzie można dziedziczyć na takich samych zasadach, jak obecnie w OFE.

2. Zdaniem strony rządowej, reforma „jest niezbędna ze względu na stan finansów publicznych”. Koalicja liczy, że ustawa zostanie przyjęta w błyskawicznym tempie i wejdzie w życie już od 1 maja tego roku. Niestety, większość Polek i Polaków nie do końca rozumie, o co tak naprawdę chodzi w obecnym sporze i zaczyna poważnie martwić się o bezpieczeństwo i wysokość swoich rent i emerytur. W debacie publicznej pada bardzo wiele sprzecznych argumentów. W konsekwencji obywatele czują się zdezorientowani i traktowani przedmiotowo przez część polityków i niektóre media. Reforma systemu emerytalnego powinna być przedmiotem ogólnonarodowej zgody i szerokiego porozumienia społecznego a nie kwestią bieżącej walki politycznej.

3. Proponowane zmiany budzą poważne zastrzeżenia wielu ekspertów. W tej sprawie nie wolno lekceważyć głosów krytycznych, ponieważ reforma dotyczy przyszłości wielu milionów mieszkańców naszej Ojczyzny. Reforma systemu emerytalnego wymaga długiej i rzetelnej debaty publicznej, która może pomóc wypracować najlepsze rozwiązania. Zatroskanie o losy naszych emerytów znajdujemy m.in. w Komunikacie z ostatniego Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski (Zakopane, 15-16 marca 2011). Biskupi przypominają, że „w tej debacie nie wolno zapominać o podstawowej zasadzie ubezpieczeń emerytalnych, jaką jest solidarność pokoleń. Równocześnie pojawia się pytanie, czy tak ważna materia, bo dotycząca przyszłej jakości życia Polaków, może być poddawana eksperymentom i czy można ryzykować utratę zaufania obywateli wobec własnego państwa. Sprawy te wymagają rzeczowej i spokojnej dyskusji”.

4. Warto przypomnieć klimat towarzyszący ostatniej reformie emerytalnej z 1999 roku, która wprowadziła filar kapitałowy systemu ubezpieczeń społecznych w postaci otwartych funduszy emerytalnych. Wówczas w kampanii na rzecz zmian w systemie emerytalnym podawano, niestety, bardzo wiele nieuczciwych argumentów. Pamiętamy przede wszystkim nieprawdziwe eksponowanie możliwości uzyskiwania wysokich dochodów przez otwarte fundusze emerytalne. Trudno zapomnieć wykorzystywanie w reklamie na rzecz reformy motywu szczęśliwych i bogatych emerytów spędzających wakacje w ciepłych krajach w cieniu palm. W konsekwencji tej propagandy wielu ludzi utraciło część zaufania do własnego państwa.

5. Wydaje się, że z podobną sytuacją mamy do czynienia obecnie. Nie ulega wątpliwości, że postulowana reforma nie jest czytelna dla przeciętnego obywatela. Zbyt wiele w niej czystej demagogii. Brakuje pogłębionej i obiektywnej analizy ekonomicznej. Przede wszystkim budzi wątpliwości niejasność intencji. Dlaczego działania, których celem jest przede wszystkim ratowanie „dziury budżetowej”, ukazuje się jako przejaw troski o nasze przyszłe emerytury? Jako obywatele mamy prawo do rzetelnej informacji.

6. Polska potrzebuje dojrzałego dialogu społecznego prowadzonego m.in. w ramach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, która grupuje przedstawicieli strony rządowej, pracodawców i związków zawodowych. Potrzebujemy także społecznej edukacji m.in. na temat funkcjonowania systemów emerytalnych w innych krajach. Po latach ciężkiej pracy, zgodnie z zasadami sprawiedliwości społecznej, Polacy mają prawo do godziwej emerytury czy renty. Jesteśmy jednym z najbiedniejszych krajów Unii Europejskiej i dlatego należy uczynić wszystko, aby w niedalekiej przyszłości nie skazać na życie w ubóstwie milionów emerytów i rencistów.

7. Apelujemy do Rządu, parlamentarzystów, przedstawicieli partii politycznych i związków zawodowych, ludzi mediów i organizacji pozarządowych o rzetelną dyskusję na temat obecnej reformy. Nasz Kraj zmierza w kierunku demograficznej zapaści. Należy niezwłocznie przystąpić do wypracowania mądrej i skutecznej polityki prorodzinnej. Bez przezwyciężenia kryzysu demograficznego i wyraźnego zwiększenia liczby rodzących się dzieci nie ma szansy na bezpieczną przyszłość naszych rent i emerytur.

Płock, dnia 20 marca 2011 r.

Podpisali:
Ks. dr Andrzej Kobyliński – przewodniczący, mgr Kazimierz Cieślik, prof. PWSZ dr Ewa Czarnecka, lek. med. Hanna Duda, dr Elżbieta Grzybowska, prof. dr hab. Janusz Kempa, p. Tomasz Korga, mgr Anna Kozera, mgr Mirosław Koźlakiewicz, ks. dr Mirosław Milewski, dr Renata Sikora, prof. dr hab. Janusz Zieliński.

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

Rada Społeczna przy Biskupie Płockim apeluje o rzetelną debatę społeczną ws. reformy emerytalnej

20 marca 2011 | 21:06 | eg Ⓒ Ⓟ

„Reforma systemu emerytalnego wymaga długiej i rzetelnej debaty publicznej, która może pomóc wypracować najlepsze rozwiązania”, stwierdzają członkowie Rady Społecznej przy Biskupie Płockim Piotrze Liberze w wydanym 20 marca oświadczeniu, dotyczącym przygotowywanej reformy systemu emerytalnego w Polsce.

Członkowie rady stwierdzają, że z dużym niepokojem śledzą dyskusję na temat reformy ubezpieczeń społecznych. Aktualna propozycja rządu w tej sprawie przewiduje obniżenie składki przekazywanej do otwartych funduszy emerytalnych z 7,3 do 2,3 proc. pensji brutto. Różnica ma trafiać do ZUS na specjalne subkonta. Zgromadzone tam pieniądze będzie można dziedziczyć na takich samych zasadach, jak obecnie w OFE.

„Niestety, większość Polek i Polaków nie do końca rozumie, o co tak naprawdę chodzi w obecnym sporze i zaczyna poważnie martwić się o bezpieczeństwo i wysokość swoich rent i emerytur” – czytamy w dokumencie. “W debacie publicznej pada bardzo wiele sprzecznych argumentów. W konsekwencji obywatele czują się zdezorientowani i traktowani przedmiotowo przez część polityków i niektóre media. Reforma systemu emerytalnego powinna być przedmiotem ogólnonarodowej zgody i szerokiego porozumienia społecznego, a nie kwestią bieżącej walki politycznej” – przekonuje Rada Społeczna.

Autorzy oświadczenia akcentują, że proponowane zmiany w systemie emerytalnym budzą poważne zastrzeżenia ekspertów. Tymczasem „reforma systemu emerytalnego wymaga długiej i rzetelnej debaty publicznej, która może pomóc wypracować najlepsze rozwiązania”. Przykładem tego może być komunikat z ostatniego Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Zakopanem. Biskupi polscy przypomnieli w nim, że toczącej się debacie nie wolno zapominać o „solidarności pokoleń”. Poza tym pojawia pytanie, czy materia dotycząca przyszłej jakości życia Polaków „może być poddawana eksperymentom i czy można ryzykować utratę zaufania obywateli wobec własnego państwa”.

W oświadczeniu przypomina się atmosferę i klimat towarzyszący wprowadzaniu ostatniej reformy emerytalnej w 1999 r., kiedy to powstał filar kapitałowy systemu ubezpieczeń społecznych w postaci otwartych funduszy emerytalnych. W kampanii na rzecz zmian w systemie emerytalnym podawano wówczas bardzo wiele nieuczciwych argumentów. Nieprawdziwie eksponowano możliwości uzyskiwania wysokich dochodów przez otwarte fundusze emerytalne. W konsekwencji „wielu ludzi utraciło część zaufania do własnego państwa”.

„Nie ulega wątpliwości, że postulowana reforma nie jest czytelna dla przeciętnego obywatela. Zbyt wiele w niej czystej demagogii. Brakuje pogłębionej i obiektywnej analizy ekonomicznej. Przede wszystkim budzi wątpliwości niejasność intencji. Dlaczego działania, których celem jest przede wszystkim ratowanie «dziury budżetowej», ukazuje się jako przejaw troski o nasze przyszłe emerytury? Jako obywatele mamy prawo do rzetelnej informacji” – podkreślają członkowie rady.

Autorzy dokumentu postulują potrzebę „dojrzałego dialogu społecznego” prowadzonego m.in. w ramach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych. Potrzeba także społecznej edukacji na temat funkcjonowania systemów emerytalnych w innych krajach. Polacy „mają prawo do godziwej emerytury czy renty”, jednakże Polska jest jednym z najbiedniejszych krajów Unii Europejskiej i może zdarzyć się tak, że w niedalekiej przyszłości miliony emerytów i rencistów skazanych zostanie na życie w ubóstwie.

Oświadczenie Rady Społecznej kończy się apelem do rządu, parlamentarzystów, partii politycznych, związków zawodowych, ludzi mediów i organizacji pozarządowych o rzetelną dyskusję na temat planowanej reformy. Członkowie tego gremium podkreślają, że w obliczu demograficznej zapaści należy niezwłocznie przystąpić do wypracowania „mądrej i skutecznej polityki prorodzinnej”. Bez tego bowiem nie ma szans na bezpieczeństwo rent i emerytur.

Radę Społeczną przy Biskupie Płockim Piotrze Liberze tworzy kilkunastu przedstawicieli świata nauki, mediów, medycyny, władz samorządowych, organizacji pozarządowych. Zajmują się oni najbardziej aktualnymi problemami społecznymi. Przewodniczącym rady jest ks. dr Andrzej Kobyliński.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.