Drukuj Powrót do artykułu

Różańce z Polski pojadą na front do Donbasu

24 marca 2017 | 12:49 | Warszawa / abd / bd Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Dorota Abdelmoula

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie zachęca Polaków do przekazywania różańców, które trafią do mieszkańców Donbasu i walczących na tamtejszym froncie żołnierzy ukraińskich. Ogólnopolska akcja jest odpowiedzią na prośbę Ukraińców z terenów objętych działaniami wojennymi.

– Być może brzmi to śmiesznie: dlaczego zbieramy różańce, a nie kaszę, jedzenie. Ale naprawdę nie raz bywa tak, że przez różaniec można zrobić jeszcze więcej dobra, niż przez paczkę ryżu, czy kaszy. Nie prosimy o różańce nowe. Prosimy o te, które leżą w domach, stare, którymi już się nie modlimy. Te różańce nie raz ratują psychikę tych ludzi na Wschodzie. Oni je przyjmują jako więź z Bogiem – wyjaśnia Wiktoria Harczenko z Fundacji Pomoc Polakom Donbasu, wspierającej zbiórkę.

Jak dodaje, prośba o różańce została wystosowana przez katolików z położonego w Donbasie Mariupola, jednak w namiocie modlitwy, rozstawionym w centrum miasta, modlitwa różańcowa jednoczy chrześcijan różnych obrządków. „Tam nic ludzi nie dzieli. Wspólna modlitwa jednoczy wszystkich ludzi” – podkreśla.

Dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP, ks. Leszek Kryża zachęca, by akcja stała się okazją do pogłębienia modlitwy w intencji pokoju na Ukrainie. „Takie jest nasze zamierzenie: by każdy, kto ofiaruje ten różaniec, pamiętał w swojej modlitwie o tym kimś, kto będzie ten różaniec w przyszłości tam, po ukraińskiej stronie trzymał w ręku, być może w bardzo trudnej życiowej sytuacji, być może w zagrożeniu życia”. Kapłan dodaje, że w ten sposób, zbiórka różańców może stać się kolejnym mostem modlitewnym między Polską a Wschodem.

Jak zapewniają organizatorzy, potrzeby są wielkie, bo różańce są nieustannie rozdawane, zarówno na froncie, jak też w pobliskich miejscowościach w Donbasie. Chętni mogą je przekazywać do biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, z siedzibą w Konferencji Episkopatu Polski.

Wersja do druku

Przeczytaj także

18 marca 2017 09:05

Oficjalnie wojny nie ma – raport KAI ze wschodniej Ukrainy

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.