Drukuj Powrót do artykułu

„Różaniec do granic” w diecezji zamojsko-lubaczowskiej

07.10.2017 , dab, Zamość, 07-10-2017 Ⓒ ℗

O pokój, wiarę, za Polskę, świat i rodziny modlili się dziś na polskich granicach katolicy. „Różaniec do granic” to akcja, w której wzięło udział również 21 kościołów stacyjnych w diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Po mszach i nabożeństwach wierni udali się do stref modlitwy na granicy polsko-ukraińskiej.

O przebiegu „Różańca do granic” w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Strzyżowie k. Hrubieszowa opowiedział KAI, wikariusz ks. Michał Efner. – Do naszej parafii przybyli pielgrzymi nie tylko z Zamojszczyzny ale z diecezji radomskiej, sandomierskiej i lubelskiej. Mamy dosyć duży kościół, a mimo to był wypełniony po brzegi. Strzyżów chyba nigdy nie widział takiego tłumu ludzi – powiedział kapłan.

Zwrócił także uwagę na gościnność z jaką przywitano pielgrzymów. – Po konferencji, Eucharystii i Adoracji Najświętszego Sakramentu, był moment na zawiązanie wspólnoty. Miejscowi parafianie przygotowali grochówkę, kawę, herbatę, a także coś słodkiego. Za rozmieszczenie poszczególnych grup wzdłuż granicy odpowiedzialni byli członkowie ruchów działających przy naszym kościele. Wspólnie z księdzem proboszczem staraliśmy się, żeby odwiedzić każdą z tych grup, razem z nimi pomodlić się dziesiątkiem różańca i udzielić im Bożego błogosławieństwa – tłumaczy ks. Efner.

Dorota Karska uczestniczyła wraz z mężem w modlitwie zorganizowanej przez jedną z Hrubieszowskiej parafii. – Po wspólnej modlitwie w Kościele, autokarami rozwożono nas po różnych punktach przy granicy. Wspólnie z mężem trafiliśmy do Czumowa, tuż nad samym Bugiem. Punktualnie o 14:00 zaczęliśmy się modlić, mogę powiedzieć, że doznałam zaszczytu bo to ja rozpoczynałam wspólną modlitwę – powiedziała nauczycielka gry na wiolonczeli z Lublina.

– Podczas rozważania Tajemnic Światła, niebo się rozpogodziło a ptaki zaczęły nad nami pięknie śpiewać. Trochę bałam się, że nie dam rady, ale nawet nie czułam zmęczenia. Nie zauważyłam kiedy minęło te półtorej godziny. Staraliśmy się oprócz tych intencji ogólnych dodać nasze prywatne, za naszą rodzinę, zwłaszcza za nasze córki – wyznała pani Dorota.

W modlitwę w południowej części diecezji zamojsko-lubaczowskiej włączyła się z narzeczonym Monika Popik, studentka jednej z lubelskich uczelni. – Naszą wędrówkę zaczęliśmy od kościoła w Budomierzu. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała i trochę zmokliśmy. Teraz jak już jest po wszystkim, czuję powagę tego wydarzenia: razem z całą Polską włączyłam się w wielką modlitwę różańcową na jej granicach – powiedziała animatorka Ruchu Światło-Życie.

– Bardzo miłym akcentem były odwiedziny ks. bp. Mariana Rojka, który pomodlił się razem z nami i nas pobłogosławił. Warto takie inicjatywy jak „Różaniec do Granic” powtarzać, przynajmniej raz w roku, np. w pierwszą sobotę października. Bardzo chciałabym, żeby to nie było jednorazowe wydarzenie – dodała studentka.

W całej Polsce w akcji wzięło udział ponad 300 kościołów na terenie 22 diecezji. Organizatorami „Różańca do granic” są Maciej Bodasiński i Lech Dokowicz z Fundacji „Solo Dios Basta”. To oni zorganizowali także Wielką Pokutę na Jasnej Górze w październiku ub. roku.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.