Drukuj Powrót do artykułu

Rumunia: beatyfikacja węgierskiego biskupa-męczennika

31 października 2010 | 18:14 | RV/ms Ⓒ Ⓟ

Ciężkie więzienie, tortury i w końcu męczeńska śmierć to cena, jaką biskup Szilárd Bogdánffy zapłacił za wiarę w Chrystusa, wierność Kościołowi i Papieżowi – powiedział w sobotę kardynał Péter Erdő, który w imieniu Benedykta XVI przewodniczył uroczystościom beatyfikacyjnym biskupa-męczennika.

Jak powiedział w homilii kard. Erdő, beatyfikacja biskupa męczennika Szilárda Bogdánffy’ego przerywa milczenie wielu dziesięcioleci, a przez majestat i tajemniczą moc liturgii inauguruje publiczny kult niezliczonych świadków wiary w Chrystusa i wierności Kościołowi w mrocznych czasach komunizmu.

Uroczystości odbyły się one w Oradea Mare w Rumunii, gdzie żył nowy błogosławiony. Należał on do węgierskiej mniejszości, która po rozpadzie Austro-Węgier znalazła się w granicach państwa rumuńskiego.

Po niedzielnej modlitwie Anioł Pański papież podziękował Bogu za beatyfikację. – Składamy Bogu dzięki za tego heroicznego pasterza Kościoła, który podążał za Barankiem aż do końca. Niech jego świadectwo doda otuchy tym, którzy także dzisiaj są prześladowani za sprawę Ewangelii – podsumował Benedykt XVI.

Biskup Bogdánffy urodził się w 1911 r. Po święceniach był duszpasterzem i profesorem teologii. W czasie wojny został ze względu na pochodzenie wydalony z Rumunii do Węgier, gdzie był z kolei inwigilowany przez miejscowych faszystów za ukrywanie Żydów. Powróciwszy do Rumunii, doświadczył komunistycznego terroru. W 1949 r., w wieku 38 lat, został potajemnie wyświęcony na ordynariusza Oradea Mare.

„Szilárdzie, mój bracie, wyświęcam cię na biskupa-męczennika” – powiedział mu wówczas papieski wysłannik w Bukareszcie, abp Patrick O’Hara. Kalwaria nowego biskupa rozpoczęła się dwa miesiące później, kiedy został aresztowany. Komunistyczne władze nakłaniały go, by stanął na czele niezależnego od Watykanu Kościoła łacińskiego. Za odmowę zapłacił torturami, najcięższymi rumuńskimi więzieniami, pracą w kamieniołomach i kopalni ołowiu. Kiedy zachorował na gruźlicę, odmówiono mu leczenia. Zmarł w wieku 42 lat, 3 października 1953 r., w więzieniu Aiud.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.