Drukuj Powrót do artykułu

Ruszyła konserwacja cudownego krucyfiksu z Kaplicy Baryczków

08 sierpnia 2019 | 18:45 | mip (KAI) / hsz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Muzeum Archidiecezjalne

Ruszyła konserwacja najcenniejszego gotyckiego zabytku stolicy – krucyfiksu z Kaplicy Baryczków w archikatedrze św. Jan chrzciciela. Prace nad przywróceniem blasku cudownej figurze Chrystusa, która jako jedyna ocalała z płonącej w czasie Powstania Warszawskiego świątyni, prowadzi pracownia prof. Marii Lubryczyńskiej.

– Cudowny krucyfiks jest skarbem narodowym. Stąd wszelkie działania konserwatorskie i restauratorskie będą podejmowane z poczuciem odpowiedzialności za zachowanie go w jak najlepszym stanie – podkreśla prof. Lubryczyńska.

Wskazuje zarazem, że prace nie będą łatwe, gdyż nienajlepszy jest stan zachowania figury. – Konserwacja jest nie tylko kwestią dbałości o formę i stan zachowania, lecz obejmuje także szereg zagadnień natury estetycznej, związanych z usuwaniem wtórnych nawarstwień i zabrudzeń – wyjaśnia ekspertka.

Zdaniem zespołu badawczego najgorzej zachowana została głowa Chrystusa i jego plecy. W fatalnym stanie są włosy, które zastąpione zostaną nową peruką. – Pierwsze oględziny potwierdziły, że dotychczasowa peruka wykonana została zaraz po wojnie. Pierwsza, owiana legendą rosnących włosów, najpewniej spłonęła podczas pożaru katedry – mówi konserwatorka.

Profesor Lubryczyńska przypomina, że to pierwsza od ponad 60 lat konserwacja krucyfiksu. Jest ona niezbędna, by powstrzymać proces niszczenia, zabezpieczyć rozległe uszkodzenia i nadpalenia powierzchni figury oraz wzmocnić jego strukturę.

Do pomysłu przeprowadzenia prac konserwatorskich początkowo nie był przekonany proboszcz archikatedry św. Jana Chrzciciela ks. Bogdan Bartołd. – Przekonał mnie do tego biskup Michał Janocha, który do współpracy zaprosił najwybitniejszą w Polsce i w Europie ekspertkę z zakresu konserwacji polichromii drewna – mówi duchowny.

Duchowny wskazuje, że obok wartości artystycznej i historycznej, krzyż i figura Chrystusa mają przede wszystkim znacznie duchowe. – Chciałbym, by krucyfiks wyglądał pięknie i był zachowany na kolejne pokolenia, ale jednocześnie wierzymy, że nie zginą z niego ślady tej bogatej historii – dodaje ks. Bartołd.

Proboszcz katedry przypomina też znaczenie krucyfiksu. – Gdy w 1944 roku katedra została niemal doszczętnie zniszczona przez hitlerowców, a walące się mury pogrzebały większość pomników nagrobnych i epitafiów, kaplica wraz z krucyfiksem ocalały od zniszczenia. Krucyfiks, ze względu na bogatą historię, czczony jest zarówno przez mieszkańców stolicy, jak i turystów. Przed nim modlili się w ważnych dla narodu chwilach królowie i prezydenci, a także papieże: Jan Paweł II i Benedykt XVI – wspomina.

Prace konserwatorskie odbywają się w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, które mieści się przy archikatedrze. Do tego celu przygotowana została tam specjalna pracownia, w której zapewniono odpowiednie warunki klimatyczne.

– Figura Chrystusa została już zdjęta z krzyża, którego konserwacja będzie odbywać się osobno. Zostały też wykonane fotografie w podczerwieni i rentgenogramie; pozwolą one ocenić faktyczny stan cennej figury – wyjaśnia dyrektor muzeum archidiecezjalnego ks. Mirosław Nowak.

Kustosz wskazuje, że efekty prac restauratorskich podglądać można przez szybę przy okazji zwiedzania wystawy muzeum. – Mamy świadomość, jak ważna jest dla Warszawiaków ten krucyfiks, dlatego chcemy pokazać też, w jaki sposób nabiera nowego blasku – mówi dyrektor placówki.

Zakończenie prac planowane jest na koniec października. – Zanim jednak zostanie uroczyście wniesiony do bazyliki katedralnej, przez tydzień będzie można podziwiać go z bliska w Muzeum – zapowiada ks. Nowak.

Późnogotycki krucyfiks z archikatedry warszawskiej jest jednym z najbardziej znanych i cennych obiektów kultu w Warszawie. Powstał w XVI wieku, a w 1525 roku został przywieziony z Niemiec, najprawdopodobniej z Norymbergi przez kupca Jerzego Baryczkę.

W latach 1708-1716 z fundacji Stanisława Kleinpoldta Małopolskiego na zakończeniu lewej nawy zbudowano istniejącą do dziś kaplicę, w celu ulokowania w niej krucyfiksu. Wykonano wtedy nowy ołtarz z czarnego marmuru i okazały portal prowadzący z nawy do kaplicy.

Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 r. katedra została niemal doszczętnie zburzona przez hitlerowców. Niemcy wprowadzili do wnętrza wyładowane materiałem wybuchowym samobieżne tankietki – goliaty. Ich eksplozje spowodowały całkowite zniszczenie katedry. Walące się mury pogrzebały większość pomników nagrobnych i epitafiów. Kaplica wraz z Krucyfiksem ocalała od zniszczenia. W trakcie walk w pobliżu katedry kapelan AK ks. Wacław Karłowicz, z pomocą dwóch sanitariuszek zdjął wizerunek Chrystusa i razem przenieśli go do kościoła ojców dominikanów.

Tam trafił do zorganizowanego w podziemiach świątyni szpitala powstańczego. Gdy kapelan szpitala, który w ciemnościach miał udzielać sakramentu namaszczenia umierającym powstańcom, miał namaścić również Chrystusa z krzyża Baryczków.

Krucyfiks przeniesiono później do kościoła karmelitów bosych pw. św. Józefa Oblubieńca (dziś kościół seminaryjny), a w 1948 roku procesyjnie wniesiono do odbudowywanej katedry.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.