Drukuj Powrót do artykułu

Rzeczpospolita: Neapolitańskie cuda

18 września 2009 | 09:49 | ter/hel / maz Ⓒ Ⓟ

Co jakiś czas ksiądz unosi relikwiarz i potrząsa nim, by pokazać, że w oprawionej w srebro szklanej ampule faluje ciemny płyn. Scena rozgrywa się w katedrze św. Januarego (San Gennaro) w Neapolu.

Karabinierzy czuwają nie nad bezpieczeństwem księdza, lecz nad bezpieczeństwem jednej z najcenniejszych rzeczy, jaką mają neapolitańczycy – krwi świętego Januarego, patrona miasta.

W katedrze przechowywane są bowiem relikwie świętego – dwie ampuły z zaschniętą krwią i jego czaszka. Od setek lat (relikwie trafiły do katedry w 1497 roku) w rocznicę śmierci świętego, 19 września, krew przybiera postać płynną. Cud odbywa się też jeszcze przed pierwszą niedzielą maja, a czasami około 16 grudnia. Przemiana jest zawsze oczekiwana z niepokojem i nadzieją. Zapowiada bowiem, co się zdarzy. Jeśli następuje szybko, miasto i jego mieszkańców czeka powodzenie. Jeżeli trwa wolniej – czasem kilkadziesiąt minut albo godzin – nie wróży to nic dobrego. Ale najgorzej jest, gdy krew się nie przeistoczy. Wtedy nieszczęście murowane. W ostatnim stuleciu taki wypadek zdarzył się w 1944 i w 1980 roku. Za pierwszym razem wybuchł Wezuwiusz i zasypał miasto wulkanicznym pyłem, za drugim Neapol nawiedziło trzęsienie ziemi” – czytamy w dodatku Rzeczpospolitej.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.