Drukuj Powrót do artykułu

Sandomierz: rekolekcje kapłanów obchodzących 40. rocznicę przyjęcia święceń

12.09.2018 , apis, Sandomierz Ⓒ ℗

Kapłani obchodzący 40. rocznicę przyjęcia święceń z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego przeżywali swoje rekolekcje w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu, gdzie się niegdyś kształcili. Wśród jubilatów obecny był abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który w swoich wspomnieniach podkreślał, że aby można było trwać, trzeba powracać do początku.

Podczas rekolekcji kapłani jubilaci wraz z abp. Wacławem Depo sprawowali Mszę św. w podziemiach sandomierskiej katedry. Bp Krzysztof Nitkiewicz, witając ich w miejscu, gdzie pogrzebani są biskupi i zasłużeni kapłani, przywołał biblijnego proroka Ezechiela, który prorokował nad wyschniętymi kośćmi, aż te obrosły ciałem i ożyły.

– Nie posiadamy mocy koniecznej do tego, aby ta wizja Ezechiela mogła się urzeczywistnić. W dodatku czujemy się mali wobec naszych ojców w wierze, których kości tutaj spoczywają. To my ich potrzebujemy. Potrzebujemy, żeby nam prorokowali i w roku 200-lecia Diecezji Sandomierskiej, i w dalszym wypełnianiu misji otrzymanej od Chrystusa – mówił biskup sandomierski.

Abp Wacław Depo, wspominając początki swojego kapłaństwa podkreślał, że rekolekcje rocznikowe przypadające w 40. rocznicę święceń są okazją do bycia razem ze świadomością, by wzmocnić się pamięcią o początkach.

– Sam wchodząc do seminarium uśmiechnąłem się, kiedy ksiądz rektor podprowadził mnie do pokoju, w którym zamieszkałem, a który jest tym samym pokojem, w którym zaczynałem studia. I tak można powiedzieć po 40 latach, powróciłem w to samo miejsce, gdzie rozpoczął się czas seminaryjny – wspominał arcybiskup.

Podkreślał, że nie był to wówczas łatwy czas realizacji kapłańskiego powołania ze względu na panujący system komunistyczny. – Sześciu naszych kolegów już podczas studiów zostało powołanych do odbycia służby wojskowej w jednostce w Bartoszycach. Byłem delegatem kursu na ich przysiędze wojskowej. Od lat powojennych część terenu seminaryjnego wraz z budynkiem niższego seminarium duchownego zajęła ówczesna prokuratura i milicja. Mimo, że oddzielał nas wysoki mur, mieliśmy świadomość inwigilacji – opowiadał.

Hierarcha wspominał to, że gdy został rektorem seminarium sandomiersko-radomskiego, teren ten wraz z budynkiem był odzyskany, a dziś służy jako dom formacji i zamieszkania dla profesorów. Za jego czasów seminaryjnych warunki w samym gmachu były trudniejsze. Podkreślał, że dzisiejszy budynek jest pięknie odnowiony i dostosowany do współczesnych warunków.

Podczas rekolekcji była też okazja wspominać rektorów uczelni, profesorów i wychowawców. Kapłani odwiedzili na cmentarzu katedralnym ich groby. Do seminarium przyjmował ich rektor ks. Władysław Krawczyk, kolejnym rektorem był ks. Stanisław Sygnet, późniejszy biskup pomocniczy sandomierski, zaś do święceń poprowadził ich rektor, ks. Marian Zimałek, późniejszy biskup pomocniczy. Wśród profesorów i formatorów wspominano także m.in.: bp Walentego Wójcika, ks. Stanisława Drypę, ks. Stanisława Legięcia, ojców duchownych: ks. Ignacego Ziembickiego i ks. Stefana Siczka, późniejszego biskupa pomocniczego w Radomiu. Mieli oni, zdaniem abp. Wacława Depo, wielki wpływ na formację i kształtowanie obrazu kapłana.

Z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego, administratora apostolskiego w latach 1968–1980, sakrament święceń kapłańskich 3 czerwca 1978 r. przyjęło 18 diakonów. Kapłani jubilaci, jako miejsce swoich rekolekcji wybrali sandomierskie seminarium, w którym dorastali i dojrzewali do przyjęcia sakramentu święceń. Nauki rekolekcyjne wygłosił ks. prałat Adam Kończak.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.