Drukuj Powrót do artykułu

Sekcja zwłok dla “sztuki” jest nieetyczna

21 listopada 2002 | 16:20 | im //ad Ⓒ Ⓟ

Wykorzystywanie zwłok ludzkich dla celów komercyjno-podglądackich jest nieetyczne – tak o happeningu niemieckiego profesora von Hagensa wypowiada się dla KAI etyk i rzeźbiarz.

Prof. Hagens, który zasłynął już jako organizator wystawy 200 zakonserwowanych według własnej, nowatorskiej formuły ciał, dokonał 20 listopada sekcji zwłok 72-letniego mężczyzny. Przyglądali się temu widzowie, którzy na osobliwy “spektakl” kupili bilety.
Dezaprobaty wobec takich działań nie kryje ks. Marian Machinek, organizator tegorocznego sympozjum o umieraniu – kierownik zakładu teologii moralnej i duchowości na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. – Każdym zwłokom ludzkim należy się szacunek, dlatego wykorzystywanie ich dla celów komercyjno-podglądackich jest naganne etycznie – podkreśla.
Sam fakt przedmiotowego traktowania zwłok ludzkich nie jest naganny wszystko zależy od intencji – uważa ks. Machinek. Jego zdaniem działania takie można usprawiedliwić jeśli służą celom medycznym – Tu jednak mieliśmy do czynienia ze zwykłą pogonią za sensacją – podkreśla etyk.
Trudno mu oceniać postępowanie ludzi, którzy chcieli być widzami tego happeningu i kupili bilety, by uczestniczyć w sekcji zwłok. – Natura człowieka jest taka, że goni za sensacją. Gdybyśmy teraz przywrócili karę śmierci i zorganizowali publiczną egzekucję na rynku w Poznaniu, to pewnie zjawiłyby się tłumy widzów, jak w czasach średniowiecza – powiedział.
– Nie sądzę, by można było rozpatrywać to wydarzenie w kategoriach estetycznych, uprawiania sztuki – uważa z kolei znany polski rzeźbiarz prof. Gustaw Zemła. Przypomniał, że artyści dokonywali już sekcji zwłok, np. Michał Anioł, ale w zupełnie innym celu i z innych powodów.
– Chodziło wtedy o poznanie ludzkiej anatomii, o naukę, która miała służyć rozwojowi sztuki – stwierdził znany rzeźbiarz. – Michał Anioł dokonywał sekcji zwłok w ukryciu, groziła mu za to ekskomunika. Dziś, kiedy mówi się o wolności artysty i właściwie wszystko jest dozwolone, publiczna sekcja zwłok nie jest żadnym bohaterstwem i nie służy niczemu, a już na pewno nie sztuce – podkreślił.
Jego zdaniem, prof. Hagensem kierowała jedynie chęć rozgłosu i to właśnie mu się udało. – Sztuka powinna mieć swoje przesłanie i po to właśnie jesteśmy obdarzeni talentem, by robić z niego dobry użytek – uważa prof. Zemła.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.