Drukuj Powrót do artykułu

Seminaryjne aggiornamento

14 października 2019 | 12:15 | Marcin Przeciszewski Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Flickr.com/photos/catholicism/

Przyszłość Kościoła zależy w dużej mierze od formacji kapłanów: od tego, na ile będą oni przejrzystymi świadkami Chrystusa w coraz bardziej komplikującym się świecie. Polscy biskupi świadomi tego przyjęli nowe zasady formacji w seminariach duchownych. Wyraża je dokument „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”.

Zasadniczym celem jest „formowanie uczniów misjonarzy, «zakochanych» w Nauczycielu, pasterzy «o zapachu owiec», którzy żyją pośród nich, aby im służyć i nieść im Boże miłosierdzie”. Ale skoro czasy i wyzwania stojące przed Kościołem się zmieniają, to i formacja w seminariach duchownych musi przejść poprzez „aggiornamento”, czyli uwspółcześnienie.

W „Ratio pro Polonia” znajdziemy wiele nowości, jak np. rok propedeutyczny, który wprowadzony ma zostać we wszystkich diecezjach i zgromadzeniach zakonnych. Ma to być „rok pomostowy” pomiędzy światem, z którego przychodzą kandydaci, a początkiem właściwych studiów w seminarium. Jest on konieczny dlatego, że dzisiejsze pokolenie młodych różni się od poprzednich. Żyjąc w świecie medialnego zgiełku, ma kłopot z wejściem w proces medytacji, jest też znacznie słabsze psychicznie od poprzednich.

Dlatego obok formacji duchowej i intelektualnej dużą wagę przywiązywać się będzie do „formacji ludzkiej”, czyli ukształtowania dojrzałej osobowości i charakteru. Pomagać w tym mają wyspecjalizowani psycholodzy i terapeuci. A po serii skandali, jakie wstrząsnęły Kościołem, dużą wagę przywiązywać się będzie także do dojrzałości w sferze seksualnej.

Najważniejszym jednak celem formacji ma być „głębia osobowego spotkania z Bogiem, Jego miłością i słowem”, czyli własne, głębokie doświadczenie wiary w sensie osobowym. Bo przecież przepowiadanie Jezusa nie może sprowadzać się do intelektualnego głoszenia doktryny moralności. Ma pomagać człowiekowi w rzeczywistym, przemieniającym spotkaniu z Jezusem i jego miłością. Bez tego chrześcijaństwo byłoby tylko światopoglądem, a nie religią dającą siłę do nawrócenia.

 

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.