Drukuj Powrót do artykułu

Słupsk: śniadanie wielkanocne dla ubogich

21 kwietnia 2019 | 20:48 | km | Słupsk Ⓒ Ⓟ

Tu przy stole nie ma anonimowości, obcości, tu jesteśmy wszyscy braćmi, bo czyni nas nimi Chrystus – powiedział bp Krzysztof Zadarko na wstępnie śniadania wielkanocnego w Słupsku.

W Słupsku w Niedzielę Zmartwychwstania odbyło się śniadanie wielkanocne dla ubogich i samotnych. Do restauracji Młyn Słupski, zaprosił ich bp Krzysztof Zadarko i diecezjalna Caritas. Obecni byli także wiceprezydent miasta Marek Goliński, dyrektor Caritas ks. Tomasz Roda, słupscy proboszczowie.

Jak stwierdził na wstępie spotkania ks. Roda, ideą wielkanocnego śniadania Caritas są otwarte drzwi dla każdego człowieka. – Dziś gromadzi nas tu miłość do Chrystusa, którą możemy odwzajemnić nie tylko Bogu, ale i każdemu człowiekowi – powiedział.

Wartość kultywowania tradycji chrześcijańskich podkreślił także wiceprezydent. – Święto Zmartwychwstania Pańskiego to najstarsze święto chrześcijańskie i najważniejsze, dlatego tym bardzie powinniśmy być tutaj razem – powiedział Marek Goliński, składając zebranym życzenia.

Bp Zadarko przypomniał zebranym ewangeliczny opis pustego grobu Chrystusa, zdumienie uczniów na wieść o Nim, ukazującym się niektórym, aż do dnia Wniebowstąpienia. – Ten, który został ukrzyżowany i umarł, zmartwychwstał. Grób był pusty. Od tej pory tamtą radością dzielą się chrześcijanie na całym świecie. Taki jest sens poranka wielkanocnego – mówił biskup.

Podkreślił też sam fakt, że ludzi gromadzi posiłek: na kartach Ewangelii to przecież sam Jezus zasiada do stołu z apostołami po swoim Zmartwychwstaniu. – On jadł ze swoimi uczniami i innymi ludźmi, by przekonać ich, że nie jest zjawą, ale że Jego ciało jest ciałem prawdziwym.

Radość z tego faktu umocniła chrześcijan, którzy tym bardziej pewni siebie, tym mocniej zbudowani wiarą w swojego Mistrza i Zbawiciela, potrafili ponieść ją dalej, na cały świat.

Biskup podkreślił też znaczenie wyboru daty słupskiego śniadania wielkanocnego, które zorganizowano celowo – nie jak wcześniej kilka dni przed Wielkanocą – ale w sam wielkanocny poranek. Jak wyjaśnił, chodzi o to, by zaakcentować nie tyle wspólny posiłek, co powód spotkania – Zmartwychwstanie Pana.

Hierarcha docenił zaangażowanie wolontariuszy, a zwłaszcza właścicieli restauracji, którzy w świąteczny dzień odeszli od swoich stołów, by rodzinne świętowanie podarować tym, którzy nie mogli na nie liczyć. A także współpracę z ratuszem przy organizacji wydarzenia.

Składając życzenia powiedział, że stół jest miejscem, które łączy ludzi. – Tak jak Chrystus tworzy wspólnotę ze swoich uczniów, tak czyni i z nami, którzy tu przybyliśmy. Tu przy stole nie ma anonimowości, obcości. Tu jesteśmy wszyscy braćmi, bo czyni nas nimi Chrystus. Ten poranek jest po to, byśmy rozgrzali w naszych sercach nadzieję i stąd zanieśli ją innym – zakończył bp Zadarko.

Tego dnia śniadanie wielkanocne odbyło się także w Domu Miłosierdzia Bożego w Koszalinie. Gośćmi biskupa Edwarda Dajczaka byli tu ubodzy, samotni, starsi. Zanim zasiedli wspólnie do stołu, wzięli udział we Mszy św. sprawowanej w kaplicy Domu.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.