Drukuj Powrót do artykułu

Sprostowanie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego

08 listopada 2019 | 08:57 | Marcin Przeciszewski | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Pixabay.com

Publikujemy poniżej sprostowanie nadesłane przez abp Sawę, prawosławnego metropolitę Warszawy i całej Polski, wydane w związku ze stanowiskiem Świętego Soboru PAKP ws. autokefalii Prawosławnego Kościoła Ukrainy. Dodajemy też komentarz redakcyjny KAI.

SPROSTOWANIE

W związku z opublikowaniem w dniu 2 listopada 2019 roku na stronie internetowej ekai.pl artykułu „Polski Kościół Prawosławny wciąż przeciw autokefalii prawosławia na Ukrainie” wskazuję, że sam jego tytuł, jak i dalsza treść jest niezgodna z prawdą i wprowadza czytelnika w błąd. Obradujący w Warszawie w dniu 29 października 2019 r. Święty Sobór Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, w ramach spraw zewnętrznych, wyraził stanowisko w którym podkreślił wręcz, że nie jest przeciwny nadaniu autokefalii Cerkwi na Ukrainie, jednakże po spełnieniu wszelkich warunków dogmatyczno-kanonicznych wspólnych dla wszystkich Kościołów prawosławnych na świecie. Powyższa konstatacja wynika z troski o jedność eucharystyczną całego Prawosławia. Kategoryczne, przeciwne twierdzenia wyrażone w tytule artykułu oraz w jego treści nie są prawdziwe.

Jednocześnie przedstawiona w artykule próba asocjacji stanowiska Kościoła prawosławnego w Polsce z rzekomym stanowiskiem Jego Świątobliwości Cyryla, Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi, w zakresie autokefalii na Ukrainie, również nie zasługuje na aprobatę. Należy bowiem podkreślić, że polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, jakkolwiek stanowi część składową Powszechnego Kościoła Prawosławnego oraz zachowuje z nim jedność w sprawach dogmatycznych i kanonicznych, to jest niezależny od jakiegokolwiek władzy duchowej lub świeckiej, jak też jest on równy w prawach ze wszystkimi Prawosławnymi Kościołami Autokefalicznymi.

+Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i całej Polski

Komentarz redakcji KAI:

Nie rozumiemy potrzeby nadesłanego sprostowania, gdyż we wspomnianej depeszy KAI zostało, naszym zdaniem, prawidłowo zrelacjonowane stanowisko Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (PAKP) w sprawie autokefalii Prawosławnego Kościoła Ukrainy. Świadczy o tym następujący fragment depeszy KAI: „…biskupi postanowili utrzymać w mocy swoje wyrażane już 9 i 25 maja 2018 r. stanowisko w sprawie autokefalii (niezależności kanonicznej) Cerkwi ukraińskiej. Jak stwierdzono, PAKP nie jest przeciwny autokefalii dla ukraińskiego prawosławia, lecz powinna otrzymać ją cała Cerkiew, a nie „grupa odstępców – raskolników”. „Odstępcy od nauki Świętej Cerkwi nie mogą reprezentować zdrowego organizmu cerkiewnego. Narusza to jedność eucharystyczną całego prawosławia” – stwierdzono w komunikacie PAKP.

Warto jednak wyjaśnić czytelnikom, że tak sformułowane stanowisko Świętego Synodu PAKP – zakładające werbalnie możliwość uznania Prawosławnego Kościoła Ukrainy przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, ale jednocześnie nazywające ten Kościół „grupą odstępców raskolników” i dodające, że ci „odstępcy od nauki Św. Cerkwi nie mogą reprezentować zdrowego organizmu cerkiewnego” – w praktyce oznacza, że Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny nie zamierza na obecnym etapie uznać autokefalii ukraińskiego prawosławia i podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko w tej sprawie. Wynika stąd, że informacja zawarta w tytule depeszy KAI, że Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny jest „wciąż przeciw” uznaniu autokefalii prawosławia na Ukrainie, jest interpretacją prawidłową. Piszemy o chwili obecnej, a nie o faktach jakie mogą ewentualnie nastąpić w dalszej przyszłości.

Ponadto komunikat Świętego Soboru PAKP stwierdza, że uznanie autokefalii na Ukrainie może dokonać się „w oparciu o normy dogmatyczno-kanoniczne dla całej Cerkwi”. Problem w tym, że w światowym prawosławiu istnieje poważny konflikt wokół kwestii uznania Prawosławnego Kościoła Ukrainy i jego autokefalii – pomiędzy Patriarchatem Moskiewskim a Patriarchą Ekumenicznym Bartłomiejem I, duchowym zwierzchnikiem prawosławia na świecie. Wspomniane w komunikacie Świętego Soboru PAKP „normy dogmatyczno-kanoniczne” są odmiennie interpretowane przez Patriarchę Moskiewskiego i Całej Rusi Cyryla oraz przez Patriarchę Ekumenicznego Bartłomieja I. Ten ostatni uznaje pełną kościelność nowego, zjednoczonego Prawosławnego Kościoła Ukrainy, ważność święceń jego duchownych i ofiarował mu tomos o autokefalii, gdy tymczasem Patriarcha Cyryl nie uznaje kanoniczności tego Kościoła, ważności święceń jego duchowych oraz udzielonej mu autokefalii. Wobec tego, jeszcze jesienią ubiegłego roku Patriarchat Moskiewski jednostronnie zerwał jedność eucharystyczną z Konstantynopolem.

W tej sytuacji poszczególne lokalne Kościoły prawosławne stoją przed koniecznością dokonania wyboru pomiędzy stanowiskiem Moskwy a Konstantynopola bądź zachowania neutralności w tym konflikcie. 12 października br. Prawosławny Kościół Grecji uznał nowy Prawosławny Kościół Ukrainy oraz jego autokefalię. Oczekiwana jest decyzja innych lokalnych Kościołów prawosławnych, choć ten proces może trwać wiele lat.
Stanowisko, wyrażone 29 października br. przez Święty Sobór Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, zawiera sformułowania o „raskolnikach-rozłamowcach” w ramach prawosławia na Ukrainie, zaczerpnięte ze stosowanej obecnie narracji Patriarchatu Moskiewskiego. Wydaje się ono znacznie bliższe stanowisku Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego niż Patriarchatu Konstantynopolitańskiego, wywołując zdziwienie wielu komentatorów (polskich i zagranicznych). Skądinąd wiadomo bowiem, jak wielkie ofiary musiał ponieść w przeszłości Kościół prawosławny w Polsce, aby uzyskać autokefalię.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.