Drukuj Powrót do artykułu

Stanisław Wilk SDB: Nuncjusz Achilles Ratti

28 października 2019 | 15:21 | ks. prof. Stanisław Wilk SDB | Lublin Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikipedia

Dziś przypada 100-lecie sakry biskupiej prał. Achillesa Rattiego, którą przyjął 28 paź-dziernika 1019 r. w archikatedrze warszawskiej z rąk kard. Aleksandra Kakowskiego. Publikujemy z tej okazji artykuł na ten temat ks. prof. Stanisława Wilka SDB, b. rektora KUL, wybitnego badacza działalności pierwszego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.

Papieski wysłannik

Prośby biskupów polskich, zmiany polityczne na terytorium byłego imperium carów rosyjskich oraz konieczność odbudowania tam zniszczonego życia religijnego i przeprowadzenia reorganizacji struktur kościelnych przyśpieszyły podjęcie przez papieża decyzji o skierowaniu do Warszawy swego wysłannika z misją wyłącznie religijną, w celu zapoznania się na miejscu z sytuacją i problemami Kościoła oraz poinformowanie o tym Stolicy Apostolskiej. Ze względu na sytuację polityczną, decyzja ta była też konsultowana z rządami Niemiec i Austrii. W dniu 25 kwietnia 1918 r. listem apostolskim In maximis, Benedykt XV mianował wizytatora apostolskiego dla metropolii warszawskiej. Został nim prefekt Biblioteki Waty-kańskiej prałat Achilles Ratti.

Kim był przyszły nuncjusz apostolski w Polsce?

Achille Ambrogio Damiano Ratti urodził się 31 maja 1857 r. w Desio (Lombardia), w rodzinie zarządcy przędzalni bawełny Franciszka i Teresy Galli. Naukę rozpoczętą u ks. Józefa Volontieri w Desio, w zakresie szkoły podstawowej, kontynuował w klasach gimnazjalnych i licealnych w Seveso (1867-1872), Monza (1872-1874) i w Mediolanie, gdzie w 1875 r. rozpoczął studia teologiczne w Seminarium Arcybiskupim. Po otrzymaniu święceń diakonatu w 1878 r. został wysłany na dalsze studia do Kolegium Lombardzkiego w Rzymie i tam 20 grudnia 1879 w bazylice św. Jana na Lateranie otrzymał święcenia kapłańskie. Jedną z pierw-szych Mszy św., w dniu 24 grudnia, odprawił w kościele św. Andrzeja na Kwirynale przy relikwiach św. Stanisława Kostki. Studia specjalistyczne na wyższych uczelniach rzymskich uwieńczył w 1882 r. trzema doktoratami: z teologii na Wydziale Papieskim Sapienzy, prawa kanonicznego na Gregorianie i filozofii w Akademii św. Tomasza z Akwinu.

Po powrocie do diecezji był wykładowcą dogmatyki i homiletyki w seminarium duchownym oraz kapelanem sióstr zakonnych Naszej Pani z Wieczernika, a ponadto kierował Stowarzyszeniem Nauczycielek Katolickich oraz opiekował się biednymi chłopcami ulicy, tzw. „kominiarczykami” (giovani spazzacamini). Ważne miejsce w jego życiu zajmowała też alpinistyka. Do znaczących osiągnięć na tym polu można zaliczyć pierwsze włoskie przejście przez szczyt Dufour (4634 m) w paśmie Monte Rosa i pierwsze przejście przez szczyt Zumstein (4450 m) w 1889 r., razem z ks. Luigi Grasselli. Przejście to do dzisiaj nosi nazwę „Ratti-Grasselli”.

W 1888 r. wszedł w skład Kolegium Doktorów Biblioteki Ambrozjańskiej w Mediolanie i w 1907 r. został jej prefektem. W Ambrozjanie dał się poznać nie tylko jako wybitny ekspert biblioteczny, badacz i uczony, ale także jako świetny organizator pracy naukowo-badawczej i odpowiedniego dla niej warsztatu. Jego zainteresowania naukowe koncentrowały się wokół historii archidiecezji mediolańskiej, a zwłaszcza życia i działalności św. Karola Boromeusza (1538-1584) oraz wokół edycji źródeł historycznych. Był szeroko uznanym autorytetem naukowym. Prawdopodobnie w uznaniu tych zasług Papież Pius X w 1912 r. powołał go na stanowisko wiceprefekta Biblioteki Watykańskiej, a w 1914 r. mianował jej prefektem. W tym samym roku został kanonikiem Kapituły Watykańskiej i otrzymał godność honorowego protonotariusza apostolskiego, a w następnym roku został członkiem zwyczajnym Papieskiej Rzymskiej Akademii Archeologii.

Nominacja na wizytatora apostolskiego przerwała jego pracę naukową. Przygotowując się do nowych zadań w charakterze wizytatora apostolskiego, prałat Ratti starał się dokładniej po-znać dzieje Kościoła w Polsce, szczególnie na ziemiach byłego imperium carskiego, studiując dostępne na ten temat opracowania oraz materiały archiwalne w Sekretariacie Stanu i w po-szczególnych dykasteriach rzymskich. Jest prawdą, że nie miał żadnego doświadczenia dyplomatycznego, ale posiadał inne cechy, które go predestynowały do takiego urzędu: kompetencje i autorytet naukowy, biegłość w prawie kanonicznym, talenty organizacyjne i zdolność podejmowania szybkich i trafnych decyzji. Po otrzymaniu szerokich uprawnień (facultates) oraz niezbędnych instrukcji z papieskiego Sekretariatu Stanu, 19 maja opuścił Rzym.

Przyjazd wizytatora do Warszawy

Trasa jego podróży do Warszawy wiodła przez Mediolan, gdzie po raz ostatni widział się ze swoją matką, Monachium, Wiedeń i Berlin. Nuncjusze apostolscy w Wiedniu i w Monachium poinformowali go o aktualnej sytuacji Kościoła na ziemiach polskich. W Monachium przyjął wikariusza generalnego archidiecezji warszawskiej ks. prałata Henryka Przeździeckiego, który powitał go w imieniu abpa Kakowskiego. W Wiedniu rozmawiał z przedstawicielem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a w nuncjaturze apostolskiej z ordynariuszem krakowskim księciem Adamem Sapiehą, który poinformował go o sytuacji na ziemiach polskich pod zaborem austriackim. Z Wiednia udał się do Berlina, gdzie na przyjęciu u kanclerza Hertlinga, zapoznał się z m.in. z generał gubernatorem warszawskim Hansem von Beselerem.

Do Warszawy przybył wieczorem 29 maja. Następnego dnia, w święto Bożego Ciała, przewodnicząc uroczystej procesji po ulicach Warszawy, prałat Ratti mógł się naocznie przekonać o głębokiej wierze i pobożności ludu polskiego oraz o jego szacunku i przywiązaniu do Ojca św.

Arcybiskup Kakowski przyjął wizytatora apostolskiego do swej rezydencji przy ul. Miodowej, gdzie mieszkał do 6 czerwca. Następnie przeniósł się na plebanię parafii św. Aleksandra przy ul. Książęcej 21. Proboszcz tej parafii ks. Euzebiusz Brzeziewicz oddał bezinteresownie całe piętro tego budynku na pomieszczenia biurowe, kaplicę i mieszkania dla wizytatora apostolskiego i personelu w osobach jego sekretarza, mianowanego w 1920 r. audytorem, ks. Ermenegildo Pellegrinettiego i od maja 1920 r. drugiego sekretarza ks. Antonio Farolfiego. Plebania przy ul. Książęcej 21 była siedzibą Wizytacji a następnie Nuncjatury Apostolskiej aż do 1924 r.

Zadania wizytatora apostolskiego

W myśl instrukcji otrzymanej z Sekretariatu Stanu, misja wizytatora apostolskiego miała charakter wyłącznie religijny. Do jego zadań należało zapoznanie się na miejscu z sytuacją i problemami Kościoła w Królestwie Polskim oraz poinformowanie o tym Stolicy Apostolskiej. Powinien także pomóc biskupom: w odbudowywaniu życia religijnego i społeczno-kościelnego; w rozwiązywaniu problemów dotyczących organizacji i swobodnej działalności Kościoła; w restytuowaniu zniesionych przez rząd carski diecezji łacińskich; w obsadzie wa-kujących diecezji i urzędów biskupów pomocniczych oraz w podnoszeniu poziomu kształcenia duchowieństwa w seminariach duchownych. W instrukcjach Sekretariatu Stanu i Kongregacji Kościołów Wschodnich zalecano również wizytatorowi apostolskiemu, aby zwrócił uwagę na trudności i problemy Kościoła greckokatolickiego, a szczególnie na zabrane przez władze carskie majątki oraz na wzajemne relacje wiernych obydwu obrządków. Jednym z jego zadań było także zorientowanie się w sytuacji i w potrzebach sąsiedniej metropolii mohylowskiej.

Wbrew powielanemu w dotychczasowej literaturze twierdzeniu, że Ratti przybył do Warszawy z tytułem “wizytatora apostolskiego dla Polski i Litwy” należy zauważyć, że ani papieski dokument nominacyjny, ani instrukcja Sekretariatu Stanu takiego tytułu nie zawierały. Natomiast dopiero 30 czerwca 1918 r. został mianowany wizytatorem apostolskim dla Rosji i byłej Rosji, czyli dla Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii.

Zakres kompetencji wizytatora apostolskiego nie obejmował ziem polskich zaboru austriackiego i pruskiego. Dla nich nadal kompetentne pozostawały nuncjatury w Wiedniu i w Monachium. Dopiero po zakończeniu wojny wierni, duchowieństwo i biskupi, najpierw z zaboru austriackiego (listopad 1918), a następnie z zaboru pruskiego (początek 1919), zaczęli zwracać się do wizytatora apostolskiego Rattiego, wyposażonego w bardzo szerokie uprawnienia, z prośbami o łaski, przywileje, dyspensy i interwencje. Wizytator przyjmował je i starał się je pozytywnie załatwić. W marcu 1919 r. zapytał jednak Sekretariat Stanu, czy dobrze interpretował myśl Stolicy Apostolskiej, rozszerzając swoje uprawnienia na te terytoria. W odpowiedzi kard. Gasparri zapewnił go, że słusznie interpretował myśl Ojca św. i w tym duchu powinien nadal postępować.

Jego misja, jako wizytatora apostolskiego, miała charakter wyłącznie religijny, ale ze względu na kontakty z władzami państwowymi tych krajów, które organizowały i budowały swój nie-podległy byt, siłą rzeczy posiadała także pewne aspekty polityczne. Nie ulega również wątpliwości, że uwagę przedstawiciela Stolicy Apostolskiej najbardziej absorbowały sprawy kościelne na ziemiach polskich, ponieważ one były głównym celem i zadaniem powierzonej mu misji. W instrukcji, którą wizytator apostolski otrzymał z Sekretariatu Stanu podkreślono, że powinien unikać mieszania się w sprawy polityczne, zwłaszcza w ewentualne spory między Polakami a władzami okupacyjnymi. W Watykanie bowiem zdawano sobie sprawę z irytacji, jaką w społeczeństwie polskim wywołało oddanie Ukrainie Chełmszczyzny i Podlasia, przez państwa centralne na mocy traktatu brzeskiego (9 luty 1918), oraz z pozostawania okręgu suwalskiego pod okupacją wojskową Ober-Ostu. W Sekretariacie Stanu sądzono, na podstawie analizy ówczesnej sytuacji politycznej oraz na podstawie głosów polityków i prasy niemieckiej, że ziemie te nie wejdą w skład przyszłego państwa polskiego.

Niemieckie władze okupacyjne w Warszawie, zwłaszcza władze wojskowe, niezbyt przychylnie odniosły się do misji wizytatora apostolskiego. Pomimo zapewnień o życzliwości, jakie złożył Rattiemu kanclerz Hertling, musiał on przez dłuższy czas czekać na pozwolenie swobodnego poruszania się po Królestwie i na uzyskanie zwolnienia swej korespondencji od cenzury wojskowej. Oczekując więc na stosowne pozwolenia prał. Ratti składał urzędowe wizyty, spotykał się z duchowieństwem i świeckimi, uczestniczył w nabożeństwach w kościołach warszawskich, udzielając wielu osobom sakramentu bierzmowania, odwiedzał również szpitale, sierocińce i domy opieki społecznej. Wszędzie przyjmowany był z ogromną serdecznością i wzruszeniem, jako widomy znak pamięci i zainteresowania Ojca św. odradzającą się do niepodległego bytu Polską.

Konferencja biskupów metropolii warszawskiej

Na prośbę Rattiego abp Kakowski zwołał do Warszawy konferencję biskupów metropolii warszawskiej (20-21 czerwca 1918). Odbyła się ona w bardzo uroczystej i podniosłej atmosferze, ponieważ było to pierwsze oficjalne spotkanie przedstawiciela Stolicy Apostolskiej z całym episkopatem Królestwa Polskiego. Konferencji przewodniczył wizytator apostolski, który witając biskupów raz jeszcze podkreślił, że istotnym celem jego misji jest niesienie po-mocy i współpraca z episkopatem nad odbudową życia religijnego. Zachęcał także zebranych do wytrwałej i zgodnej działalności dla dobra Kościoła i narodu.

Rozmowy ze składającymi mu kurtuazyjne wizyty ordynariuszami oraz przewodniczenie ob-radom następnej konferencji biskupów (27-28 lipca) pozwoliły mu na wstępne zapoznanie się z najbardziej palącymi problemami życia kościelnego i z planowanymi przez episkopat sposobami ich rozwiązania. Wizytator apostolski nie poprzestawał na informacjach i relacjach otrzymywanych od hierarchii kościelnej Królestwa. Poszerzał zasób swych wiadomości w trakcie oficjalnych wizyt składanych przedstawicielom władz państwowych i ważniejszym osobistościom życia publicznego. Ponadto z okazji uroczystości religijnych oraz wizytacji w kościelnych zakładach i instytucjach społeczno-oświatowych w Warszawie, wiele informacji dostarczało mu niższe duchowieństwo i wierni pochodzący ze wszystkich warstw i kręgów społecznych.

Wizytacja diecezji

Bezpośrednio po otrzymaniu odpowiednich pozwoleń od okupacyjnych władz niemieckich i austriackich prał. Ratti rozpoczął wizytacje poszczególnych diecezji. Najpierw udał się do sanktuarium na Jasną Górę (14-16 lipca), a stamtąd do Kielc (16-19 lipca), gdzie starał się na-kłonić bpa Augustyna Łosińskiego do ściślejszej współpracy z episkopatem Królestwa i zmienić jego negatywne nastawienie do Rady Regencyjnej.

Dwa miesiące później, w dniach 6-18 września, prał. Ratti przeprowadził wizytację w diecezji sandomierskiej i lubelskiej. Wizyta w Krakowie nie miała charakteru oficjalnej wizytacji apostolskiej, jak w przypadku Sandomierza, ponieważ zakres kompetencji wizytatora apostolskiego nie obejmował terytorium zaboru austriackiego. Zasadniczym celem jego podróży było spotkanie z ordynariuszem krakowskim księciem bpem Adamem Sapiehą i z innymi biskupami galicyjskimi oraz zapoznanie się ze sprawami galicyjskimi.
Kolejną diecezją wizytowaną przez Rattiego była diecezja lubelska z przyłączoną doń diecezją janowską, czyli podlaską, którymi zarządzał administrator apostolski ks. Zenon Kwiek.

Na zaproszenie przedstawicieli Chełmszczyzny, którzy zrelacjonowali mu sytuację religijną w ich regionie i prosili o pomoc w przeciwstawieniu się propagandzie obrządku greckokatolickiego, prowadzoną przez ukraińskie władze rządowe i abpa Andrzeja Szeptyckiego, wizytator apostolski 17 wrześnie udał się do Chełma. Oprócz rozmów przeprowadzonych z duchowieństwem i wiernymi wizytator apostolski zapoznał się z obfitą dokumentacją, dotyczącą sytuacji religijnej w tym regionie. Na podstawie własnych obserwacji i przedstawionych dokumentów w sprawozdaniu do Stolicy Apostolskiej Ratti stwierdził, że w tym regionie nie ma specjalnej potrzeby propagowania obrządku greckokatolickiego.

21 września przybył do Włocławka, gdzie przywitał go ordynariusz diecezji włocławskiej bp Kazimierz Stanisław Zdzitowiecki w otoczeniu duchowieństwa i z tłumem wiernych. Ostatnim etapem wizytacji prałata Rattiego była diecezja płocka.

Z Płocka wyjechał przez Gostynin do Luszyna, gdzie był umówiony na spotkanie z biskupem pomocniczym łucko-żytomierskim Marcelim Godlewskim. Rozmowa z bpem Godlewskim, zdaniem Rattiego, ogromnie wzbogaciła jego informacje na temat sytuacji społeczno-politycznej i religijnej na Ukrainie.

W ten sposób prałat Ratti zrealizował główne zadanie swej misji jako wizytatora apostolskiego dla metropolii warszawskiej. Nie przeprowadził wizytacji jedynie w diecezji sejneńskiej, czyli augustowskiej, ale nie otrzymał na to pozwolenia niemieckich władz wojskowych Ober-Ostu. Musiał poprzestać jedynie na wizycie w Łomży (29 listopada – 1 grudnia), z okazji konsekracji biskupa pomocniczego sejneńskiego ks. Romualda Jałbrzykowskiego. W czerwcu następnego roku wizytował Janów Podlaski i Kalisz.

Bogate materiały i obfite informacje zebrane podczas całej wizytacji posłużyły mu później do opracowania wyczerpujących i wieloaspektowych raportów na temat duchowieństwa diece-jalnego i zakonnego, sytuacji społecznej i życia religijnego ludności oraz na temat instytucji i organizacji katolickich. W przesyłanych do Sekretariatu Stanu obszernych relacjach z po-szczególnych etapów wizytacji, ze spotkań i z przeprowadzonych rozmów, Ratti bardzo wnikliwie i trafnie charakteryzował i oceniał spotkane osoby i ówczesne stosunki oraz uzupełniał i korygował informacje Sekretariatu Stanu, dotyczące spraw polskich oraz mniejszości wyznaniowych i narodowych.

Nie angażując się bezpośrednio w sprawy polityczne prał. Ratti podejmował szereg interwencji dla zażegnania sporów narodowościowych między Polakami a Litwinami i Ukraińcami. Charakterystycznym przykładem z tej dziedziny może być jego list z 27 grudnia 1918 r., skierowany z polecenia Ojca św. do arcybiskupów lwowskich: rzymsko-katolickiego Józefa Bilczewskiego i grecko-katolickiego Andrzeja Szeptyckiego z prośbą, aby użyli wszelkich dostępnych środków: listów pasterskich, zawiadomień, konferencji i ustnych napomnień w celu zaprzestania walk i zaprowadzenia pokoju.

Odbudowa życia kościelnego

Wiele uwagi poświęcił wizytator apostolski odbudowie życia kościelnego, zniesieniu ograniczeń władz carskich ciążących na Kościele i przygotowaniu konkordatu. Znane jest też jego zaangażowanie przy obsadzie wakujących stolic biskupich i urzędów biskupów pomocniczych, na które kandydatów wybrała 12 grudnia 1917 r. Konferencja Biskupów metropolii warszawskiej i przedstawiła ich władzom Królestwa. Rada Regencyjna zaś, ignorując kompetencje władz okupacyjnych w dziedzinie spraw wyznaniowych, zwróciła się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o ich mianowanie. Wizytator apostolski zweryfikował opinie o proponowanych kandydatach i już 29 czerwca 1918 r. zasugerował sekretarzowi stanu kard. Gasparriemu odłączenie nominacji biskupów pomocniczych od prekonizacji biskupów ordynariuszy, ponieważ mianowanie ordynariuszy zależało od restytuowania diecezji podlaskiej oraz od decyzji rządu w sprawie jej uposażenia i usytuowania siedziby biskupa. Stolica Apostolska przyjęła jego sugestię i 29 lipca 1918 r. Ojciec św. podniósł do godności biskupiej księży: Stanisława Galla (Warszawa), Władysława Krynickiego i Wojciecha Owczarka (Włocławek), Adol-fa Szelążka (Płock), Pawła Kubickiego (Sandomierz) i Romualda Jałbrzykowskiego (Sejny), przeznaczając ich w charakterze biskupów pomocniczych do zaproponowanych przez episko-pat diecezji. Po zapoznaniu się z uchwałą Rady Ministrów z 10 sierpnia 1918 r., w której stwierdzono, że obsada stolic biskupich nie wymaga wydania specjalnych aktów prawnych, Ratti poprosił Sekretariat Stanu o przyśpieszenie nominacji biskupich dla Lublina i Janowa Podlaskiego. Prekonizacja ks. Fulmana na biskupstwo lubelskie i ks. Przeździeckiego na biskupstwo podlaskie nastąpiła 24 września 1918 r. Tego samego dnia papież Benedykt XV bullą Commissum humiliati nostrae restytuował diecezję podlaską w jej dawnych granicach. Wkrótce również te diecezje otrzymały biskupów pomocniczych w osobach ks. Adolfa Jełowickiego (9 listopada) dla diecezji lubelskiej i ks. Czesława Sokołowskiego (21 lipca 1919) dla diecezji podlaskiej.

Spór o biskupa polowego

Na początku 1919 r. wizytator apostolski Ratti wszedł w kontakty dyplomatyczne z rządem polskim pomimo tego, że jego misja miała charakter wyłącznie religijny. Powodem tego była obsada biskupstwa polowego. Na tym stanowisku rząd i władze wojskowe pragnęły widzieć bpa Władysława Bandurskiego, byłego biskupa pomocniczego lwowskiego, cieszącego się ogromną sympatią w kołach wojskowych ze względu na opiekę duszpasterską, jaką otaczał legionistów podczas walk z Rosją. Episkopat polski w większości był jednak przeciwny kandydaturze bpa Bandurskiego i podczas Konferencji Biskupów, w dniach 10-12 grudnia 1918 r., desygnowano na to stanowisko biskupa pomocniczego warszawskiego S. Galla. Wobec sprzeciwu rządu biskupi zaproponowali następnego kandydata w osobie lwowskiego arcybiskupa ormiańskiego J. Teodorowicza, który dał się już poznać jako zdecydowany przeciwnik linii politycznej Józefa Piłsudskiego. W rozmowach przedstawicieli Naczelnika Państwa i premiera Ignacego Paderewskiego z wizytatorem apostolskim, w dniu 31 stycznia 1919 r., osiągnięto kompromis. Władze zrezygnowały z kandydatury bpa Bandurskiego pod wa-runkiem, że biskupem polowym nie zostanie abp Teodorowicz. Premier Paderewski pismem z 4 lutego 1919 r. zwrócił się do wizytatora apostolskiego, aby ten wyraził swą zgodę na tym-czasową nominację bpa Galla na biskupstwo polowe, zanim nastąpi uregulowanie stosunków dyplomatycznych między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską. Następnego dnia prał. Ratti powiadomił premiera, że Ojciec św. mianował tymczasowo bpa Galla na Biskupa Polowego Wojsk Polskich z wszystkimi przysługującymi mu na tym stanowisku władzami. Nominację od Naczelnika Państwa bp Gall otrzymał 8 lutego i dzień później objął swój urząd.

Formalne uznanie Polski przez Stolicę Apostolską

Inicjatywie Rattiego należy także zawdzięczać przyśpieszenie formalnego uznania Polski przez Stolicę Apostolską. Józef Piłsudski, któremu 14 listopada Rada Regencyjna przekazała całą władzę zwierzchnią, w telegramie podpisanym 16 listopada, notyfikował państwom walczącym i neutralnym powstanie niepodległego Państwa Polskiego. Ta notyfikacja została powtórzona przez premiera Ignacego Paderewskiego, po utworzeniu jego rządu (16 stycznia 1919). Telegramy i noty państw uznających zmartwychwstałą Polskę, przesyłane bezpośrednio na ręce premiera Paderewskiego lub do przewodniczących ich misji już działających w Polsce, były odczytywane i przyjmowane przez aklamację w Sejmie, a następnie publikowane w prasie, co wzbudzało zrozumiałą radość i entuzjazm w społeczeństwie.

Kwestii notyfikacji i uznania Polski przez Stolicę Apostolską postanowiono nadać szczególnie uroczysty charakter. Rząd polski zamierzał wysłać do Watykanu specjalną Misję rządową z księciem biskupem Adamem Stefanem Sapiehą na czele, która Ojcu św. miała złożyć wyrazy czci i uszanowania oraz notyfikować powstanie odrodzonej Rzeczypospolitej. Ojciec św. natomiast, wobec tej rządowej Misji, miał w sposób pełny i uroczysty uznać oficjalnie odrodzone Państwo Polskie. Władze kościelne i państwowe były bowiem przekonane, że Stolica Apostolska uznała już państwo polskie poprzez listy Benedykta XV do abpa Kakowskiego, członka Rady Regencyjnej i przez wysłanie do Warszawy wizytatora apostolskiego. Prałat Ratti zwrócił no to uwagę Józefa Noulensa, przewodniczącego wielkiej Misji Międzysojuszniczej, przybyłej do Warszawy 12 lutego 1919 r., stwierdzając, że to on w charakterze wizyta-tora apostolskiego był zwiastunem przybycia jego i wszystkich jego dostojnych i szanownych kolegów.

Na początku marca ustalono, że wyjazd rządowej misji do Watykanu nastąpi 31 marca 1919 r. Premier Paderewski przygotował odpowiednią notę, której treść konsultował z wizytatorem apostolskim Rattim. O przygotowaniach do jej uroczystego wręczenia papieżowi poinformował przewodniczącego Misji Międzysojuszniczej Noulensa, który z ironią zasugerował, że podobne „pielgrzymki” rząd polski powinien wysłać do wszystkich rządów alianckich. Rząd rzeczywiście podjął działania, wkrótce jednak zaniechane, w celu jednoczesnego przygotowania misji do Kwirynału, na czele z Konstantym Skirmuntem, przewidywanym na ambasadora przy rządzie włoskim. Niestety, przygotowania do wyjazdu misji Watykańskiej przeciągały się. Przesuwano termin jej wyjazdu, najpierw na 2 kwietnia, a potem na koniec kwietnia. Jedną z przyczyn opóźnienia w tych przygotowaniach, zdaniem wizytatora apostolskiego Rattiego, była opinia Noulensa, To świadczy o wielkim wpływie państw alianckich, a szczególnie Francji, na polskie władze państwowe. Ratti określał te wpływy jako aliancko-masońskie, stwierdzając, że państwa Ententy właściwie nie interesują się Polską i jej przyszłością, po-nieważ jest katolicka i oddana Stolicy Apostolskiej.

Kolejne przesunięcie terminu wyjazdu misji rządowej, informacje o przygotowywaniu podobnej misji przez Ukrainę, wyjazd Misji Międzysojuszniczej z Warszawy i przybycie posła pełnomocnego Francji E. Pralona oraz zapowiadany na 2 kwietnia wyjazd premiera Paderewskiego do Paryża, spowodowały, że Ratti postanowił dłużej nie zwlekać. Pismem z dnia 30 marca 1919 r. w imieniu Stolicy Apostolskiej złożył premierowi I. Paderewskiemu „formalne uznanie wskrzeszonego Państwa Polskiego i jego rządu”. Premier w piśmie z 1 kwietnia, dziękując Rattiemu za akt uznania, podkreślił przywiązanie i oddanie Polski Stolicy Apostolskiej, wyraził życzenie nawiązania pełnych i stałych relacji dyplomatycznych oraz wyjaśnił okoliczności, które opóźniły wyjazd delegacji do Stolicy Apostolskiej.

Nominacja na Nuncjusza Apostolskiego

Po wcześniejszych kontaktach wizytatora apostolskiego z przedstawicielami władz państwowych, m.in. w sprawie nominacji biskupa polowego, oraz po uznaniu zmartwychwstałej Polski przez Stolicę Apostolską, sytuacja Rattiego jako wizytatora apostolskiego stawała się niejasna, mało czytelna. Jego misja czysto religijna zaczęła nabierać cech politycznych. Dlatego Ratti sugerował sekretarzowi stanu kard. Pietro Gasparriemu, aby zastąpił go kimś innym, kimś kto będzie w randze chargé d’affaires z odpowiednimi listami uwierzytelniającymi. Prałat Ratti prawdopodobnie wiedział, iż polskie władze państwowe, dążąc do nawiązania stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską, będą się starały, aby to on właśnie został nuncjuszem. Z taką prośbą wystąpił do Sekretariatu Stanu 30 października 1918 r. abp Kakowski, jeszcze jako członek Rady Regencyjnej, a następnie jego prośbę poparł rząd polski, rekomendując na to stanowisko prałata Rattiego. W związku z tym już 30 listopada 1918 r. Ratti prosił Sekretariat Stanu, aby na jego miejsce przysłano do Warszawy kogoś bardziej odpowiedniego, kogoś młodszego i lepiej zorientowanego w niuansach i meandrach służby dyplomatycznej. Z rozbrajającą wprost szczerością dokumentował swoją nieprzydatność do tej służby tym, że nigdy do końca nie przeczytał żadnej książki traktującej o dyplomacji pa-pieskiej.

Stolica Apostolska była jednak innego zdania i 6 czerwca 1919 r. Achilles Ratti został mianowany nuncjuszem apostolskim w Polsce i arcybiskupem tytularnym Lepanto. Po otrzymaniu listów uwierzytelniających termin ich wręczenia Naczelnikowi Państwa Józefowi Piłsudskiemu ustalono na 19 lipca. Ceremonia wręczenia listów uwierzytelniających odbyła się w bardzo uroczystej formie, według protokołu specjalnie opracowanego w tym celu. W drodze do Belwederu i z powrotem, w asyście eskorty wojskowej, nuncjuszowi towarzyszył w karocy generał Jan Jacyna, a sekretarzowi nuncjusza ks. Pellegrinettiemu, w drugiej karocy, adiutant Naczelnika Państwa hrabia Jerzy Potocki. Przed wejściem do Belwederu odegrano hymn papieski, a eskorta oddała honory wojskowe. Podczas wręczania listów, nuncjusz Ratti w krótkim przemówieniu podkreślił m.in. uznanie i życzliwość Ojca św. dla zawsze wiernej Polski, których wyrazem jest przywrócenie przedstawicielstwa Stolicy Apostolskiej w charakterze nuncjatury apostolskiej. W odpowiedzi Naczelnik Państwa Józef Piłsudski zapewnił, że Polska, będąca przez wieki przedmurzem chrześcijaństwa, będzie stać na straży swych tradycji i pielęgnować wartości moralne, płynące z religii. Przy wyjściu z Belwederu orkiestra odegrała hymn Polski i następnie nuncjusz powrócił do nuncjatury, gdzie towarzyszącej mu eskorcie udzielił błogosławieństwa ze słowami zaczerpniętymi ze starego protokołu dyplomatycznego: „Niech was Bóg błogosławi, obrońcy Kościoła katolickiego”. Po ceremonii w Belwederze nastąpiło homagium duchowieństwa metropolii warszawskiej z abp. Kakowskim na czele w tymczasowej siedzibie nuncjatury przy ul. Książęcej 21. Tego dnia zakończyła się misja wizytatora apostolskiego, a rozpoczęła się nuncjatura apostolska Achillesa Rattiego.

Po formalnym uznaniu państwa polskiego przez Stolicę Apostolską rząd polski pod koniec maja 1919 r. przygotował listy uwierzytelniające dla posła pełnomocnego przy Stolicy Apostolskiej prof. Józefa Wierusz-Kowalskiego. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, informując o tym biskupów polskich, podkreślało fakt, że wybór prof. Kowalskiego na posła pełnomocnego został przychylnie przyjęty przez Stolicę Apostolską, o czym zapewnił MSZ wizytator apostolski Ratti. Wyjazd posła Kowalskiego do Rzymu, ustalony pierwotnie na 28 maja, ostatecznie nastąpił 1 czerwca. Nominację na posła pełnomocnego prof. Wierusz-Kowalski otrzymał 1 lipca, a listy uwierzytelniające złożył papieżowi Benedyktowi XV 2 sierpnia 1919 r.

Sakra biskupia

Za quasi dopełnienie tych dyplomatycznych ceremonii można uważać uroczystość, która miała miejsce 28 października w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie, kiedy w otoczeniu całego episkopatu Polski, nuncjusz apostolski Achilles Ratti przyjął sakrę biskupią z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego. Współkonsekratorami byli: biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar, biskup kujawsko-kaliski Stanisław Zdzitowiecki, biskup polowy wojsk polskich Stanisław Gall i abp Kazimierz Ruszkiewicz, biskup pomocniczy warszawski. W uroczystości uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele władz państwowych z Naczelnikiem Państwa Józefem Piłsudskim, premierem Ignacym Paderewskim i marszałkiem Sejmu Wojciechem Trąmpczyńskim na czele, korpus dyplomatyczny, przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych oraz organizacji i stowarzyszeń narodowych i społecznych. Przyjęcie sakry biskupiej z rąk biskupa polskiego, w archikatedrze warszawskiej, w otoczeniu polskiego episkopatu i wiernych oraz polskich władz państwowych, spowodowały, że m.in. z tych powodów i z miłości do Polski, Ratti często będzie sam siebie nazywał biskupem polskim.

Arcybiskup Ratti, będąc nuncjuszem w Polsce, nadal pozostawał wizytatorem apostolskim w stosunku do państw powstałych na terytorium carów rosyjskich. Dopiero 2 lutego 1920 r. Sto-lica Apostolska mianowała o. Giovanni Genocchi wizytatorem apostolskim dla Ukrainy, a 8 czerwca tegoż roku, ordynariusza diecezji Bois-le-Duc, bpa Arnoldo Francesco Diepena wizytatorem apostolskim dla Rosji, Finlandii, Danii, Szwecji i Norwegii. W grudniu 1920 r. Stolica Apostolska rozważała mianowanie swego przedstawiciela w krajach bałtyckich w osobie dotychczasowego biskupa ryskiego Edwarda O’Rourke. Ta nominacja nie doszła jed-nak do skutku i do końca swego pobytu w Warszawie (4 czerwca 1921 r.) abp Ratti pozostał nuncjuszem w Polce i wizytatorem apostolskim dla Litwy, Łotwy i Estonii.

Po swej nominacji na nuncjusza Ratti przy współpracy abpa Kakowskiego pozytywnie dla prestiżu Stolicy Apostolskiej rozstrzygnął „cichy” spór odnośnie do funkcji dziekana Korpusu Dyplomatycznego, do której aspirował poseł francuski Eugenio Pralon. Poprzez swoje interwencje w rządzie doprowadził też do tego, że ambasada polska przy Stolicy Apostolskiej z-stała podniesiona do godności ambasady I klasy.

Prace nad Konkordatem

Jednym z zadań, które Stolica Apostolska powierzyła do realizacji swemu przedstawicielowi w Polsce, były starania o uregulowanie stosunków między państwem a Kościołem. Zniesienie ograniczeń wobec Kościoła katolickiego i kwestia przyszłego konkordatu już w czerwcu 1918 r. były przedmiotem obrad konferencji biskupów metropolii warszawskiej oraz nieoficjalnych rozmów wizytatora apostolskiego z przedstawicielami rządu. Na wniosek Rady Stanu rząd podjął nawet uchwałę o przystąpieniu do prac nad konkordatem i o przygotowaniu projektu prawa, znoszącego ograniczenia Kościoła katolickiego. Początkowo główną przeszkodą w realizacji tych uchwał było stanowisko władz niemieckich, które uzależniły przekazanie całej dziedziny wyznaniowej władzom polskim od uprzedniego, prawnego uregulowania przez nie sytuacji wyznaniowej protestantów i Żydów w myśl postulatów władz okupacyjnych. Po od-zyskaniu zaś niepodległości zasadniczą przeszkodą na drodze do normalizacji stosunków między państwem a Kościołem był brak konstytucji, nie uregulowane tzw. sprawy mieszane i sprzeciw biskupów, zwłaszcza abpa Teodorowicza, bpa Sapiehy i kard. Dalbora, którzy uważali, że zawarcie konkordatu należy odłożyć do stosowniejszej chwili, a najpierw rozwiązać kwestię uposażenia duchowieństwa, z czym z kolei łączyła się reforma rolna i parcelacja dóbr kościelnych. Biskupi uważali, że w tych sprawach oni powinni prowadzić rozmowy z rządem, pozostawiając Stolicy Apostolskiej podjęcie ostatecznej decyzji. Nuncjusz i episkopat odwołali się do Stolicy Apostolskiej, która przyznała rację biskupom. W konsekwencji nuncjusz Ratti powołał 23 maja 1921 r. Komisję Papieską, złożoną z przedstawicieli episkopatu i zakonów męskich, do zaproponowanych przez rząd pertraktacji.

W bogatej i różnorakiej działalności nuncjusza apostolskiego Rattiego w Polsce można jeszcze wskazać na podejmowane przezeń starania o przyznanie religii katolickiej charakteru religii państwowej; na zasługi, jakie położył dla rozwoju nauki katolickiej poprzez swoje interwencje w Sekretariacie Stanu i w dykasteriach rzymskich na rzecz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz fakultetów teologicznych na uniwersytetach państwowych w Warszawie, w Wilnie i w Poznaniu; a także na wizytacje apostolskie, przeprowadzone w poszczególnych zakonach i zgromadzeniach zakonnych, które przywróciły bądź wzmocniły obserwancję za-konną, a w stosunku do zgromadzeń ukrytych (bezhabitowych) chyba ostatecznie rozproszyły uprzedzenia władz kościelnych do tej nowej formy życia zakonnego. Ponadto wstawiał się za zakładnikami u władz państwowych i interweniował u ordynariuszy, by podległe im duchowieństwo nie prowadziło jątrzącej, nacjonalistycznej propagandy. W sporach starał się zawsze zająć bezstronne i obiektywne stanowisko bezustannie nawołując do pokoju. Dzięki jego zaangażowaniu w 1920 r. została utworzona nowa polska diecezja ze stolicą w Łodzi, którą w pismach do Sekretariatu Stanu określał mianem „polskiego Manchesteru”.

Wojna polsko-bolszewicka

Podczas wojny polsko – bolszewickiej nuncjusz Ratti, jako jeden z nielicznych dyplomatów, pozostał w Warszawie umacniając i podnosząc ducha obrońców stolicy w sierpniu 1920 r. Postawa nuncjusza znalazła uznanie nie tylko w oczach mieszkańców Warszawy. Na pierwszym, po odparciu inwazji bolszewickiej, posiedzeniu Sejmu w dniu 24 września władze państwowe przez usta premiera Wincentego Witosa publicznie wyraziły wdzięczność Stolicy Apostolskiej i jej przedstawicielowi za moralne wsparcie w dniach najwyższego zagrożenia narodu.

Trudna misja na Śląsku

Wiele oskarżeń natomiast padło pod adresem nuncjusza Rattiego za jego zaangażowanie i działalność na terenach plebiscytowych w charakterze Wysokiego Komisarza Kościelnego, którego funkcję spełniał od 20 kwietnia do 12 grudnia 1920 r. Na podstawie źródeł przecho-ywanych w aktach nuncjatury należy stwierdzić, że jego kompetencje były ograniczone tak licznymi zastrzeżeniami ze strony Sekretariatu stanu, że w rzeczywistości był skazany na całkowitą bezczynność. To potwierdza zresztą sam kard. Gasparri, zalecając nuncjuszowi expressis verbis, aby w wypełnianiu tej tak bardzo delikatnej funkcji, mówił i działał najmniej jak to jest możliwe. Przestrzegając wskazań zawartych w instrukcji, Ratti w swoich raportach próbował przedstawiać bardzo dokładnie sytuację panującą na terenach plebiscytowych i w miarę możliwości korygować błędne informacje i opinie posiadane przez Sekretariat Stanu. Zwracał uwagę na olbrzymią dominację strony niemieckiej we wszystkich płaszczyznach życia społeczno-politycznego i kościelnego. Podawał własny punkt widzenia na całkowitą bezstronność w kwestiach plebiscytowych, stwierdzając, że plebiscyt przeprowadzony w ta-kich warunkach, może stać się jedną wielką mistyfikacją. Prosił także sekretarza stanu kard. Gasparriego, aby weryfikował informacje otrzymywane od kard. Adolfa Bertrama, ponieważ nie były one kompletne i dokładne. Kard. Bertram według Rattiego, był gorliwym biskupem, ale z serca i duszy był Niemcem, co powodowało, że plebiscyt traktował zbyt emocjonalnie. Odmowa kard. Bertramowi ze strony Komisji Alianckiej, której członkiem był Ratti, pozwolenia na udanie się na tereny plebiscytowe, była główną przyczyną tego, że Kardynał 21 listo-pada 1920 r. wydał słynny dekret, zabraniający duchowieństwu działalności plebiscytowej bez zgody własnego proboszcza. Dekret był przygotowany bez zgody Rattiego. W Polsce przeciwko nuncjuszowi powstała ogromna nagonka. W Sejmie żądano nawet zerwania stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Na wyraźne polecenie sekretarza stanu kard. Gasparriego, w duchu posłuszeństwa Stolicy Apostolskiej, musiał powstrzymać się od jakiejkolwiek wypowiedzi prasowej, oficjalnego komentarza, czy wyjaśnienia. Te fakty stały się dla nuncjusza Rattiego wielką próbą i osobistym bolesnym doświadczeniem.

Niezrozumienie i negatywne opinie bardzo mocno wpłynęły na spadek popularności nuncjusza w społeczeństwie polskim. Sekretarz stanu kard. Gasparri 18 kwietnia 1921 r. poinformował go, że papież Benedykt XV zamierza powołać go na arcybiskupa archidiecezji mediolańskiej. Oficjalnie misję Rattiego kończyło pismo papieża Benedykta XV do marszałka Piłsudskiego z 16 maja 1921 r. W telegramie otrzymanym 19 maja, który odwoływał nuncjusza Rattiego do Rzymu, była zawarta wiadomość, że na najbliższym konsystorzu zostanie podniesiony do godności kardynalskiej. Dwa tygodnie później, 4 czerwca, nuncjusz Ratti opuścił Warszawę. Na konsystorzu, który odbył się 13 czerwca papież mianował go arcybiskupem Mediolanu i kardynałem. Uroczysty ingres do katedry w Mediolanie odbył 8 września, w święto Narodzenia Matki Bożej. Rząd polski odznaczył go orderem Orła Białego, którego insygnia zostały mu wręczone w Rzymie przez posła Władysława Skrzyńskiego kilka dni przed, a niektórzy twierdzą, że w dniu wyjazdu na konklawe, na którym 6 lutego 1922 r. został wybrany na papieża i przyjął imię Piusa XI.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.