Drukuj Powrót do artykułu

Starcia na granicy Pakistanu i Indii

18 sierpnia 2019 | 00:55 | vaticannews.va / hsz | Delhi Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Open Doors

Biskupi Indii wezwali chrześcijan na całym świecie do modlitwy za Kaszmir. Przypominają, że wybuch konfliktu w tym regionie będzie miał poważne konsekwencje dla całego świata. Wskazali zarazem, że wycofanie przez Indie specjalnego statusu dla Kaszmiru negatywnie odbije się na losie mieszkających tam mniejszości religijnych.

Między Indiami i Pakistanem od kilku dni utrzymuje się napięcie związane ze spornym terytorium, jakie stanowi region Kaszmiru. Doszło do starć pomiędzy oddziałami zbrojnymi, które spowodowały ofiary śmiertelne. Walki trwają wzdłuż linii, która dzieli Kaszmir na dwie części: pakistańską oraz indyjską. To pierwszy raz, kiedy armie tych dwóch krajów weszły w otwarty konflikt po cofnięciu autonomii Kaszmiru przez rząd Narendry Modiego.

Problem Kaszmiru istnieje od połowy lat 50. ubiegłego stulecia, czyli końca epoki kolonializmu brytyjskiego. Indie i Pakistan podzieliły się wtedy tym terytorium.

Faktycznie ten region administrowany jest przez trzy kraje. Indie sprawują władzę w Dżammu i zachodniej części Kaszmiru, Pakistan w Azad Kaszmirze oraz w Gilgit-Baltistanie, natomiast Chiny rządzą terytorium Aksai Chin i Shaksgam. Teren obejmujący lodowiec Siachen, który znajduje się pomiędzy tymi trzema krajami nie ma granicy ostatecznej, ale jest praktycznie kontrolowany przez Indie.

– Są dwie racje, dla których nie dojdzie do pogłębienia konfliktu. Jedna to dotychczasowy sposób współistnienia między obydwoma krajami. Każdy z nich ma swoje bogactwa, ogromną liczbę ludności, oraz swoje problemy. Sytuacja rządowa w Pakistanie jest aktualnie bardzo zła – powiedział Radiu Watykańskiemu Luigi Bonanate, wykładowca stosunków międzynarodowych na uniwersytecie w Brescii. – Z kolei Indie to olbrzymi kraj, potencjalnie ogromnie bogaty i ważny. Gdyby doszło między nimi do poważnego konfliktu, to miałyby przeciwko sobie cały świat. Zwykle tego typu spory w sposób powolny i stopniowy ulegają wygaszeniu. Przewiduję, że nastąpi powrót do względnej normalizacji, oczywiście, aż do czasu kolejnego sporu, który pewnie nastąpi w przyszłości. W tym momencie sprawa nie zostanie ostatecznie rozwiązana.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.