Drukuj Powrót do artykułu

Suków: tradycyjna męska procesja Emaus w Poniedziałek Wielkanocny

02 kwietnia 2018 | 11:52 | dziar | Suków Ⓒ Ⓟ

W Poniedziałek Wielkanocny mężczyźni i chłopcy z podkieleckiej parafii Suków oraz pochodzący z tej wspólnoty parafialnej bp Marian Florczyk wyruszyli w porannej procesji Emaus, by uczcić zmartwychwstałego Chrystusa. Ten lokalny zwyczaj liczy równo 70 lat.

Procesja odbyła się po ulicach i wioskach parafii pomimo niesprzyjającej pogody. – Gdy rozpoczynaliśmy o świcie było jeszcze ciemno, w niektórych regionach zabrakło prądu, ale procesja bardzo uroczyście się odbyła. Bp Marian Florczyk zawsze nam przewodniczy i towarzyszy w tym duchowym, tradycyjnym wydarzeniu – powiedział KAI ks. Marek Szymkiewicz, proboszcz parafii św. Augustyna w Sukowie.

Tradycją tej rzadko już w Polsce spotykanej procesji jest wyłącznie uczestnictwo mężczyzn na pamiątkę drogi, jaką do Emaus zmierzali dwaj uczniowie, którzy spotkali zmartwychwstałego Jezusa.

Wzorem uczniów Jezusa, uczestnicy wyruszyli o świcie w Wielkanocny Poniedziałek, przy biciu dzwonów. Biskup i proboszcz przy kapliczce na sukowskich rogatkach wręczyli mężczyznom krzyż i figurę zmartwychwstałego Chrystusa, które przed wyruszeniem procesji, zgodnie ze zwyczajem, ucałowali. Trasa liczyła około 10 km. Na drodze procesji mężczyźni zatrzymywali się na modlitwie przy parafialnych kapliczkach.

– Są wśród nich tacy, którzy w procesji Emaus brali udział więcej niż 40 razy oraz tacy, którzy idą z najbliższymi, np. dziadek, syn, ojciec, bo tradycja ma wymiar wielopokoleniowy – opowiada ks. Marek Szymkiewicz. Dodaje, że parafianie są do niej bardzo przywiązani, traktują ją jako chlubę lokalną i nie chcą rozszerzyć obyczaju na sąsiednie parafie.

Tradycja Emaus w Sukowie sięga czasów powojennych, gdy we wsi odbywały się misje jezuickie, połączone z modlitwami przebłagalnymi za grzechy i za tragiczne wydarzenia czasów wojny. Ponieważ pierwsza tego typu procesja odbyła się w świąteczny Poniedziałek 1948 r., nazwano ją Emaus – w nawiązaniu do nazwy biblijnej wsi, do której zmierzał zmartwychwstały Chrystus.

Tradycja Emaus jest w Polsce już niezwykle rzadkim obyczajem, kontynuowana wyłączne na krakowskim Zwierzyńcu i w Wielkopolsce, a w diecezji kieleckiej – tylko w Sukowie.

Etnograf z przełomu XIX i XX w. ks. Władysław Siarkowski pisał, że procesja na wzór Emaus miała także miejsce w Radomicach. Podobny obyczaj w typie procesji Emaus odnotowano w Czostkowie w powiecie włoszczowskim i w Chotowie, w gminie Krasocin.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.