Drukuj Powrót do artykułu

Synod – duszpasterskie trzęsienie ziemi?

15 października 2014 | 10:01 | tom, st, pb, RV (KAI) / br Ⓒ Ⓟ

Nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje podczas obradującego w Watykanie III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, a już niektórzy z obserwatorów, po przedstawionej w poniedziałek przez kard. Petera Erdő „Relatio post disceptationem” – relacji podsumowującej pierwszy tydzień dyskusji synodalnej, mówią o “duszpasterskim trzęsieniu ziemi”. Jednak debata 190 biskupów dopiero osiągnęła półmetek. Także dokument końcowy, który obok “Orędzia do Ludu Bożego” zostanie przyjęty w sobotę, na zakończenie Synodu, będzie miał charakter roboczy i doradczy.

Podczas poniedziałkowej dwugodzinnej dyskusji nad “Relatio post disceptationem” padły również liczne głosy krytyczne. W 15 z 41 głosów osób, które wzięły udział w debacie, skrytykowano konkretne punkty bądź domagano się dalszego ich sprecyzowania.

Najwięcej kontrowersji wzbudziły: tzw. kryterium stopniowości, np. w przypadku małżeństw cywilnych, które mogą dojść do decyzji o zawarciu związku sakramentalnego, pytano, czy można rzeczywiście traktować konkubinat jako gradualność, drogę do świętości. Wielu ojcom synodalnym nie spodobały się daleko idące oświadczenia dotyczące homoseksualizmu, np. powierzenia dzieci parom jednopłciowym. W podsumowaniu użyto sformułowania, które można zinterpretować jako pochwałę tej sytuacji. Kolejnym kontrowersyjnym tematem było przyśpieszenie procedur w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa i uwzględniania w tej kwestii także wiary zawierających małżeństwo. Ponadto niezgodę wielu ojców synodalnych wywołała kwestia dopuszczania rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, do Eucharystii. Jedni opowiadają się za utrzymaniem dotychczasowej dyscypliny, inni proponują większe otwarcie w szczególnych przypadkach albo okres pokuty, z wyraźnym uwzględnieniem troski o dzieci. W tym temacie zaniepokojenie wywołała też propozycja przekazania większych uprawnień biskupowi diecezjalnemu, co powodowałoby jego nadmierne obciążenie. Niektórzy uważają, że wszystkie informacje dotyczące Synodu są kontrolowane przez sekretariat generalny, który od początku wyraźnie faworyzuje poglądy wyrażone w przedstawionej “Relatio post disceptationem”.

Na drogach prawdy i miłosierdzia

“Proces synodalny, w którym uczestniczą biskupi i cały lud Boży, powinien nas prowadzić do znalezienia dróg prawdy i miłosierdzia dla wszystkich – stwierdził w “relacji po dyskusji” – kard. Péter Erdő, relator generalny Synodu Biskupów. Prymas Węgier przedstawił najważniejsze kwestie podniesione w pierwszym tygodniu prac tego gremium.

Kard. Erdő nakreślił kontekst i wyzwania przed jakimi stają dziś rodziny a także zasadnicze elementy Ewangelii rodziny. Największe zainteresowanie mediów wzbudziła trzecia część relacji, poświęcona perspektywom duszpasterskim.

Relator generalny wskazał na konieczność ukazywania piękna małżeństwa w perspektywie teologiczno-biblijnej, jako wyboru powołania, w kontekście wiary. Domaga się ono dojrzałych decyzji. Ojcowie synodalni zgodnie podkreślili też rolę całej wspólnoty, świadectwa rodzin w przygotowaniu narzeczonych do sakramentu małżeństwa. Zaznaczyli, że podczas pierwszych lat wspólnego życia ważną rolę odgrywa wymiana doświadczeń z małżeństwami o dłuższym stażu i budowanie więzi solidarności między poszczególnymi rodzinami. Wskazali na znaczenie życia modlitwy, rozwijanie duchowości rodzinnej.

Kard. Péter Erdő podkreślił ponadto, że również w związkach cywilnych i nieformalnych Kościół dostrzega elementy pozytywne. Wobec tych sytuacji Kościół powinien być zawsze otwartym domem Ojca, gdzie jest miejsce dla każdego z jego trudnym życiem i wychodzić na spotkanie ludzi odczuwających potrzebę powrotu na drogę wiary, choć nie mogą oni sprawować małżeństwa kanonicznego. Dodał, że również w odniesieniu do osób żyjących w związkach nieformalnych trzeba dostrzegać przyczyny takiego stanu, zaś w duszpasterstwie wychodzić od aspektów pozytywnych. Jednocześnie trzeba do tych sytuacji podchodzić konstruktywnie, usiłując dopomóc, aby stały się w pełni małżeństwem i rodziną. Zaznaczono, że wymaga to cierpliwości i delikatności.

Wiele miejsca prymas Węgier poświęcił rodzinom zranionym – żyjącym w separacji i rozwiedzionym. Zaznaczył, że niezbyt roztropne byłoby poszukiwanie jednorodnych rozwiązań dla wszystkich sytuacji, czy też według logiki “wszystko albo nic”. “Proces dialogu i wymiany opinii podczas Synodu trzeba kontynuować w Kościołach lokalnych, angażując ich różne elementy składowe, w taki sposób, żeby nakreślone perspektywy mogły znaleźć swą pełną dojrzałość w pracy następnego Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego” – stwierdził kard. Erdő.

Relator generalny wskazał na konieczność wysłuchania każdej rodziny zranionej, pomagając jej członkom w dojrzewaniu wiary. Zaznaczył, że trzeba przede wszystkim okazać szacunek dla cierpienia osób porzuconych, które doznały niesprawiedliwości. Dodał, że łaska umożliwia podjęcie drogi przebaczenia. Jednocześnie wskazał na cierpienia dzieci, którym trzeba w pierwszym rzędzie dopomóc w przezwyciężeniu urazów. Mówiąc o różnych propozycjach usprawnienia procesów kanonicznych o stwierdzenie nieważności małżeństwa prymas Węgier podkreślił, że chodzi tutaj zawsze o stwierdzenie prawdy na temat ważności zawartego sakramentu.

Ojcowie synodalni wskazali na konieczność otoczenia szczególną troską osób rozwiedzionych, które nie zawarły nowego związku, zwłaszcza, kiedy wiąże się to z biedą materialną. W odniesieniu do rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, podkreślono potrzebę traktowania ich z miłosierdziem. “Jeśli chodzi o możliwość dostępu do sakramentów pokuty i Eucharystii, niektórzy argumentowali na rzecz dyscypliny obowiązującej obecnie, wskazując jej podstawy teologiczne, inni opowiadali się za większą otwartością na ściśle określone sytuacje, gdy mamy do czynienia ze związkami, których nie można rozwiązać bez powodowania nowych niesprawiedliwości i cierpień. Zdaniem niektórych, ewentualny dostęp do sakramentów, powinien być poprzedzony procesem pokuty – pod nadzorem biskupa diecezjalnego – i z jasnym zobowiązaniem na rzecz dzieci. Chodziłoby nie o jakąś ogólną możliwość, ale owoc w każdym przypadku oddzielnego rozeznania, zgodnie z prawem stopniowania, uwzględniającego odróżnienie między stanem grzechu, stanem łaski i okoliczności łagodzących” – relacjonował kard. Erdő.

Inny “gorący” temat poruszony przez relatora generalnego to przyjęcie osób homoseksualnych. Zaznaczono, że konieczna jest refleksja nad tym, jaki wkład mogą one wnosić w życie wspólnot kościelnych. Jednocześnie stwierdzono, że związki osób tej samej płci nie mogą być zrównywane z małżeństwem kobiety i mężczyzny. “Nie jest też do przyjęcia wola wywierania nacisków na postawę duszpasterzy, czy też uzależnianie pomocy finansowej instytucji międzynarodowych od wprowadzenia ustawodawstwa inspirowanego przez ideologię gender” – stwierdził kard. Erdő.

Poruszając kwestie, dotyczące przekazywania życia, prymas Węgier wskazał na czynniki ekonomiczne, wpływające na spadek urodzeń. “Otwartość na życie jest istotnym warunkiem miłości małżeńskiej” – stwierdził. W tym kontekście podkreślił konieczność odkrycia na nowo orędzia encykliki Pawła VI, “Humanae vitae”, uwypuklającej konieczność poszanowania godności osoby w ocenie moralnej metod regulacji poczęć. Relator generalny mówił też o konieczności odpowiedniego wychowania kolejnych pokoleń.

Podsumowując, kard. Péter Erdő zaznaczył, że proces synodalny, w którym uczestniczą biskupi i cały lud Boży, powinien nas prowadzić do znalezienia dróg prawdy i miłosierdzia dla wszystkich.

Wolność wypowiedzi i pokorne wysłuchanie

Podczas konferencji prasowej w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej poinformowano, że po zaprezentowaniu „Relatio post disceptationem odbyła się swobodna dyskusja, bez przedstawiania na piśmie tekstów wystąpień. Kard. Erdő podkreślił, że kluczem do Synodu jest wyrażane przez wszystkich podkreślanie wartości małżeństwa przeżywanego zgodnie z planem Bożym. Znajdzie to wyraz w końcowej relacji Synodu, a także w orędziu do ludu Bożego.

Metropolita Manili kard. Luis Antonio Tagle, jeden z trzech współprzewodniczących Synodu dodał, że z dyskusji wyłania się wola poszukiwania rozwiązań duszpasterskich odpowiednich dla wolnych związków i osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki małżeńskie. Filipiński purpurat przestrzegł, aby nie dzielić uczestników Synodu na odłamy: “konserwatywny” i “progresywny”. Podkreślił, że takie etykiety są dalekim od prawdy uogólnieniem.

Natomiast sekretarz specjalny Synodu, abp Bruno Forte, zaznaczył, że jego prace wciąż trwają, a relacja, przedstawiona przez kard. Erdő kierowała się dwiema głównymi wskazówkami, danymi przez papieża Franciszka: całkowitą wolnością wypowiedzi i pokornym ich wysłuchaniem. Na tym właśnie, zdaniem arcybiskupa Chieti-Vasto, polega skuteczna praktyka synodalności: wysłuchaniu wszystkich i cierpliwym podążaniu wspólną drogą, pozwalając stopniowo dojrzewać podejmowanej refleksji, co jest konieczne, by potem zrozumieć ludzi i im towarzyszyć.

Zauważył, że taki też był duch Soboru Watykańskiego II, na którym Kościół z sympatią spojrzał na świat, stając u boku ludzi, czyniąc swoimi ich radości i troski.

Abp Forte podziękował też dziennikarzom, których komentarze nieraz stanowią impuls dla uczestników Synodu.

Krytycznie nad sformułowaniami

Podczas dwugodzinnej dyskusji nad “Relatio post disceptationem” padły również liczne głosy krytyczne. W 15 z 41 głosów osób, które wzięły udział w debacie skrytykowano konkretne punkty bądź domagano się dalszego ich sprecyzowania.

Odejście od nauczania Jana Pawła II

“Dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad synodu jest nie do przyjęcia dla wielu biskupów” – uważa abp Stanisław Gądecki. W rozmowie z Radiem Watykańskim przewodniczący Episkopatu Polski nie zawahał się powiedzieć, że w dokumencie tym odchodzi się od nauczania Jana Pawła II, a nawet, że widać w nim ślady antymałżeńskiej ideologii. Zdaniem abp. Gądeckiego, tekst ten świadczy również o braku jasnej wizji celu samego zgromadzenia synodalnego.

„Czy celem tego synodu jest duszpasterskie wsparcie rodziny w trudnościach, czy też tym celem są kazusy specjalne? Naszym głównym zadaniem duszpasterskim jest wsparcie rodziny, a nie uderzanie w nią, eksponowanie tych trudnych sytuacji, które istnieją, ale które nie stanowią jądra samej rodziny i nie przekreślają konieczności wsparcia, które powinniśmy dać dobrym, normalnym, zwykłym rodzinom, które walczą nie tyle może o przetrwanie, ile o wierność – powiedział abp Gądecki.

– Odnosząc się do spraw małżeństwa i rodziny, zastosowano pewne kryteria, które budzą wątpliwość. Na przykład kryterium stopniowości. Czy można rzeczywiście traktować konkubinat jako gradualność, drogę do świętości? Dziś w dyskusji zwrócono również uwagę, że doktryna przedstawiona w dokumencie w ogóle pominęła temat grzechu. Jakby pogląd światowy zwyciężył i wszystko było niedoskonałością, która prowadzi do doskonałości… Zwrócono też uwagę, nie tyle na to, co ten dokument mówi, ale czego nie mówi. Praktycznie wypowiada się o wyjątkach, natomiast potrzeba też przedstawienia prawdy. Dalej, punkty, które dotyczą powierzenia dzieci parom jednopłciowym są sformułowane nieco w taki sposób, jakby pochwalały tę sytuację. To też jest minus tego tekstu, który zamiast być zachętą do wierności, wartości rodziny, wydaje się akceptować wszystko, tak jak jest. Powstaje też wrażenie, że dotąd nauczanie Kościoła było niemiłosierne, podczas gdy teraz zacznie się nauczanie miłosierne” – powiedział abp Gądecki.

Nie tańczyć pod muzyczkę świata

Z relacji kard. Erdő, podsumowującej dotychczasową dyskusję na Synodzie nie był też zadowolony arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz. Przyznał jednak, że dokument jest lepszy niż się spodziewał, bo rozpoczął się przynajmniej od ewangelicznej wizji rodziny, a anomalie znalazły się dopiero w drugiej części dokumentu.

„Niektórzy pytają, czy obok sakramentalnej pełni małżeństwa nie można uznać elementów pozytywnych również w formach niedoskonałych, które, pozostając poza tą rzeczywistością, są jej jednak przyporządkowane – stwierdził relator generalny obecnego zgromadzenia Synodu. – Konieczne jest rozeznanie duchowe co do związków nieformalnych, małżeństw cywilnych i osób rozwiedzionych w ponownych związkach. Do kompetencji Kościoła należy uznanie ziaren Słowa Bożego rozsianych poza jego widzialnymi, sakramentalnymi granicami”. Węgierski purpurat wskazał na potrzebę nowego wymiaru duszpasterstwa rodzin, prowadzącego te ziarna do dojrzewania, jak np. w przypadku małżeństw cywilnych, które mogą dojść do decyzji o zawarciu związku sakramentalnego. Przypomniał, że związki nieformalne często nie są powodowane odrzucaniem wartości chrześcijańskich, ale problemami praktycznymi, jak oczekiwaniem na stałą pracę.

„Odnośnie do tych dewiacji – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Stankiewicz – zasygnalizowałem w dyskusji, że istnieje niebezpieczeństwo tańczenia pod muzyczkę świata i poddania się naciskowi ze strony środowisk laickich. Kontaktowałem się jednak z wieloma biskupami i mam wrażenie, że przeważająca większość biskupów myśli zdrowo i nie zamierza popuścić i poddać się temu naciskowi. Aczkolwiek ci, którzy jakoś się temu poddają, czynią to, jak myślę, w dobrej wierze, chcą wyjść naprzeciw tym, którzy doświadczają trudności. W moim przemówieniu podkreśliłem jednak, że poddając się naciskowi świata i tracąc własną tożsamość, na dłuższą metę stracimy. Bo światu tak naprawdę nie jest potrzebna podróbka Ewangelii, ale jest potrzebne światło, prawda Ewangelii. I to przekonuje ludzi, bo Ewangelia ma moc. Jeżeli nie zniekształcamy jej przesłania, to ono dociera do sumień i umysłów ludzi, przekonuje ich i pociąga. A jeżeli to będzie coś rozwodnionego, to niestety, najpierw będą nam klaskać, a potem nikomu to nie będzie potrzebne, tylko wieprzom na podeptanie. Mam nadzieję, że w grupach językowych będzie na ten temat dyskusja i że przemówienia korygujące ten dokument zrobią swoje i coś się zmieni”.

Faworyzowanie pewnych poglądów?

“Przedstawiony dokument `Relatio post disceptationem` choć ma jedynie podsumowywać dyskusję w auli synodalnej, popiera w istocie poglądy, których nie akceptuje wielu ojców synodalnych” – powiedział w wywiadzie dla “The Catholic World Report” kard. Raymond Burke.

Prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, podobnie jak prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller, wyraził ubolewanie, że wypowiedzi poszczególnych ojców nie są podawane do wiadomości publicznej, jak to miało miejsce w przeszłości. “Wszystkie informacje dotyczące Synodu są kontrolowane przez sekretariat generalny, który od początku wyraźnie faworyzuje poglądy wyrażone w przedstawionej «Relatio post disceptationem»” – uważa kard. Burke. Dodał, że choć dokument ten ma jedynie podsumowywać dyskusję w auli synodalnej, w istocie popiera poglądy, których nie akceptuje wielu ojców synodalnych i nie może zaakceptować wielu wiernych pasterzy owczarni. Znalazło to wyraz w ożywionej swobodnej dyskusji jaka nastąpiła po wystąpieniu kard. Pétera Erdő.

“Dokument ten pozbawiony jest solidnych podstaw w Piśmie Świętym i Magisterium. W sprawie, w której Kościół ma bardzo bogate i jasne nauczanie, daje wrażenie wymyślenia czegoś zupełnie nowego, co jeden z ojców synodalnych nazwał «rewolucyjnym», nauczaniem na temat małżeństwa i rodziny. Przywołuje on wielokrotnie i chaotycznie zasady, które nie są określone, na przykład prawo stopniowania” – powiedział prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Zdaniem amerykańskiego purpurata kurialnego można mieć nadzieję, że Ojciec Święty potwierdzi wiarę i praktykę w odniesieniu do małżeństwa i rodziny, będącą pierwszą komórką życia Kościoła.

Zaniepokojenie możliwością wprowadzenia zamętu

Syntezę roboczą wypowiedzi przekazało także Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Uznanie dla wiernego odzwierciedlenia dyskusji, jaka toczyła się w auli synodalnej, ale także zaniepokojenie możliwością wprowadzenia zamętu przez stosowanie pojęć niejasnych wyrazili ojcowie synodalni w swobodnej dyskusji, która miała miejsce po wystąpieniu kard. Pétera Erdő – czytamy w syntezie przygotowanej przez biuro prasowe.

Zdaniem uczestników Synodu z “Relacji po dyskusji” jako główny temat obrad wyłania się kwestia przyjęcia, miłość Kościoła dla rodziny wiernej Chrystusowi, ale także jego zdolność do bycia blisko każdego człowieka.

Jednocześnie wskazano, że jasno podkreślając przyjęcie przez Kościół każdej osoby przeżywającej trudności, dobrze byłoby więcej miejsca poświęcić rodzinom wiernym nauczaniu Ewangelii, wyrażając wdzięczność za składane przez nie świadectwo i dodając im otuchy. Zdaniem ojców synodalnych konieczne jest jasne wskazanie, że małżeństwo jest nierozerwalne, szczęśliwe, wierne aż do śmierci, unikając w ten sposób skupiania się przede wszystkim na niedoskonałych sytuacjach rodzinnych.

Sugerowano również zwrócenie większej uwagi na kwestie kobiety, jej ochrony i znaczenia dla przekazu życia i wiary, włączenia rozważań o roli dziadków w rodzinie, rodzinie jako “Kościele domowym” i parafii jako “rodzinie rodzin”. Trzeba też wskazać na Świętą Rodzinę jako istotny wzór. W tym kontekście sugerowano również dowartościowanie perspektywy misyjnej rodziny, jej głoszenia Ewangelii w świecie współczesnym.

Ojcowie synodalni domagali się pogłębienia i wyjaśnienia tematu “stopniowania”, który może być źródłem wielu nieporozumień. Jeśli chodzi o dostęp do sakramentów osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, stwierdzono, że trudno zaakceptować wyjątki, bo w rzeczywistości mogą stać się powszechną regułą.

Stwierdzono również, że słowo “grzech” jest niemal w “Relacji” nieobecne. Przypomniano ton prorocki słów Jezusa, potrzebny, by uniknąć ryzyka podporządkowania się mentalności tego świata.

Wskazano na potrzebę otoczenia szacunkiem osób homoseksualnych, ale z zachowaniem należnej ostrożności, aby nie stworzyć wrażenia pozytywnej oceny tej orientacji ze strony Kościoła. Wyrażono pragnienie, aby tę samą ostrożność zachować wobec sytuacji osób żyjących w związkach nieformalnych.

Podkreślono także znaczenie sakramentu Chrztu św., istotnego, by dogłębnie zrozumieć sakramentalność małżeństwa i tego, że także i ono jest “posługą” w głoszeniu Ewangelii.

Jeśli chodzi o uproszczenie procedur stwierdzania nieważności małżeństwa wyrażono zaniepokojenie propozycją przekazania większych uprawnień biskupowi diecezjalnemu, co powodowałoby jego nadmierne obciążenie.

Postulowano zwrócenie większej uwagi na przypadki poligamii, szczególnie w przypadku osób, które się nawracają i pragną przystąpić do sakramentów. Wskazano też na potrzebę przestrogi przed rozpowszechnieniem pornografii (szczególnie w internecie) i jej realnego zagrożenie dla jedności rodzinnej. W odniesieniu do otwartości na życie podkreślono konieczność głębszej refleksji, nie tylko na temat aborcji, ale także macierzyństwa zastępczego.

Przez najbliższe dni potrwają prace w grupach językowych. W czwartek 16 października do południa odbędzie się 12 kongregacja generalna, w czasie której zostaną przedstawione relacje z prac w małych grupach. W piątek, 17 po południu – 13 kongregacja generalna, podczas której zostanie przedstawiony projekt Orędzia Synodu. Dokument ten zostanie przedstawiony i zaaprobowany w sobotę, 18 października rano, zaś po południu tego dnia ma być przyjęta Relacja Synodu. Zamknięcie III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów zaplanowane jest w niedzielę 19 października. Podczas Mszy św. na placu św. Piotra do grona błogosławionych zostanie włączony papież Paweł VI.

 

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.