Drukuj Powrót do artykułu

„Synod tworzymy wszyscy”

25.02.2018 , Rozmawiał Arkadiusz Wilman Ⓒ ℗

Sample Fot. Kapitel / Wikimedia

W niedzielę 25 lutego mija pierwsza rocznica inauguracji II Synodu Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Z sekretarzem synodu ks. dr. Tomaszem Tomaszewskim rozmawia Arkadiusz Wilman.

KAI: Prace synodalne trwają w całej diecezji. W kalendarium synodu można znaleźć posiedzenia komisji, dni skupienia, rekolekcje, niedziele synodalne. Jaki to był rok?

ks. Tomasz Tomaszewski: Na pewno był to rok pracowity. Synod to jest coś, czego się wszyscy uczymy. Nie jest wydarzeniem, które przeżywamy często. Dlatego ten pierwszy etap był ważny, aby pewne mechanizmy uruchomić. Po 12 miesiącach można powiedzieć, że synod ruszył w różnych przestrzeniach – zarówno w parafiach jak i na poziomie prac komisji synodalnych. Myślę, że w naszych uszach samo słowo „synod” brzmi już coraz mniej obco.

KAI: Synod to nie jest jednorazowe wydarzenie, lecz rozłożone w czasie, na kilka lat. Co stanowi jego główny cel?

– Ma przede wszystkim nas, wiernych w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej jeszcze bardziej umocnić w wierze. Ponadto bp Edward Dajczak zwołał synod, aby zapytać Kościół, któremu przewodzi, o różne sprawy dotyczące jego życia, w tym życia lokalnej wspólnoty Kościoła, którą jest każda parafia. Można powiedzieć, że synod tworzą wszyscy, którzy są ochrzczeni i należą do Kościoła w naszej diecezji. Modlą się w intencji diecezji i synodu. Mają także swoje reprezentacje, bo w każdej parafii powstał zespół synodalny, liczący od kilku do kilkudziesięciu osób. Na ich czele stoi proboszcz. Jest to grupa ludzi, która spotyka się, dyskutuje, a czasami się także spiera, na wyznaczone jej tematy.

KAI: Na przykład?

– Teraz, w lutym parafialne zespoły synodalne zbierają się na swoich czwartych zebraniach, których głównym tematem jest życie liturgiczne. Jedna z dwunastu komisji tematycznych – Komisja ds. kultu Bożego przygotowała w tym celu ankietę. Następnie ankiety te spłyną z parafii do tej komisji i będą analizowane, co pozwoli na stworzenie obrazu życia liturgicznego w diecezji. Później będzie można wyciągnąć z tego wnioski i sformułować wskazania na przyszłość. Na kolejnych zebraniach parafialnych zespołów synodalnych będą poruszane inne zagadnienia. W ten sposób chcemy uruchomić jak najwięcej ludzi tworzących nasz Kościół diecezjalny. Dlatego synod nie odbywa się tylko w Koszalinie, w jakimś wąskim gronie osób, lecz zszedł do poziomu parafii.

KAI: Od kilku miesięcy pracuje również dwanaście komisji tematycznych.

– Jedenaście z nich zostało powołanych dokładnie rok temu, w dniu otwarciu synodu. Dwunasta powstała tuż przed Bożym Narodzeniem – to Komisja ds. młodych. Komisje zajmują się konkretnymi grupami zagadnień dotyczącymi m.in. duszpasterstwa i nowej ewangelizacji, katechizacji, mediów, wiernych świeckich, duchowieństwa. Traktujemy te komisje jako specjalistyczne. Tworzą je ludzie, którzy tymi zagadnieniami żyją i zajmują się na co dzień. Komisje mają swój udział w opracowaniu diagnozy sytuacji w tych konkretnych przestrzeniach. Wypracowują też materiały dla parafialnych zespołów synodalnych.

KAI: Wspomniał ksiądz o nowej Komisji ds. młodych. Czy można ją nazwać odpowiedzią na tegoroczny synod biskupów na temat młodzieży?

– Z pewnością jest to odpowiedź na synod, który jesienią odbędzie się w Watykanie, ale pamiętajmy, że duszpasterstwo młodzieży i różne propozycje ewangelizacyjne dla młodych ludzi są szczególną domeną bp. Dajczaka. Ta komisja jest najliczniejsza, bo tworzą ją aż 24 osoby, wśród których są oczywiście ludzie młodzi.

KAI: Czy w kontekście synodu można w ogóle mówić o konkretnych celach na kolejne miesiące i lata? Na jakim etapie są prace synodalne?

– Myślę, że ten drugi rok trwania synodu, który właśnie rozpoczynamy, będzie podobny do pierwszego. Dalej będą pracowały komisje tematyczne i parafialne zespoły synodalne. Celem etapu, na którym obecnie jesteśmy, jest szeroko pojęta diagnoza życia Kościoła diecezjalnego. Potem będzie można przejść do formułowania propozycji, co można zrobić, aby ulepszyć to, co działa i funkcjonuje dobrze, oraz naprawić lub usprawnić to, co jest słabością. Owocem pracy komisji tematycznych we współpracy z parafialnymi zespołami synodalnymi będą projekty konkretnych dokumentów. Dalszym etapem będzie zaproszenie przez biskupa zapewne około 200 osób reprezentujących całą diecezję na sesje synodalne, podczas których te wszystkie wypracowane projekty będą poddawane dyskusji i głosowaniom.

KAI: W diecezji odbywają się także niedziele synodalne. Ksiądz jako sekretarz synodu odwiedza różne parafie.

– To nie jest nic obowiązkowego. Niedziele synodalne do tej pory odbyły się w 19 parafiach. Ich zorganizowanie zależy od księży proboszczów, którzy chcą w taki sposób przybliżyć swoim parafianom istotę synodu. Moja wizyta to odpowiedź na ich zaproszenie. Są to niedziele, kiedy to głoszę kazania, w których pojawia się wyraźny wątek synodalny. W niektórych parafiach spotkałem się także z zespołami synodalnymi.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

Wersja do druku

Przeczytaj także

25 lutego 2018 09:36

Katecheci wychowawcami w szkole? Nowy pomysł MEN 

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.