Drukuj Powrót do artykułu

System odpisu podatkowego na Kościoły z promocją

01 maja 2013 | 08:51 | lk / br Ⓒ Ⓟ

System dobrowolnego odpisu na Kościoły i inne związki wyznaniowe trzeba będzie promować, przekazując społeczeństwu wiedzę na temat opracowywanych rozwiązań i sposobu wydatkowania środków – uważa ks. prof. Piotr Stanisz, uczestniczący w kościelno-rządowych rozmowach na temat przekształcenia Funduszu Kościelnego.

Prawnik z KUL w rozmowie z KAI nie wyklucza też, że w przyszłości mogłoby dojść do wznowienia rozmów na temat większego odpisu, gdyby okazało się, że wpływy z 0,5% podatku dochodowego od osób fizycznych są mniejsze niż te uzyskiwane z Funduszu Kościelnego.

KAI: Na jakim etapie są obecnie rozmowy stron kościelnej i rządowej w sprawie przekształcenia Funduszu Kościelnego w dobrowolny odpis podatkowy na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych?

Ks. dr hab. Piotr Stanisz: To trudne prace, które wciąż trwają. Obecnie są one prowadzone głównie przez stronę rządową. Po zaakceptowaniu przez Radę Ministrów i Konferencję Episkopatu Polski wysokości odpisu podatkowego (0,5% podatku dochodowego od osób fizycznych) konieczne stało się przygotowanie koncepcji rozwiązań różnorodnych kwestii szczegółowych. Strona rządowa wypracowuje w tych sprawach jednolite stanowisko, które byłoby akceptowane przez zainteresowane resorty, uwzględniając wyniki przeprowadzonych wcześniej ustaleń zespołów działających w ramach Komisji Konkordatowych. Po przygotowaniu w tym trybie projektów odpowiednich dokumentów zostaną ponownie podjęte rokowania kościelno-rządowych zespołów roboczych i gremiów eksperckich. Kompleksowego projektu umowy i ustawy wciąż więc nie ma.

KAI: Mówimy tu o wypracowaniu i podpisaniu umowy, która stanie się podstawą do opracowania projektu ustawy likwidującej Fundusz Kościelny i zastępującej go dobrowolnym odpisem podatkowym.

– Tak. Porozumieliśmy się w tej kwestii rok temu, gdy rozmowy się rozpoczynały. Uzgodniliśmy, że pracujemy w oparciu o odpowiednie przepisy Konkordatu. Chodzi o art. 22 w związku z art. 27, a więc zmierzamy ku umowie. Żadna ze stron tego uzgodnienia nie podważa, w tym zakresie pracujemy w pełnej zgodzie. Natomiast czym innym jest dojście do porozumienia co do szeregu kwestii szczegółowych. Jak już jednak mówiłem, obecnie najintensywniejsze prace są prowadzone nie przez zespoły kościelno-rządowe, ale w ramach rządu i polegają na uzgodnieniach wewnątrzresortowych i międzyresortowych. Strona rządowa do tej pory nie przedstawiła projektu, który uwzględniałby ustalenia dokonane przez odpowiednie zespoły Komisji Konkordatowych i który można by było poddać dalszym pracom w ramach tych zespołów.

KAI: Jaki kształt będzie miała umowa i co będzie zawierała?

– Są różne koncepcje. Można sobie wyobrazić zarówno umowę kompleksową, której kopią będzie później projekt ustawy, jak i umowę bardzo krótką, której jedyną treścią będzie zobowiązanie rządu do wniesienia do parlamentu projektu ustawy dołączonego do tejże umowy. W tej chwili nie chciałbym tej kwestii rozstrzygać.

Co do treści jasne jest, że przepisy nowej ustawy, a wcześniej jej projekt, będą musiały dotyczyć zmian w różnych ustawach. Nie będzie się można ograniczyć tylko do uchylenia ustawy z 20 marca 1950 roku o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Trzeba będzie znowelizować również na przykład ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych czy ustawę o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. W moim przekonaniu, nowe rozwiązania należałoby zapisać również w ustawie o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego.

KAI: Według rządowych założeń, nowy system dobrowolnego odpisu miałby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. Czy biorąc pod uwagę obecny stan rozmów jest to w ogóle możliwe?

– Trudno dziś rozstrzygać tę kwestię w sposób jednoznaczny. Niewątpliwe jest natomiast, że z każdym upływającym tygodniem możliwość wejścia tych przepisów w życie z dniem 1 stycznia 2014 r. staje się coraz bardziej dyskusyjna. W tym momencie jednak nie można tego jeszcze uznać za wykluczone.

KAI: Czy wedle obecnego stanu wiedzy Księdza Profesora, porozumienie pod postacią umowy będzie dotyczyło tylko rządu i Kościoła katolickiego, czy też innych związków wyznaniowych? Wiadomo, że np. Kościół prawosławny i gminy żydowskie zgłaszają wiele zastrzeżeń do propozycji w sprawie odpisu 0,5%.

– Jako zespół roboczy Kościelnej Komisji Konkordatowej jesteśmy upoważnieni do wypowiadania się w imieniu Kościoła katolickiego. Dobrze się dzieje, że rząd prowadzi rozmowy również z innymi związkami wyznaniowymi, które utraciły nieruchomości na podstawie ustawy z 20 marca 1950 r. Trudno mieć wątpliwości, że stanem idealnym byłoby osiągnięcie pełnego porozumienia w rozmowach ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Z perspektywy Kościoła katolickiego obserwujemy uważnie rozmowy rządu z przedstawicielami pozostałych związków wyznaniowych. Stan tych rozmów stanowi ważny kontekst prowadzonego przez nas dialogu.

KAI: Jest możliwe, że odpis dla innych Kościołów i związków wyznaniowych będzie wyższy niż 0,5%?

– Odwołując się do konwencji wykorzystywanej w debacie na temat przyszłości Unii Europejskiej, chciałbym powiedzieć, że jestem przeciwnikiem rozwiązań akceptujących logikę „różnych prędkości”.

KAI: Jaki jest stan prac nad sporządzeniem bilansu Funduszu Kościelnego? Czy jego treść może mieć wpływ na porozumienie między stroną kościelną a rządową?

– Prace nad bilansem są bardzo zaawansowane, ale ciągle trwają. To jest obszerny i skomplikowany dokument. Moim zdaniem nie należy go upubliczniać, dopóki nie zostaną uzgodnione wszystkie szczegóły. Z drugiej jednak strony, prace nad nim nie powinny się już przeciągać. Czy bilans wpłynie na przyjmowane rozwiązania? Płynące z niego wnioski zostały już de facto uwzględnione, choćby w formie akceptacji dla podniesienia wysokości odpisu z 0,3% do 0,5%. Natomiast publikacja bilansu będzie ważna choćby ze względu na opinię publiczną, która często jest nierzetelnie informowana o obszarze nieruchomości przejętych od Kościoła w poprzednim okresie oraz nieruchomości zwróconych mu po 1989 r. Jeden wniosek płynący z raportu jest jasny: nie ustały racje istnienia Funduszu Kościelnego. Rozwiązania, które mają wejść w jego miejsce, powinny się więc odznaczać odpowiednią efektywnością.

KAI: Zdaniem Księdza Profesora do odpisu 0,5% na rzecz Kościoła będzie trzeba Polaków szczególnie namawiać?

– Odwołajmy się tu do odpisu 1% na organizacje pożytku publicznego. Jest to rozwiązanie służące bezdyskusyjnie dobrym celom, tego nikt nie kwestionuje. Pomimo tego, w ostatnim czasie codziennie możemy spotkać dotyczące tego reklamy we wszystkich właściwie środkach masowego przekazu. Jest jasne, że trzeba to rozwiązanie promować, bo w takim społeczeństwie żyjemy. Analogicznie będzie w przypadku odpisu 0,5% na Kościoły. Myślę jednak nie tyle o klasycznej reklamie, ile o propagowaniu rzetelnych informacji na temat obowiązujących rozwiązań oraz o zdawaniu sprawy ze sposobu wydatkowania uzyskiwanych z tego źródła środków. Na pierwszym etapie trzeba się będzie skoncentrować przede wszystkim na pierwszej kwestii. W rozmowach prywatnych, które często prowadzę na ten temat, spotykam się z wieloma nieporozumieniami. Boję się, że brak wiedzy po stronie podatników może bardzo przeszkadzać w zafunkcjonowaniu nowych rozwiązań. Nie jest na przykład prawdą, że pracodawca będzie wiedział, na jaki związek wyznaniowy przekazał 0,5% podatku zatrudniany przez niego pracownik.

KAI: Nowy system zakłada w 2016 r. analizę funkcjonowania dobrowolnego odpisu na Kościoły.

– Potrzeba dokonania analizy obowiązujących rozwiązań po upływie pewnego czasu od ich wprowadzenia wydaje się oczywistością. Z perspektywy czasu łatwiej dostrzec rozwiązania wymagające korekty.

KAI: A jeśli się okaże, że Kościół nie zbiera tyle środków, ile otrzymywał w ramach Funduszu Kościelnego? Wróci Fundusz czy rozpoczną się rozmowy o zwiększenie wysokości odpisu?

– Jestem przekonany, że będzie możliwe ponowne otwarcie rozmów na ten temat. W moim przekonaniu wymaga tego postawa lojalności, jaką deklarują obie strony.

Rozmawiał Łukasz Kasper

 


Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.