Drukuj Powrót do artykułu

Technologia w służbie Ewangelii. O wystawie multimedialnej „Śladami Jezusa”

29 lipca 2019 | 13:24 | pz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. sladamijezusa.pl

Chrześcijaństwo w swej naturze było nowoczesną rewolucją. Nowa myśl potrzebowała świeżej formy dystrybucji. Działanie w obrębie kultury wysokiej i masowej od początku było głównym obszarem szerzeniu dobrej nowiny. Wystawa „Śladami Jezusa” wpisuje się w ten trend. Polska produkcja jest pionierskim na świecie przedsięwzięciem. Skąd twórcy czerpali inspirację i dlaczego poszli tę drogą?

– znajdujemy się w okresie przejściowym między dwiema ostatnimi epokami, nieodwołalnie wchodząc w epokę postpiśmienną.  Dla człowieka postpiśmiennego liczą się jakości przeżyć – tak jak prezentują się one zmysłom człowieka. „Przeżywacz” nie musi sobie wyobrażać obrazów, dźwięków, zapachów, dotyków na podstawie opisujących je słów. On ma te obrazy, dźwięki, zapachy, dotyki dane wprost. A wtedy najważniejsza jest ich jakość, siła, ich wartość „jak” – mówi Jacek Dukaj pisarz, autor książki „Po piśmie”.

Szybkie spojrzenie na mapę świata pokazuje, że tematy religijne są silnie obecne na zachodniej hemisferze, a szczególnie w kulturze masowej w Stanach Zjednoczonych. Przykładem jest choćby otwarte niedawno w Waszyngtonie Muzeum Biblii, które nie tylko prezentuje ciekawą kolekcję obiektów, ale przede wszystkim zanurza w świat świętej Księgi.

– Muzeum jest platformą spotkania dla wszystkich „ludzi Księgi”, która zaprasza do doświadczania tej historii będącej fundamentem cywilizacji. Uruchamiamy wszystkie bodźce u zwiedzającego by mogło oddychać tą historią – mówi dyrektor kontentu Muzeum Seth Pollinger.

Tym samym tropem poszedł National Geographic przygotowując wystawę podróżującą „Boży Grób”. Wystawa objeżdża świat prezentując wizualizacje bazyliki i jej rozbudowę na przestrzeni setek lat. Korzysta przy tym z animacji komputerowej i technologii VR. Ciekawą realizacją była produkcja HTC na Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Koreańska firma przygotowała instalację VR „Siedem cudów”, która sprawia, że zakładając kask przenosimy się do siedmiu miejsc, w których Jezus właśnie dokonuje cudów opisanych w Ewangelii.

A Europa? Europa stanęła w miejscu. Muzea mają świetne kolekcje malarstwa religijnego.  W filharmoniach gra się piękne symfonie. Poza wyjątkami w sferze współczesnej muzyki chrześcijaństwo rzadko przenika do kultury masowej, nie mówi nowym językiem, nie używa technologii. Nie ma w Europie niczego na wzór Muzeum Biblii poza dwoma lokalnymi instytucjami w Niemczech. Dlaczego? Źródło wysycha?

Wystawa „Śladami Jezusa” odpowiada na tę potrzebę. Ekspozycja w swej istocie jest formą przeżycia historii wszystkimi zmysłami.

– przekraczając próg pierwszej sali przenosimy się do Jerozolimy z I wieku i zanurzam się w świat Jezusa. Możemy poczuć zapach miejsc, gdzie przebywał, posłuchać języka aramejskiego, którym mówił, zobaczyć architekturę Jerozolimy, Wchodzimy w opowieść nie tylko umysłem, który szuka logicznych połączeń, ale całym sobą. To nowy typ opowiadania historii, pionierski w swoim założeniu i przyszłościowy w aplikowaniu – mówi Krzysztof Noworyta pomysłodawca i producent wystawy.

Wystawa „Śladami Jezusa” jest wyjątkowym połączeniem wielu technologii. Suma daje niesamowity efekt tworząc symfonię doznań, których głównym instrumentem jest głos narratora – Piotra Froczewskiego. Aktor tworzy niesamowity klimat opowieści, który z jednej strony jest bardzo kameralny i intymny, a z drugiej stopniuje napięcie zanurzając nas w tajemnicę śladów Jezusa.

– wszystkie elementy wystawy dostrojone zostały do Piotr Fronczewskiego. Jego głos wyznacza tempo i klimat poszczególnych sal stworzony za pomocą scenografii, światła i animacji. Suma tych elementów daje unikalną emocjonalną barwę tej opowieści – mówi Marcin Kobylecki szef studia Tengent i producent wystawy.

Na potrzeby wystawy stworzona została zapierająca dech cyfrowa rekonstrukcja miejsc z Jerozolimie związanych z Jezusem. Pokazane w formie wielkoformatowej projekcji filmy dają unikalne przeżycie stanięcia o stóp Golgoty i u wejścia do Bożego Grobu.

– to niesamowite przeżycie. Pracuję i mieszkam w Ziemi Świętej od 30 lat ale dopiero na wystawie mogłem odczuć realizm miejsc związanych z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa – mówi  prof. o. Narcyz Klimas OFM, opiekun merytoryczny wystawy z Kustodii Ziemi Świętej.

Wszystkie animacje 3D wykonane zostały w oparciu o dane naukowe. Animatorzy przygotowali specjalne tekstury i presety, aby właściwie oddać charakter opisywanych miejsc i ich realizm. Wykonaliśmy setki testów aby osiągnąć zamierzony efekt. Specjalnie dobrane zostało oświetlenie aby nastrój filmów wzmacniał przeżycie obecności w Ziemi Świętej – mówi Kamil Dąbkowski supevisor animacji 3D stworzonych na potrzeby wystawy „Śladami Jezusa”.

Format wystawy ma strukturę odcinka serialu. Jej zwiedzenia trwa do 50 minut, a struktura opowieści oparta jest na filmowej dramaturgii. Przemieszczanie się z sali do sali w rytm opowieści buduje dodatkowy wymiar przeżycia. Wchodzimy w rolę wędrowca, pielgrzyma, badacza tej historii. Z początku jesteśmy obserwatorami, ale pod koniec to my jesteśmy w centrum tej historii.

– ta wystawa to niezwykła podróż do źródeł chrześcijaństwa. Tego się nie zwiedza to się przyżywa! – mówi muzyk Darek Malejonek, który widział ekspozycję.

– Nikt jeszcze nie stworzył takiego typu doświadczenia w obrębie potocznie nazywanego Katolandu. Patrząc na reakcję widzów możemy powiedzieć, że to udany eksperyment, który spełnia dwa założenia: jest wysokiej jakości ofertą kulturalną i jest formą przeżycia duchowego. Czy będzie to zachęta do pogłębiania tematów, wizyty w Ziemi Świętej, czy też impuls do nawrócenia? To gdzie to przeżycie zabierze zwiedzających jest osobistym wyborem każdego. Mam nadzieję, że ta wystawa stanie się wehikułem dostępnym, oglądanym i przeżywanym na całym świecie. Po to ją zrobiliśmy – dodaje Noworyta.pz

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.