Drukuj Powrót do artykułu

Test na wiarygodność

18 listopada 2019 | 15:41 | Marcin Przeciszewski Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Adrian Grycuk / commons.wikimedia.org

Na zauważenie i wsparcie zasługuje oświadczenie przewodniczącego Episkopatu wydane na samym początku obecnej kadencji parlamentu. Abp Gądecki przypomina, że „aborcja ze względu na ryzyko choroby dziecka to dyskryminacja”. Apeluje o wycofanie tzw. aborcji eugenicznej, która umożliwia zabijanie dzieci w okresie prenatalnym na skutek podejrzenia upośledzenia bądź ciężkiej choroby. Przewodniczący Episkopatu wyraża też rozczarowanie, że Trybunał Konstytucyjny dotąd nie rozpatrzył tej sprawy, mimo iż Prawo i Sprawiedliwość składało przed laty taką obietnicę wyborczą.

Apel ten jest tym bardziej uzasadniony, że partia rządząca odwołuje się do wartości chrześcijańskich, a jej prezes twierdzi, że „poza Kościołem jest wyłącznie nihilizm”. Słowa te są zobowiązujące: oznaczać winny nie tylko element doraźnej gry politycznej, ale wyznaczać dalekosiężny program działania – także w płaszczyźnie kształtowania dobrego prawa.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie będzie szanować tak podstawowego elementu nauczania Kościoła, jakim jest prawo do życia od poczęcia, zasadny wydaje się wniosek, że ugrupowanie to traktuje Kościół w sposób instrumentalny.

Stosunek do poczętego życia jest swego rodzaju testem – na ile obóz „dobrej zmiany” pragnie z Polski uczynić kraj szanujący zasady wpisane w chrześcijańskie dziedzictwo. Jest także testem, na ile liczy się z głosem obywateli, spośród których niemal milion podpisało się pod projektem ustawy #ZatrzymajAborcję, likwidującym przesłankę eugeniczną.

Wydanie przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia o niekonstytucyjności przepisów zezwalających na „aborcję eugeniczną” wydaje się tym łatwiejsze, że wystarczy sięgnąć do wykładni wypracowanej przezeń w 1997 r. Trybunał orzekł wówczas, że „Od momentu powstania życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”. Znajdujemy tam także zapis, że życie człowieka „w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju”.

Czyżby obecnie rządzący nie akceptowali tej podstawowej zasady państwa prawa?

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.