Drukuj Powrót do artykułu

Tysiące pieszych pielgrzymów dotarło już na Jasną Górę

13 sierpnia 2019 | 08:00 | It | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Monika Bilska / Radio Maryja

Świadczyli dumnie, że są Polakami, śpiewem i strojem pokazywali narodową kulturę, modlili się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, za chorych, o rozwój męskich wspólnot w Kościele i za polską oświatę. Na Jasną Górę przybyły wczoraj kolejne tysiące pieszych pielgrzymów. Dotarło siedem dużych kompanii.

Z Sandomierza

– Taka jest właśnie Polska – podkreślał bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza. Przekonywał, że nie tylko sierpniowa, ale cały czas. „My dzisiaj widzimy rozreklamowane różnego rodzaju parady, marsze, które naprawdę nie mają nic ani z polskością, ani z właściwym podejściem do człowieka, modlimy się również za tych ludzi, chcemy dać przykład, nikogo nie obrażamy, nikogo nie prowokujemy, po prostu modlimy się za nich” – mówił biskup sandomierski witając 36. pieszą pielgrzymkę sandomierską. Przyszło w niej w czterech kolumnach 1,3 tys. osób.

Z Helu

Cel wędrówki zakończyła dziś także grupa Kaszubów z Helu pokonująca najdłuższą drogę do Maryi. Wchodzi w skład pielgrzymki gdańskiej, która jak zauważył Piotr, jeden z jej uczestników, była w tym roku podwójnym świadectwem.

– Jesteśmy dodatkowym świadectwem, bo ludzie, którzy słyszą, że jesteśmy z Gdańska mówią wprost i wiele takich słów słyszałem w tym roku: to w Gdańsku są jeszcze katolicy?, To w Gdańsku są jeszcze Polacy? I my po to jesteśmy, by świadczyć, żeby pokazać, że my gdańszczanie jesteśmy bardzo mocno związani z Jezusem, Maryją, z Polską, idziemy dumnie pod narodową flagą – powiedział pątnik.

Swoją przynależność do Polski zawsze podkreślają Kaszubi. Mówią z dumą „ my trzymamy z Bogiem” i zauważają, że przez pielgrzymowanie chcą wyrazić miłość do Matki Bożej, bo cali są Jej.

Jak zwykle niektórzy pątnicy weszli w kolorowych, regionalnych strojach. – Stroje to coś pięknego co mamy w naszym regionie i co też w tym stroju niesiemy przez Polskę, jako świadectwo naszej kultury i miłości do kaszubszczyzny – powiedział ks. Robert Jahns z Leżna.

W 37. pielgrzymce gdańskiej przyszło ok. 700 osób, sześć dotarło na wózkach inwalidzkich. – Przemierzenie niemal całej Polski dla tych niepełnosprawnych to wielki wyczyn, ale nie mniejszy dla ich opiekunów, którzy najpierw dbają o swoich podopiecznych a potem dopiero o siebie – zauważył ks. Łukasz Grelewicz, kierownik gdańskiej pielgrzymki.

– Jestem szczęśliwa, że jestem tutaj, to jest najważniejsze – powiedziała pielgrzymująca z Gdyni, Maria. Gdyńska pielgrzymka idzie 18 dni.

– Warto, naprawdę warto – przekonuje Karolina Zalewska. Dodaje, że „każda pielgrzymka warta jest trudu, bo jest to niezapomniane przeżycie duchowe”.

– Jesteśmy świadectwem tego, że młodzi ludzi chcą być w Kościele, że kochają Kościół – podkreśla i zauważa, że Kościół jest jednością, młodzi i starsi idą razem, tworząc wspólnotę i wzajemnie sobie pomagając.

Z Zielonej Góry

Z modlitwą za polską szkołę, o to by we wrześniu uczniowie mogli spokojnie rozpocząć naukę a nauczyciele przypomnieli sobie o swojej tożsamości po raz 27. z Zielonej Góry dotarły „Warsztaty w drodze”, rozważając o kształcie polskiej kultury. To pielgrzymka nauczycieli i wychowawców z całej Polski, swoista rada pedagogiczna.

– Modlimy się przede wszystkim za polską szkołę, wiemy, co się w nich wydarzyło w tym roku, ile chaosu wprowadziły strajki, więc nieśliśmy modlitwy o pojednanie, o pozytywne rozwiązanie tych wszystkich trudnych sytuacji – powiedziała Agata Ostrowska, nauczycielka j.angielskiego. Dodała, że „ jest pełna nadziei, że polskie szkolnictwo, mądre od wieków, także i te problemy rozwiąże”.

W tym roku nauczyciele rozważali w drodze hasło „W imię przyszłości kultury”, kontynuując temat tegorocznej ogólnopolskiej pielgrzymki nauczycieli.

Nauczycielskie warsztaty w drodze to część pielgrzymki zielonogórsko-gorzowskiej. Przyszło w niej ok. 1 tys. osób. – Pielgrzymka jest symbolem indywidualnej wędrówki człowieka wierzącego śladami Odkupiciela, jest praktyką czynnej ascezy i pokuty za ludzkie słabości, wyraża nieustanną czujność człowieka wobec własnej ułomności i przygotowuje go wewnętrznie do przemiany serca – przypominał za Janem Pawłem II bp Tadeusz Lityński, ordynariusz zielonogórsko-gorzowski. – Tutaj szczególnie na Jasnej Górze, w Polskiej Kanie, gdzie doświadczamy spotkania radości z Bogiem, ale także z Matką Bożą, gdzie to do nas również jest adresowane słowo, które zostało tak pięknie zaznaczone na naszych opaskach: ‘Zaczerpnijcie teraz’, to zaproszenie kierowane do sług jest zaproszeniem dla nas, abyśmy właśnie teraz zaczerpnęli z daru Bożej miłości, jakim jest osoba Jezusa Chrystusa, ale także Jego Matki – zachęcał bp Lityński.

W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zakończyła się peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego, patrona mężczyzn. Tegoroczne pielgrzymowanie wpisało się w wielką modlitwę o ożywienie męskich wspólnot w Kościele.

Pielgrzymi są przekonani, że tylko z Królową Polski uda się pokonać różne kryzysy, które dotykają polską ziemię. – Bez Kościoła, bez wiary nie przezwyciężymy tego kryzysu, który jest na świecie – uważa pani Krystyna, która podkreśla, że Polska jest ostoją a w Maryi jest nasze oparcie.

Z Warmii

Przyszli na ‘łosierę’ do Częstochowy, tak nazywają Warmiacy pieszą pielgrzymkę. Święta Warmia też osiągnęła swój cel. 14. dniową ofiarę przez trud pielgrzymowania złożyło ok. 400 osób warmińskiej kompanii.

– Dla Warmiaków pielgrzymowanie jest naturalnym sposobem wyrażania wiary – mówił witający pątników abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.

Tradycyjnie po dotarciu na Jasną Górę Warmiacy zostają jeszcze na nocne czuwanie.

Z Kielc

– Trzeba mieć otwarte serce i zaprosić Ducha Świętego, żeby rozpalił nasze serce i ta droga jest wspaniałą modlitwą, która umacnia, pomaga znaleźć swoje miejsce – powiedziała Ula, która przyszła z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Jej kolega dodał, że to, że tutaj dotarł to zasługa wielu osób: to nie są tylko moje siły, ale również wysiłek wielu innych osób odpowiedzialnych za przygotowywanie drogi, potraw i tych którzy nas gościli”.

Pielgrzymi podkreślają, że częścią ich wspólnoty są także gospodarze, goszczący pątników w swoich domach, którzy karmią się ich świadectwem wiary. – W dniu wczorajszym od gospodarza, który gościł pielgrzymów w jednej z wiosek otrzymałem telefon, że jest bardzo urzeczony świadectwem ich wiary, rozmów, zaangażowania. Przez to umacniamy nie tylko siebie nawzajem, ale również gospodarzy, którzy otwierają dla nas swoje domy – powiedział koordynator grup stalowowolskich 36. pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej, ks. Dominik Buski.

Jutro wejścia pielgrzymek rozpoczną się od ok. godz.7.00. Zaplanowane jest przybycie aż 13 dużych grup, w tym jednej z najliczniejszych, kompanii radomskiej.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.