Drukuj Powrót do artykułu

Uczczono uczestników bitwy o Monte Cassino

13 maja 2014 | 15:03 | kos / pm Ⓒ Ⓟ

W Warszawie pod pomnikiem Bitwy o Monte Cassino odbyły się we wtorek w południe uroczystości upamiętniające zwycięstwo żołnierzy II Korpusu Polskiego biorących udział w zwycięskim szturmie.

W uroczystościach wziął udział Prezydent RP Bronisław Komorowski. Modlitwie w intencji poległych, zmarłych i żyjących uczestników bitwy przewodniczył bp Józef Guzdek, Biskup Polowy Wojska Polskiego.

– Bitwa pod Monte Cassino była już zwiastunką zakończenia II wojny światowej, była zapowiedzią zwycięstwa świata aliantów nad hitleryzmem, (…) pokonania wroga, który rozpoczął wojnę tutaj, na polskiej ziemi – podkreślił Komorowski. Podkreślił, że Bitwa o Monte Cassino była „bitwą na obcej ziemi, ale o polską wolność”.

Prezydent zauważył, że zakończenie wojny w 1945 r. nie dla wszystkich stało się faktem, a smak zwycięstwa dla szczególnie dla Polaków okazał się gorzki. – W jakiejś mierze minęła nas pełna satysfakcja, radość z zakończenia drugiej wojny światowej – powiedział. Bronisław Komorowski podkreślił, że nadal toczy się dyskusja jak i kiedy, w kontekście pojałtańskiego porządku Europy świętować w Polsce datę zakończenia II wojny światowej.

Wyraził też wdzięczność prezydentowi Republiki Włoskiej Giorgio Napolitano za uczczenie w marcu pamięci żołnierzy II Korpusu Polskiego walczących pod Monte Cassino.

Po przemówieniu odmówiono modlitwę ekumeniczną, której przewodniczył bp Józef Guzdek. – Stajemy dziś z wdzięcznością przed pomnikiem wzniesionym dla upamiętnienia chwały polskiego oręża. Wspominamy żołnierzy II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych dowodzonego przez gen. Władysława Andersa, którzy w obszernej księdze historii naszego narodu, zapisali jedną z najpiękniejszych kart – powiedział.

Bp Guzdek przypomniał, że II Korpus Polski składał się z uchodźców „doświadczonych wygnaniem, chłodem Syberii, surowością Workuty, bezkresem kazachskich stepów”, dodał, że żołnierze ci zostali „cudem uratowani z domu niewoli, walczyli o wolność Polski i innych narodów Europy”.

Bp Guzdek podkreślił, że za dar męstwa, żołnierze gen. Andersa odpowiedzieli poświęceniem i krwią na stokach Monte Cassino. Zwrócił się też do kombatantów, pokolenia żołnierzy II Korpusu Polskiego. – Obejmujemy modlitwą także żyjących uczestników tryumfu sprzed 70. laty – żołnierzy-weteranów, którzy otwierali bramy do wolności. Tak wiele zawdzięcza im Polska i Europa, każdy z nas. Dobry Ojcze, Tobie ich powierzamy. Spraw, aby mogli przeżywać jesień swojego życia w pokoju i poszanowaniu, w chwale i w poczuciu dumy – modlił się bp Guzdek.

Na koniec biskup polowy zachęcił zebranych do modlitw o zgodę i dar mądrości. – Spraw Panie, abyśmy dzień po dniu budowali nasz rodzinny dom na mocnych fundamentach sprawiedliwości, szacunku dla godności każdego człowieka, umiłowania Ojczyzny i poszanowania Twoich praw – powiedział.

Wraz z biskupem polowym modlili się bp Mirosław Wola z ewangelickiego duszpasterstwa wojskowego, bp Jerzy Pańkowski, prawosławny ordynariusz wojskowy oraz rabin Maciej Pawlak, z Biura Naczelnego Rabina Polski.
Odczytany został apel poległych, a kompania honorowa oddała salwę honorową. Przy pomniku Bohaterów Monte Cassino złożone zostały kwiaty przez kombatantów, prezydenta, ministerstwo obrony narodowej, urząd ds. kombatantów oraz przedstawicieli ambasad.

Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego odegrała pieśń „Czerwone Maki na Monte Cassino”. W uroczystościach uczestniczyli Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta RP, Stanisław Koziej, szef BBN, Karolina Kaczorowska, wdowa po ostatnim Prezydencie RP na uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim, oraz Anna Anders córka, gen. Władysława Andersa, kombatanci, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, korpusu dyplomatycznego, harcerze i młodzież ze szkół podstawowych i gimnazjalnych.

– To była bitwa na śmierć i życie. Nie spodziewaliśmy się, że przeżyjemy. Bitwa ta przecież trwała ponad pół roku zanim wkroczyliśmy na jej arenę – powiedział Adam Kryp żołnierz 4 Batalionu Strzelców Karpackich. Jak podkreślił nie mógł cieszyć się ze zwycięstwa, dlatego, że pełnił służbę przy tzw. domku doktora, przy którym składano ciała poległych. – Po zwycięstwie odczuwałem ulgę i radość, z drugiej strony żal i smutek, patrząc na martwych kolegów leżących w rzędach. To było bardzo przykre uczucie. Możni tego świata powinni robić wszystko, żeby nigdy więcej nie było wojny. Niech rozmawiają ze sobą, niech się czubią, ale niech nie posyłają młodych na śmierć – podkreślił.

Dzisiejsza uroczystość to początek obchodów 70. Rocznicy Bitwy o Monte Cassino w sobotę i niedzielę we Włoszech odbędą się centralne uroczystości z udziałem m. in. Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Na polskim cmentarzu wojennym odprawiona zostanie Msza święta.

Bitwa pod Monte Cassino to seria bitew pomiędzy wojskami alianckimi a Wehrmachtem, które miały miejsce w 1944 r. w rejonie klasztoru Monte Cassino. Po wylądowaniu aliantów na Sycylii w 1943 r. i kapitulacji marszałka Pietro Badoglio III Rzesza rozpoczęła okupację kraju. Niemcy, zdając sobie sprawę ze strategicznego znaczenia wzgórza Monte Cassino, zbudowali na nim (i sąsiednich wzniesieniach) pas umocnień, zwany linią Gustawa. Podejmowane kilkakrotnie próby zdobycia wzgórza przez wojska sprzymierzonych (od stycznia 1944 r.) kończyły się niepowodzeniami.

Polski atak nastąpił w ramach operacji Diadem trwającej od 11 do 19 maja 1944 r., jej główną siłę stanowił 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Polskie wojska wyparły po ciężkich walkach niemiecką 1. Dywizję Spadochronową "Hermann Göering" z zajmowanych pozycji. Niemcy opuścili klasztor, obawiając się okrążenia przez wojska alianckie z powodu przełamania ich linii obrony na zachód od Doliny Liri.

18 maja nad ranem patrol 12. Pułk Ułanów Podolskich, pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela wkroczył do ruin klasztoru i zatknął na nim swój proporzec i polską flagę. Dopiero kilka godzin później na wyraźne polecenie gen. Andersa została obok polskiej flagi wywieszona flaga brytyjska. 18 maja 1944 r. o świcie na Monte Cassino odegrany został hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy i otwierając drogę na stolicę Włoch.

Pod Monte Cassino siły niemieckie wiązały aliantów cztery miesiące. W natarciu zginęło 924 żołnierzy, 2930 zostało rannych, a za zaginionych uznano 345.

Na Monte Cassino znajduje się Polski Cmentarz Wojenny, na którym spoczywają żołnierze polegli w bitwie. Życzeniem zmarłego w 1970 roku gen. Andersa było zostać pochowanym wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Jego grób stanowi dziś centralny punkt cmentarza.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.