Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Depesze KAI:

Drukuj Powrót do artykułu

Ukryty przed światem

Reklama, ms / wer

opublikowano 14.04.2017 08:40
Sample Fot. materiały prasowe

11 lutego 2017 roku minęły cztery lata od momentu, kiedy papież Benedykt XVI zapowiedział, że zamierza ustąpić z urzędu papieskiego ze względu na ograniczenia spowodowane wiekiem. Siedemnaście dni później papież pożegnał się z wiernymi podczas ostatniej audiencji generalnej i opuścił Watykan, udając się do Castel Gandolfo. 13 marca 2017 roku minęła też czwarta rocznica wyboru kard. Jorge Bergoglia na papieża. Od czterech lat obok siebie żyją i wzajemnie się wspierają urzędujący papież Franciszek oraz papież senior Benedykt XVI.

Książka o. Emila Pacławskiego OFM o Benedykcie XVI była pisana z zupełnie innej perspektywy czasowej. Nawet tytuł „Ukryty przed światem” pokazuje inne oblicze papieża, który ustąpił z urzędu i pokazał dystans wobec swoich fizycznych ograniczeń. Autor sięgnął do historii papiestwa, które w oczach świata już dawno się zakończyło i w powszechnym przekonaniu nie ma sensu wracać do minionej rzeczywistości. Tym bardziej że Benedykt XVI dla wielu ludzi, nawet katolików, nie był papieżem marzeń. Uchodził za człowieka sztywnego, bez wyrazu czy poczucia humoru. Nie zachwycał medialnie. Poruszał się w zgodzie z protokołem dyplomatycznym, a nawet był przed czasem w wyznaczonym miejscu. W ocenie komentatorów osobowość „pancernego kardynała” przeniknęła do papieskiego stylu. Papież był krytykowany i wyśmiewany, ponieważ według niektórych nie rozumiał świata i współczesnego człowieka. Propagując konserwatywny styl życia chrześcijańskiego, zamiast przyciągnąć do Kościoła, wystraszył ludzi, a w wielu kwestiach moralnych wręcz zamknął drzwi do wspólnoty. Benedykt nie miał dobrej prasy w zasadzie od samego początku. Nieustannie porównywano go do Jana Pawła II, który był papieżem gestów. Porywał tłumy, a te go uwielbiały. Z niemieckim papieżem tak się nie dało się, ponieważ wolał słowo i profesorską katedrę, porządek i niemiecką punktualność. Benedykt XVI był papieżem słowa, wiary i rozumu. To połączenie wielu krytykom sprawiło niejeden kłopot.

Emil Pacławski jest już autorem dwóch książek o Benedykcie XVI. W 2010 roku ukazała się publikacja „Pontyfikat na piątkę” podsumowująca 5-letnią posługę papieża Ratzingera. Kolejna książka ukazała się w marcu 2013 roku, czyli tuż po abdykacji Benedykta. Nosiła tytuł „Włoskie podróże Benedykta. Od Bari do Loreto”. Tym samym stała się opatrznościowym podsumowaniem pontyfikatu z punktu widzenia papieskich podróży do 17 regionów Włoch.

Emil Mirosław Pacławski (1968) – franciszkanin Prowincji Wniebowzięcia NMP, magister teologii; święcenia kapłańskie (1994); katecheta i duszpasterz parafialny w Katowicach Panewnikach (1994-1998); asystent duchowy Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (1998-2001); proboszcz w Tychach od 2001 roku; ojciec duchowny dekanatu Tychy Nowe; autor książek z esejami o tematyce społeczno-religijnej: Paprocańska 90 – kapłaństwem pisana (2005); Kościół nie umarł (2006); Recepta na pewną Miłość (2009); Między dynią a krzyżem (2011); Chrześcijaństwo jest ogniem (2014); Kościół otwiera drzwi (2016). Inne książki: Polska flaga w Izraelu (2007); Mały alfabet franciszkański (2009) oraz dwie książki o papieżu Benedykcie XVI: Pontyfikat na piątkę (2010); Włoskie podróże Benedykta. Od Bari do Loreto (2013).

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.