Drukuj Powrót do artykułu

„Urządzenia z przedsionka kosmosu” w przeglądzie konserwatorskim Cudownego Obrazu Matki Bożej

17 kwietnia 2019 | 13:29 | it | Częstochowa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. © Mazur / catholicnews.org.uk

Z wykorzystaniem najnowszej techniki, w tym mobilnego laboratorium rentgenowskiego, na Jasnej Górze odbył się doroczny przegląd konserwatorski cudownego obrazu Matki Bożej. Stan ikony, będącej nie tylko obiektem szczególnego kultu, ale także wyjątkowym dziełem sztuki, jest dobry i nie wymagał specjalnych zabiegów. Wykonano rentgen i skan obrazu z cyfrowym zapisem danych, co pozwoli na poszerzenie wiedzy o „bycie” i stanie zachowania wizerunku Maryi.

Zastosowanie nowych technik badawczych nadzorował prof. Andrzej Kos, dyrektor i założyciel Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, od lat związany z zabytkami Jasnej Góry. Zespół posiada jedyne w Polsce mobilne zaplecze laboratoryjne, które pozwala na wykonanie całego szeregu zabiegów przygotowujących do analizy i interpretacji tego wyjątkowego obiektu.

– To są urządzenia z przedsionka kosmosu – wyjaśnia prof. Ks. Podkreśla, że jedyny w Polsce rentgenogram mobilny umożliwia rejestrację w nowym cyfrowym wymiarze struktury obrazu, a to pozwoli na zebranie dodatkowych informacji o stanie zachowania dzieła, składzie np. pigmentu, nawarstwień. – To z kolei poszerzy wiedzę o stanie zachowania i o bycie tego obrazu, który jest materialnym wytworem, i który ulega przemianom strukturalnym i formalnym – wyjaśnia konserwator.

Podkreśla, że chociaż ikona ma doskonałe zabezpieczenie w postaci kasety klimatycznej, to „nie jesteśmy w stanie tak opanować mikroklimatu dla tego obiektu, by był on zachowany wiecznie”. Tego typu badania, analizy i interpretacje wykonuje się tylko na najcenniejszych dziełach, a do takich zalicza się cudowny obraz Matki Bożej.

Specjalna aparatura, dobór parametrów i opracowany program komputerowy, w skali 1:1, milimetr po milimetrze, pozwalają zbadać obiekt. – Dzięki np. skanowaniu powierzchni i rejestrowaniu niuansów w mikronowych częściach możemy precyzyjnie oglądać obraz m.in. jego fakturę, możemy regulować światło, by dostrzec to, czego wcześniej nie można było zobaczyć – wyjaśnia prof. Kos. A ponieważ dzisiejsza konserwacja to proces pogłębionych badań, to pozwoli to na weryfikację i uściślenie wielu zagadnień, co da też nowe możliwości rozpoznania.

Wybitny konserwator podkreśla, że choć obraz Matki Bożej ma już za sobą wiele badań, w tym rentgen i jest bardzo dobrze „prowadzony” przez zespoły konserwatorskie, to jednak pojawiły się nowe możliwości, które decyzją paulinów, stróżów i opiekunów Wizerunku, zostają wykorzystywane. Już myśli się o zastosowaniu w przyszłym roku kolejnych nowych technik badawczych.

Tradycyjnego przeglądu konserwatorskiego, zwłaszcza warstwy malarskiej, dokonali „stali” opiekunowie – wizerunku prof. Krzysztof Chmielewski i prof. Wojciech Kurpik z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej ASP.

Prof. Kurpik zapewnił, że stan obrazu jest dobry, a nawet jak na wiek dzieła, bardzo dobry. To dzięki specjalnej kasecie klimatycznej, która zapewnia ikonie doskonałe warunki. Obrazu został jak zwykle „osłuchany” co od dawna jest praktykowaną i sprawdzoną metodą.

Należy pamiętać, że nasz „najcenniejszy narodowy skarb” ma skomplikowaną strukturę. – Jest deska, płótno i warstwa malarska – zauważa konserwator. Podkreśla, że wszystkie te elementy są wrażliwe na otaczający klimat. – Po roku osamotnienia tzn. bez wglądu konserwatorów, obraz Matki Bożej jest w doskonałej kondycji. Zważywszy na stan techniczny samego malowidła, ikona przestaje okazywać pewne niepokojące zjawiska czyli lekkie, drobne złuszczenia samej farby, które wcześniej czasem się pojawiały. To z pewnością wynik klimatyzacji, która została zainstalowana w specjalnej kasecie, w której teraz Obraz przebywa – powiedział prof. Kurpik. Wskazał, że „uspakaja się o drewno obrazu, tzn. jest coraz mniej skurczu desek, spowodowanych zmianą wilgotności powietrza, które jest przyczyną powstawania odspojeń warstwy malarskiej.

Konserwator zauważył, że wyeliminowany został także, w znaczącym stopniu, kurz, który osadzał się na malowidle. – Obraz jest mniej zabrudzony, kiedyś były na nim nawet drobinki żużla – mówił profesor. Podkreślił, że „powietrze, którym teraz oddycha obraz, jest kontrolowane, filtrowane i wzbogacone w azot, ma mniej tlenu, który koroduje”.

Prof. Kurpik przypomniał, że obraz Matki Bożej musi być stale doglądany, bo „jego natury nic nie zmieni, nawet idealny klimat”.

Prawdziwe pochodzenie i czas powstania cudownego obrazu Matki Bożej wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji specjalistów. Prawdopodobnie dzieło przywieziono na Jasną Górę 31 sierpnia 1384 roku – podarował je paulinom, których sprowadził do Częstochowy dwa lata wcześniej, książę Władysław Opolczyk. Jednak, by łatwiej było łączyć jubileuszowe obchody, przyjmuje się, że i paulini, i obraz Matki Bożej, przybyli na Jasną Górę w roku 1382. Do dziś niewyjaśniona jest kwestia, czy klasztor jasnogórski był rzeczywiście, jak mówi legenda, ufundowany specjalnie dla cudownego obrazu.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.