Drukuj Powrót do artykułu

Ustawa przeciwko rodzinie

08 lipca 2009 | 10:10 | tel, hel / matt. Ⓒ Ⓟ

Michał Wojciechowski, teolog i publicysta na łamach Rzeczpospolitej omawia dyskusję nad projektem ustawy przeciwko przemocy w rodzinie.

Publicysta odnosi się do artykułu Dariusza Rosiaka, który uważa, że państwo powinno rodzicom zakazać stosowania kar fizycznych wobec dzieci z jednego prostego powodu – dzieci bić nie wolno („Rz” 3.07.2009).

“Jako jeden z wywołanych do tablicy nie czuję wielkiej potrzeby szczegółowej polemiki z kimś, kto ma nadzieję narzucić mi swoją koncepcję wychowania moich synków za pomocą przepisów państwowych. Proponuję natomiast zapoznać się z innymi krytycznymi głosami w tej sprawie” – pisze Wojciechowski.

Publicysta przywołuje fragmenty wystąpień przedstawicieli organizacji społecznych na temat projektu ustawy dotyczącej przemocy w rodzinie, które przedstawili 31 marca Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Większość go skrytykowała. Poniżej kilka z nich.

Michał Baran (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej): Najważniejszą wartością jest rodzina, jej jedność i nienaruszalność. Zdarzają się sytuacje patologiczne, ale trudno ze względu na nie wprowadzać przepisy, które będą niebezpieczne. […] Zapis ustawy jest już teraz abstrakcją, gdyż na jednego pracownika socjalnego przypada ok. 2 tys. rodzin.

Anna Samusionek (fundacja „Razem lepiej”): Dużo wątpliwości budzi przepis dotyczący uprawnień pracowników socjalnych do odbierania dzieci. […] Postaramy się powalczyć o zapisanie w ustawie, że w przypadku problemów finansowych rodziny nie wolno odbierać dzieci rodzicom, lecz wspierać taką rodzinę.

Marek Borkowski (Stowarzyszenie Centrum Praw Ojca i Dziecka): W naszym odczuciu ta ustawa jest skandalem, gigantycznym bublem prawnym. […] W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano, że przemoc występuje w połowie rodzin. W takim razie należałoby zdelegalizować rodzinę, skoro w połowie z nich mamy do czynienia z przemocą. […] W projekcie zakłada się, że patologia występuje tylko w rodzinie. […] winnym jest osoba, która zostanie po prostu pomówiona. Do naszego stowarzyszenia zgłaszają się bardzo często ludzie, którzy zostali w ten sposób wyrzuceni z domów, pozbawieni kontaktu z dziećmi, pozbawieni dostępu do swojego majątku tylko dlatego, że ktoś ich pomówił.

Michał Głowacki (Stowarzyszenie Instytut Edukacji i Rodziny): Najważniejszy jest autorytet rodziców, który nie powinien być przez nikogo podważany. […] Wydaje się nam, że proponowane w projekcie ustawy zapisy mają na celu przede wszystkim podważenie tego autorytetu, zantagonizowanie członków rodziny przeciwko sobie, dzieci przeciwko rodzicom.

Radosław Waszkiewicz (Związek Dużych Rodzin „Trzy plus”): Do przypadków, kiedy rodzice uderzali dzieci paskiem lub innym przedmiotem tak, że na ciele pozostawały ślady, siniaki lub skaleczenia, dochodzi w 0,45 proc. gospodarstw domowych. Przestępstwa związane z przemocą w rodzinie, przy założeniu, że w jednym gospodarstwie domowym popełniono nie więcej niż jedno przestępstwo, dochodzi w 0,6 proc. gospodarstw. Tymczasem państwo przygotowują projekt ustawy stosujący procedury dla przestępców i chcą to zastosować do 10 milionów rodzin w Polsce.

Marek Liciński (Federacja na rzecz Reintegracji Społecznej): Bardzo łatwo jest zabrać dziecko z domu, ale bardzo trudno je do domu przywrócić. Nawet półroczny pobyt dziecka w domu dziecka pozostawia wyraźne ślady na całe życie. […] Olbrzymie wątpliwości i obawy budzi w nas uproszczenie procedury umożliwiającej zabieranie dzieci bez orzeczenia sądu. Obawiamy się, że będzie jeszcze więcej nadużyć i bezzasadnych decyzji w tej sprawie.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.