Drukuj Powrót do artykułu

Uwolniony z niewoli o. Tom spotkał się z dziennikarzami

17 września 2017 | 12:01 | Rzym / RV, st, pb / mz Ⓒ Ⓟ

“Przez cały okres niewoli siłę czerpałem z modlitwy” – powiedział ks. Tom Uzhunnalil, hinduski salezjanin uwolniony w ubiegły wtorek po 18 miesiącach niewoli. W sobotę po raz pierwszy spotkał się z dziennikarzami.

Na wstępie poprosił, by nie pytać go o misjonarki miłości Matki Teresy, które zostały zamordowane podczas napadu islamistów na ich ośrodek w Jemenie. Ks. Tom nie wie, dlaczego i on nie został zabity. Napastnicy od razu zauważyli, że pochodzi z Indii. Być może liczyli na okup.

Hinduski salezjanin przyznał, że nie może jeszcze mówić o zabitych misjonarkach. Zbyt łatwo się wzrusza. Musi się uspokoić. Zapewnił, że choć schudł 30 kg, przez cały czas był dobrze traktowany. Nigdy nie grożono mu śmiercią, nie zmuszano do wyparcia się wiary. Zapewniono mu nawet niezbędne lekarstwa na cukrzycę. Najbardziej doskwierała mu samotność, nie miał z kim rozmawiać, bo jego porywacze nie mówili po angielsku, a on nie zna arabskiego.

Czytaj także: Ks. Tom Uzhunnalil na wolności

Podczas spotkania z dziennikarzami ks. Tom opowiadał, że większość czasu spędzał na modlitwie. Dzięki temu zachował pogodę ducha i pełne zaufanie do Pana Boga. „Nigdy się nie bałem. Mówiłem sobie, że nic mi się nie może stać, jeśli Bóg tego nie chce. Nawet włos z głowy mi nie spadnie. To dało mi siłę” – mówił hinduski kapłan. Przyznał, że na początku udało mu się kilka razy odprawić Mszę św., bo wśród rzeczy, które ukradli z kaplicy porywacze, było też kilka hostii. Potem odprawiał Eucharystię już tylko duchowo.

Fot. L’Osservatore Romano / Associated Press

Uwolniony po półtorarocznej niewoli pochodzący z Indii ks. Tom Uzhunnalil, 12 września o 18.00 przybył do Rzymu – podał włoski portal “Famiglia Cristiana”. W tym czasie 57 letni ksiądz był gościem wspólnoty salezjańskiej. Spotkał się z przełożonym generalnym swojego zakonu, ks. Angelem Fernandezem Artime.

Stolica Apostolska podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do uwolnienia indyjskiego salezjanina. Szczególne podziękowania złożyła „sułtanowi Omanu i kompetentnym władzom sułtanatu”.

Fot. HO / AFP / EAST NEWS

Pochodzący z Indii salezjanin został uprowadzony 4 marca 2016 r. przez grupę ekstremistów islamskich, która napadła na dom starców w Adenie, prowadzony przez siostry Misjonarki Miłości. Terroryści zabili wówczas 16 osób, w tym 4 zakonnice.

Od dnia uprowadzenia zostały opublikowane dwa nagrania wideo, na których najprawdopodobniej był porwany kapłan, proszący o pomoc w przywróceniu mu wolności. Papież Franciszek wielokrotnie zwracał się z apelem o uwolnienie salezjanina. Po raz ostatni uczynił to 2 maja br. na spotkaniu z jego współbraćmi, prosząc także o modlitwę w jego intencji.

Wersja do druku

Przeczytaj także

15 września 2017 23:35

Diecezja sandomierska: XX Spotkanie Młodych

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.