Drukuj Powrót do artykułu

W 2. rocznicę wyboru Franciszka czytajmy Evangelii Gaudium

13 marca 2015 | 11:33 | O. Stanisław Jaromi OFM Conv. Ⓒ Ⓟ

Sample

Mija 2 lata z papieżem Franciszkiem. Widzimy, jak jego słowa i cała aktywność zmienia Kościół i świat; jak ożyła debata na ważne dla katolików tematy; jak ścierają się opcje i opinie… Oto Papież dla którego nasza różnorodność jest wartością – najważniejsze tylko, abyśmy nie zdradzali Ewangelii Chrystusowej i wnosili ducha Bożego w skomplikowane rejony współczesnego świata.

Przy okazji przypomnę, że minęło już kilkanaście miesięcy od wydania „Evangelii Gaudium”… – dokumentu uznanego za kluczowy dla tego pontyfikatu. Czy znacie jakieś próby wdrożenia jej wskazań? Na przykład niezwykłych „Wspólnotowych i społecznych reperkusji kerygmy” (rozdz. IV)?

Bo tam w kontekście metod ewangelizacji, pojawiają się pewne elementy ekologii duchowej, gdy czytamy o «sztuce towarzyszenia», aby „wszyscy nauczyli się zawsze zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego” oraz wdrażali „zdrowy rytm bliskości, wraz ze spojrzeniem okazującym szacunek i pełnym współczucia, które jednak jednocześnie będzie leczyło, wyzwalało i zachęcało do dojrzewania w życiu chrześcijańskim” (EG 169).

Tam też Franciszek przypomina, że „planeta należy do całej ludzkości” (EG 190), że skandalem jest głód wynikający ze złej dystrybucji dóbr i dochodów i z powszechnego marnotrawstwa (EG 191). Mówi, że całe stworzenie to „istoty słabe i bezbronne, które niejednokrotnie pozostają na łasce interesów ekonomicznych lub bezwzględnego wyzysku” Przypomina „jako istoty ludzkie, nie tylko czerpiemy zeń zyski, ale jesteśmy stróżami innych stworzeń. Poprzez naszą rzeczywistość cielesną Bóg złączył nas tak ściśle z otaczającym światem, że pustynnienie ziemi jest niejako chorobą dotykającą wszystkich, i możemy ubolewać nad wymarciem jakiegoś gatunku jak nad swoistym okaleczeniem. Nie dopuśćmy do tego, aby pozostały po nas na ziemi znaki zniszczenia i śmierci, wyrządzające szkodę naszemu życiu i życiu przyszłych pokoleń” (EG 215).

I cytuje wspaniały dokument biskupów filipińskich „Co się dzieje z naszą piękną ziemią?”, nazywając go pięknym prorockim orędziem pełnym żalu: „Niewiarygodne bogactwo owadów żyło w puszczy, i odgrywało w jej ekosystemie znaczącą rolę. Ptaki latały w powietrzu, a ich lśniące pióra i przeróżne śpiewy przydawały koloru i melodii zieleni lasów. Bóg tę ziemię przeznaczył dla nas, swoich szczególnych stworzeń, ale nie po to, abyśmy ją zniszczyli i zamienili w pustynię. Spójrz na rzeki koloru brązowo-czekoladowego w twoich stronach i pamiętaj, że po jednej deszczowej nocy odprowadzają żywą krew ziemi do morza. Jakże mogą pływać ryby w takim rynsztoku, jakim jest rzeka Pasig i tyle innych rzek, które zanieczyściliśmy? Kto zamienił cudowny świat mórz w podwodne cmentarze, ograbione z życia i barw?”

I na koniec tych rozważań przywołuje św. Franciszka z Asyżu, patrona troski o kruchość ludu i świata, w którym żyjemy. (EG 216)
A ja zastanawiam się, jak uczyć katolików „ubolewać nad wymarciem jakiegoś gatunku jak nad swoistym okaleczeniem”? Macie jakieś pomysły?…

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.