Drukuj Powrót do artykułu

Warszawa: Msza św. w intencji chorych na trąd

24 stycznia 2019 | 09:42 | maj | Warszawa Ⓒ Ⓟ

W intencji osób chorych na trąd i wszystkich, którzy im pomagają odprawiona zostanie w najbliższą niedzielę, 27 stycznia Msza św. w katedrze warszawsko – praskiej. Do uczestnictwa w Eucharystii zapraszają Sekretariat Misyjny Jeevodaya i Fundacja Heleny Pyz „Świt Życia” wraz z darczyńcami. Po modlitwie odbędzie się spotkanie w Kaplicy Kurialnej, podczas którego będzie można zapoznać się z misją założonego przez Polaków Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya, w którym od 30 lat pracuje lekarka i świecka misjonarka, dr Helena Pyz. W ostatnią niedzielę stycznia przypada 66. Światowy Dzień Trędowatych.

Msza św. rozpocznie się o godz. 12. 30. Podczas spotkania uczestnicy będą mogli obejrzeć filmowe przesłanie dr Heleny Pyz na Światowy Dzień Chorych na Trąd, dowiedzieć się, „co słychać” w Ośrodku Rehabilitacji Trędowatych w Jeevodaya i porozmawiać przy filiżance indyjskiej herbaty.

„Rok 2019 jest dla nas szczególny, bowiem obchodzimy podwójny jubileusz:50-lecie powstania Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych i 30-lecie pracy dr Heleny Pyz w Jeevodaya. Działania podejmowane w Jeevodaya od pół wieku dla chorych na trąd, którzy tam dotarli i doznali pomocy, były jedynym skutecznym ratunkiem. Wielu z nich teraz świadczy pomoc innym. To dzięki wsparciu wielu polskich rodzin Ośrodek wciąż się rozwija i podejmuje nowe inicjatywy na rzecz swoich podopiecznych” – podkreśla Sekretariat Misyjny Jeevodaya.

Trąd, jedna z najstraszniejszych chorób trapiących ludzkość, od wieków budząca grozę – jest dziś całkowicie wyleczalny. Pod warunkiem, że jest leczony. Choć w bogatych społeczeństwach niemal całkowicie o nim zapomniano, wciąż stanowi zagrożenie dla mieszkańców najuboższych regionów świata.

„Nie wszędzie ludzie mają dostęp do służby zdrowia korzystając co najwyżej z troskliwej opieki misjonarzy zapuszczających się w najodleglejsze rejony ludzkiej nędzy. Same leki nie wystarczą. Potrzebna jest oświata sanitarna, wykształcony personel medyczny gotowy pracować w terenie a nade wszystko potrzebne są podstawowe warunki życia. Jak powiedział w tym roku światowej sławy epidemiolog prof. Christian Jonson z Uniwersytetu Abomey w Beninie, dopóki ludzie nie otrzymają dostępu do czystej wody, dopóki nie poprawią się warunki sanitarne, w których żyją mieszkańcy najuboższych krajów świata, dotąd będą dziesiątkowani przez różne zapomniane już u nas choroby” – pisze dr Kazimierz Szałata, prezes Fundacji Polskiej Raoula Follereau w apelu na 66. Światowy Dzień Trędowatych.

Tak naprawdę nie wiemy, ilu jest trędowatych, gdyż żyją oni w niedostępnych rejonach, gdzie nie ma wystarczających struktur sanitarnych. Wiemy natomiast dokładnie ilu chorych trafia każdego roku na leczenie – to każdego roku ok. 200 tys. osób. Mimo wysiłków wielu instytucji, międzynarodowych programów profilaktycznych, badań naukowych i zaangażowaniu wielu osób pracujących wśród chorych na trąd, od kilkunastu lat sytuacja epidemiologiczna pozostaje bez zmian. Według danych opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia w 2017 r. odnotowano 210 671 przypadków (20416 w Afryce, 29101 w Ameryce Południowej i Środkowej, 153487 w Azji Południowo – Wschodniej, 3550 w Basenie Morza Śródziemnego, 4087 w regionie Pacyfiku Zachodniego i 33 w Europie). Z pewnością walka z trądem była by skuteczniejsza, gdybyśmy dysponowali szczepionką. Niestety wieloletnie prace badawcze na razie się nie powiodły.
Trąd jest przewlekłą chorobą zakaźną wywołaną bakterią Hansena. Inkubacja choroby trwa wyjątkowo długo, nawet kilka lat, zatem można być nawet przez kilka lat zarażonym nie mając o tym żadnego pojęcia. Trąd atakuje m.in. zakończenia nerwowe i pierwszym objawem choroby może być pojawienie się nieczułych miejsc na ciele. Choroba może prowadzić do trwałych okaleczeń, deformacji, paraliżu, czy utraty wzroku. Od 30 lat jej podstawowa forma jest całkowicie uleczalna, choć nie zawsze da się cofnąć jej skutki. Niestety znaczną część pacjentów chorych na trąd stanowią dzieci. W przypadku występującej w strefie równikowej najbardziej zjadliwej postaci trądu urcél du Buruli, można powiedzieć wprost, że jest to choroba dziecięca.

– Trąd rodzi się z biedy – przypomina dr Kazimierz Szałata. -To dlatego bakteria Hansena wciąż niszczy ludzi ubogich, bo zamożni zostali zarażeni trądem chciwości i egoizmu – podkreśla. Dlatego Światowy Dzień Trędowatych to walka z trądem w każdej postaci. W ostatnią niedzielę stycznia w kościołach na całym świecie zbierane będą wówczas pieniądze na potrzeby chorych. Od 1996 r. zbiórka organizowana jest również w Polsce. To także dzień modlitwy i wsparcia wielkiego dzieła miłosierdzia realizowanego od stuleci przez Kościół katolicki na całym świecie.

Ośrodek rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya to charytatywna placówka leczniczo-wychowawcza dla osób dotkniętych trądem i ich rodzin założona w 1969 r. w Indiach przez Polaków: ks. Adama Wiśniewskiego, pallotyna, i s. Barbarę Birczyńską. Od 30 lat pracuje tam dr Helena Pyz, lekarka (jedyny lekarz w Jeevodaya) i misjonarka świecka. Dla mieszkańców Ośrodka dr Helena jest lekarzem, doradcą, przyjacielem. Leczy wszystko: począwszy od otartych kolan w czasie dziecięcych zabaw, przez pomoc przy porodach i badania kontrolne, do wielomiesięcznej kuracji trądu. Do prowadzonej przez nią przychodni przychodzą ludzie naznaczeni trądem, którzy potrzebują też porady, gdy chorują na grypę czy inną chorobę, ale i biedni mieszkańcy okolicznych wiosek, których nie stać na inną opiekę medyczną. Obsługuje też przychodnie wyjazdowe w Tumgaon (ok. 80 km od Jeevodaya) i Kuteli (ponad 200 km). W tej ostatniej miejscowości, na pograniczu stanu Chhattisgarh i Orissa, gdzie mieszka bardzo uboga ludność, wraz ze swoim zespołem medycznym, co miesiąc przyjmuje tam niewyobrażalną na standardy europejskie liczbę ok. 300 pacjentów w ciągu jednego dnia. Od czasu do czasu udaje się z pomocą medyczną do różnych kolonii dla trędowatych.

Inicjatorem Światowego Dnia Trędowatych był francuski filozof, podróżnik i misjonarz, Sługa Boży Raoul Follereau (1903 – 1977).

Fundacja Raoula Follereau jest największą międzynarodową instytucja niosąca pomoc trędowatym. Dzięki jej rozsianym po całym świecie placówkom i przedstawicielstwom, pomoc dociera tam, gdzie są najpilniejsze potrzeby. W Międzynarodowej Unii Stowarzyszeń Raoula Follereau zrzeszona jest też Fundacja Polska Raoula Follereau. Niesie ona pomoc trędowatym, cierpiącym z powodu głodu, ubóstwa i analfabetyzmu. Oprócz wsparcia szpitali i ośrodków dla chorych, fundacja buduje studnie, współfinansuje ośrodki dożywiania i edukacji dzieci. Fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej, utrzymuje się wyłącznie z indywidualnych ofiar.

Fundację Polską Raoula Follereau można też wesprzeć poprzez wpłatę na konto:
87 1240 1082 1111 0000 0387 2932

Więcej informacji: www.follereau.pl

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.